Miliony na medyczny impuls

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie otrzymała 28,5 mln zł ministerialnej dotacji na budowę Instytutu Nauk Medycznych, gdzie będą kształceni ratownicy medyczni i pielęgniarki. Symboliczny czek przekazali Beata Mazurek, wicemarszałek Sejmu i Jakub Banaszek, prezydent Chełma. Ta inwestycja nie uzdrowi finansów miasta, ale jest niczym światełko w tunelu.


Ostatnio z ratusza płyną same fatalne informacje na temat sytuacji finansowej miasta. Ale w ubiegłym tygodniu wraz z rządowymi milionami nadeszło pewne pocieszenie. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało 28,5 mln zł na realizację sztandarowej inwestycji Jakuba Banaszka, prezydenta Chełma, z kampanii wyborczej. Chodzi o budowę Instytutu Nauk Medycznych, w którym chełmska PWSZ będzie kształcić pielęgniarki i ratowników medycznych.

Obiekt powstanie na gruntach przy ul. Batorego, które kilkanaście lat temu PWSZ dostała bezpłatnie od miasta na cele statutowe. Właśnie w tym miejscu w ubiegłym tygodniu zorganizowano konferencję prasową, podczas której prezydent Banaszek i Beata Mazurek, wicemarszałek Sejmu, wręczyli Arkadiuszowi Tofilowi, rektorowi chełmskiej PWSZ (która realizować będzie inwestycję) ministerialną decyzję i symboliczny czek na 28,5 mln zł. Bo nie jest dla nikogo tajemnicą, że dotacja do Chełma spłynęła dzięki pomysłowi i zaangażowaniu się w sprawę „Medycznego Miasteczka” obecnego prezydenta Chełma, ze wsparciem wicemarszałek sejmu

– To będzie kluczowa dla miasta inwestycja – mówił prezydent Banaszek. – „Górki Batorego” od lat są puste, ale mają szanse stać się swoistym centrum miasta. Instytut, który tu powstanie będzie impulsem napędzającym nasze miasto.

Wicemarszałek Mazurek tradycyjnie deklarowała wsparcie rządowe dla Chełma, które prowadzić ma do „rozruszania” miasta. Zwracała uwagę na to, jak ważna dla rozwoju Chełma jest współpraca z PWSZ. Z kolei ze słów rektora Tofila wynikało, że współpraca ta kwitnie. Zapowiedział on kolejne wspólne działania z ratuszem.

– Ta górka, na której się znajdujemy, ma szansę stać się prawdziwą perełką Chełma – stwierdził rektor Tofil. – PWSZ w ramach Instytutu Nauk Medycznych będzie kreować jej główne przeznaczenie, czyli to, co jest obecnie najbardziej potrzebne naszemu społeczeństwu – zapewnienie opieki zdrowotnej. Przyznane pieniądze są bardzo duże, ale plany, co do tej górki są jeszcze większe. Dotacja zainicjuje zabudowę tego obszaru. To, co tu powstanie będzie spełniało funkcję medyczną.

Ale będzie to też wyjątkowa, przykuwająca uwagę architektura, która ma przyciągnąć turystów. Po ostatnich rozmowach z prezydentem Chełma mamy też precyzyjny plan kolejnych działań, które wykraczają poza obszar nauk medycznych. Nasza uczelnia identyfikowana jest głównie z kształceniem lotniczym, a my zauważyliśmy, że jest tu jeszcze obszar niezagospodarowany w kraju. Chodzi o kształcenie symulatorowe. Moglibyśmy realizować w Chełmie szkolenie na pełnych symulatorach. To wymaga dużych nakładów inwestycyjnych, ale moglibyśmy dzięki temu stać się jedynym tego typu ośrodkiem kształcenia lotniczego w kraju.

28,5 mln zł ministerialnej dotacji a także 7 mln zł wkładu własnego PWSZ pozwolą rozpocząć przy ul. Batorego budowę trzykondygnacyjnego budynku Instytutu Nauk Medycznych. Dokumentacja techniczna powinna powstać jeszcze w tym roku. Rektor Tofil szacuje, że budowa obiektu potrwa około 2 lat. Sam instytut ma być początkiem całego kompleksu z hotelem, restauracją, akademikiem i przychodnią tzw. jednego dnia. Całość miałaby pochłonąć ok. 150 mln zł.

Ale tak ambitne założenia to już melodia przyszłości. W instytucie będą się uczyć ratownicy medyczni i pielęgniarki (niektórym marzą się też w przyszłości kierunki lekarskie). Chełmska PWSZ obecnie kształci pielęgniarki na studiach pierwszego stopnia (absolwenci uzyskują tytuł licencjata). PWSZ wystąpiła z wnioskiem do ministerstwa o umożliwienie kształcenia także na studiach magisterskich na tym kierunku. (mo)