Odpady straszą

Ogromne hałdy odpadów od wielu miesięcy zalegają na placu byłej fabryki papieru i tektury w Orchówku. Niczym nieosłonięte mogą stanowić zagrożenie ekologiczne, a dla gminy Włodawa – ekonomiczne. Jej władze obawiają się, czy po upadłości zakładu obowiązek uprzątnięcia tych odpadów nie przejdzie na gminę.

Sco Pak w Orchówku (gm. Włodawa) został zamknięty w 2019 roku. Na tyłach zakładu, na placu od zachodniej strony fabryki składowane są setki, jeśli nie tysiące, ton odpadów poprodukcyjnych. Wielkie hałdy są widoczne nawet okiem satelity, a co gorsze, wszystko wskazuje na to, że nie mają żadnego właściciela, który by je zabezpieczył lub zutylizował. W tej sytuacji gminni urzędnicy obawiają się, żeby ten obowiązek nie został scedowany właśnie na nich.

Gdyby tak się stało, konsekwencje finansowe operacji byłyby dla samorządu wielkim obciążeniem, tym bardziej, że upadły zakład nadal ma wielkie zaległości w stosunku do gminy chociażby z tytułu niezapłaconego podatku.

– Znamy sytuację, dlatego zwróciliśmy się do marszałka województwa lubelskiego z prośbą o wyjaśnienie, czy te odpady nie zagrażają życiu i zdrowiu ludzi, bądź nie stanowią zagrożenia dla środowiska naturalnego – mówi sekretarz gminy Marta Wawryszuk. – To marszałek bowiem wydał firmie pozwolenie na składowanie tych odpadów. Wciąż czekamy na odpowiedź. (bm)