Nie wrzucać luzu za wcześnie!

Wielu z nas ma już dość podporządkowania się rygorom. Rozluźnienie widać na ulicach i w sklepach, gdzie nie wszyscy zachowują odstępy i prawidłowo noszą maski. Sanepid ostrzega, że nie tędy droga, bo epidemia wciąż trwa.

W Chełmie po miesiącu przerwy potwierdzono Covid-19 u kolejnego mieszkańca. W całym powiecie chełmskim chorobę tę stwierdzono u ponad 30 osób. Każde ognisko uruchamia procedury w sanepidzie, który zbiera informacje, z kim zakażony miał kontakt. Wraz ze wzrostem zagrożenia koronawirusem konieczna była zmiana organizacji pracy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie, aby jak największą liczbę pracowników zaangażować w przeprowadzanie wywiadów i wychwytywanie potencjalnych zakażonych.

Taki wyścig z czasem, aby przeciąć koronawirusowi drogę rozprzestrzeniania się, ponownie rozpoczęto w ubiegłym tygodniu, gdy potwierdzono Covid-19 u młodego mężczyzny. Tymczasem wielu mieszkańców Chełma i powiatu chełmskiego ma dość zakazów i nakazów, mających minimalizować ryzyko zakażenia. Wraz z łagodzeniem kolejnych restrykcji niektórzy zaczynają lekceważyć zasady bezpieczeństwa.

Na chełmskich ulicach i w sklepach coraz częściej widać osoby, które nie zachowują odstępów lub z maskami zsuniętymi na brodę czy szyję. W chełmskim sanepidzie obawiają się, że przez takie zachowanie zakażonych szybko przybędzie. Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie, przypomina, że epidemia się nie zakończyła i trzeba stosować się do wytyczonych zasad.

– Przestrzeganie tych zasad to nasz obowiązek. Wypełniajmy go dla wspólnego dobra – mówi dyrektor Kuryk. – Koronawirus przenosi się poprzez drogi oddechowe. Zachowanie odstępów i prawidłowe noszenie masek w miejscach publicznych ma wielkie znaczenie. Epidemia trwa. Każde ognisko to dla nas ogrom pracy: setki rozmów telefonicznych, wywiadów, e-maili.

Podkom. Ewa Czyż, oficer prasowy KMP w Chełmie, mówi, że policjanci patrolujący ulice sprawdzają czy chełmianie stosują się do zasad. Gdy zauważą nieprawidłowości, pouczają lub karzą mandatami.

– Na ulice wyszło więcej osób w związku z łagodzeniem kolejnych obostrzeń, ale pamiętajmy, że wciąż trzeba być ostrożnym i stosować się do obowiązujących zasad – przypomina podkom. Czyż.

O rozwagę i odpowiedzialność społeczną apeluje też Magdalena Smolińska-Kornas, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

– Możemy korzystać ze spacerów na świeżym powietrzu, w celu utrzymania dobrostanu psychicznego, jednak należy stosować się do zaleceń Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego – mówi M. Smolińska-Kornas. – Rozporządzenie Rady Ministrów do odwołania nakłada na nas obowiązek zakrywania przy pomocy odzieży, maseczki, przyłbicy, ust i nosa w miejscach publicznych.

Ponadto musimy pamiętać podczas spacerów o zachowaniu minimum 2 metrów odległości od innych osób. Stan epidemii w naszym kraju nie został odwołany, nadal wykazywane są osoby zakażone koronawirusem SARS-CoV-2. W szeroko rozumianym interesie społecznym jest dbałość o bezpieczeństwo zdrowotne nie tylko swoje, ale też innych osób tak, aby się nie zakazić i nie zakażać innych. (t)