Część mieszkańców miejscowości Korolówka Kolonia w gminie Włodawa sprzeciwia się planom utworzenia odkrywkowej kopalni piasku w pobliżu zabudowań mieszkalnych. Ich zdaniem inwestycja może negatywnie wpłynąć zarówno na komfort życia, jak i bezpieczeństwo mieszkańców. W ich sąsiedztwie funkcjonują już dwie takie kopalnie.
Największe obawy budzi skala planowanego przedsięwzięcia. Protestujący podkreślają, że kopalnia zlokalizowana niedaleko zabudowań może stać się źródłem uciążliwego hałasu oraz dużego zapylenia. Mieszkańcy zwracają również uwagę na możliwość obniżenia poziomu wód gruntowych w przyszłości. Obawiają się także spadku wartości okolicznych działek i zmniejszenia atrakcyjności miejscowości dla osób planujących budowę domów. Wątpliwości dotyczą również infrastruktury drogowej. Do planowanej kopalni prowadzi gruntowa droga gminna. Według mieszkańców intensywny ruch ciężarówek i maszyn może doprowadzić do jej szybkiego zniszczenia, a w konsekwencji utrudnić codzienne funkcjonowanie okolicznych mieszkańców. Mieszkańcy zwracają też uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Ich zdaniem niewłaściwie zabezpieczony teren wyrobiska może stanowić zagrożenie, szczególnie dla dzieci.
Sprawa budzi emocje również dlatego, że jeszcze do niedawna okolice planowanej inwestycji były terenami praktycznie niezabudowanymi. W ostatnich latach przy polnych drogach powstało jednak kilka nowych domów i to głównie ich właściciele sprzeciwiają się inwestycji realizowanej przez firmę działającą na terenie gminy Włodawa. W niedalekim sąsiedztwie funkcjonują już dwie kopalnie piasku. Mieszkańcy przekonują, że kolejna inwestycja może okazać się zbyt dużym obciążeniem dla tej części miejscowości. Innego zdania są gminne władze.
-Rozumiem obawy części mieszkańców, bo każda większa inwestycja budzi emocje i pytania o komfort życia – mówi wójt Włodawy, Dariusz Semeniuk. – Trzeba jednak pamiętać, że działalność wydobywcza w tej części gminy nie jest niczym nowym. Funkcjonują tam już kopalnie piasku, a teren od wielu lat miał charakter rolniczo-przemysłowy, a nie typowo mieszkaniowy. W ostatnim czasie przy polnych drogach powstało kilka nowych domów i dziś pojawia się naturalny konflikt pomiędzy nową zabudową a działalnością gospodarczą, która była planowana na tych terenach dużo wcześniej. Musimy jednak patrzeć na rozwój gminy całościowo. Lokalna firma chce inwestować, tworzyć miejsca pracy i płacić podatki tutaj, na miejscu, a samorząd powinien wspierać przedsiębiorców działających na naszym terenie – dodaje samorządowiec. Wójt zwraca również uwagę na zmiany w przepisach planistycznych, które już wkrótce mogą znacząco ograniczyć podobne sytuacje.
– Mamy już zatwierdzony plan ogólny gminy, który po wejściu w życie zdecydowanie uporządkuje kwestie zabudowy. Nowe przepisy będą ograniczały możliwość budowania domów w dużym oddaleniu od istniejącej zwartej zabudowy. Chodzi właśnie o to, by w przyszłości unikać konfliktów pomiędzy funkcją mieszkalną a działalnością gospodarczą czy przemysłową. Nie może być tak, że ktoś buduje dom pośrodku terenów wykorzystywanych gospodarczo, a później oczekuje całkowitego zablokowania inwestycji. Oczywiście wszystkie procedury środowiskowe muszą zostać zachowane, a inwestor będzie zobowiązany do przestrzegania przepisów dotyczących hałasu, zapylenia czy bezpieczeństwa. Od tego są odpowiednie instytucje i kontrole – podsumowuje Semeniuk (pb)














![Dni Włodawy za nami [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/06/dni-wlodawy18-218x150.jpg)




![XI Żelazny Triathlon za nami [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/06/triatlon6-218x150.jpg)







![Biblionerzy na szóstkę [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/06/biblionerzy-1-324x400.jpg)


