Oszczędności trzeba szukać wszędzie

Włodawski ratusz szuka oszczędności. Dyrektorzy wszystkich podległych placówek mają przedstawić burmistrzowi propozycje cięcia kosztów, gdzie się tylko da. Własną propozycję ma też miejski radny Mariusz Czuj, który postuluje o uszczuplenie składu osobowego Rady Nadzorczej w MPGK.

Sejm, przyjmując ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej, zobligował kierowników jednostek sektora finansów publicznych do redukcji zużycia energii elektrycznej. Od 1 do 31 grudnia 2022 r. mają oni dokonać takich działań, których efektem będzie obniżenie średniego zużycia energii o 10 proc. w stosunku do średniej z lat 2018-2019. Natomiast w przyszłym roku mają oni ograniczyć o 10 proc. zużycie energii w stosunku do zużycia z 2022 r. Kto nie wypełni tego obowiązku, naraża się na karę wynoszącą 20 tys. zł.

Zamysł jest dobry, ale uderza w te samorządy, które już zainwestowały w wymianę oświetlenia ulicznego i w budynkach na LED-owe, zamontowały instalacje fotowoltaiczne czy przeprowadziły termomodernizację budynków, bo w ich przypadku trudno o dalsze ograniczanie kosztów. W takiej sytuacji jest m.in. Włodawa, która będzie musiała się bardzo starać, by 10-procentową obniżkę uzyskać. Burmistrz Wiesław Muszyński wszystkich kierowników podległych mu jednostek zobligował do przygotowania planów oszczędzania.

– W tym tygodniu mamy wspólne posiedzenie, podczas którego będziemy się zastanawiać, w jaki sposób te wymagania wypełnić – mówi Muszyński. – Nie ukrywam, że przed nami trudne decyzje, ale jakieś kroki podjąć musimy. Oświetlenie uliczne mamy wymienione na energooszczędne, więc tu jedynym polem do manewru jest ograniczenie czasu włączenia latarni. Duży problem będzie też z basenem, który jest bardzo energochłonny. Nie wykluczam, że godziny jego funkcjonowania mogą ulec skróceniu, a w skrajnym przypadku może się zdarzyć, że obiekt będzie przez jakiś czas nieczynny. Co do pozostałych jednostek, będziemy się zastanawiać nad skróceniem czasu ich pracy – tłumaczy burmistrz.

Nie tylko energia

Sposób na oszczędności, i to całkiem spore, znalazł miejski radny Mariusz Czuj, który zapowiada, że na najbliższej sesji będzie apelował o redukcję składu Rady Nadzorczej MPGK do trzech osób. Miesięczny koszt jej funkcjonowania wynosi 18 190 zł 20 gr. Dzieląc to na pięciu członków wychodzi średnio 3638 zł co miesiąc. Przepisy dopuszczają w tego typu spółce liczbę do 3 do 6 członków rady, z tym, że na trzech ma przypadać jeden spośród członków załogi. A na pięciu jest tylko jeden. Jego zdaniem, w dobie drakońskich podwyżek czynszów i stuprocentowego wzrostu ceny ciepła, utrzymywanie 5-osobowego składu rady nadzorczej jest nie tylko nieekonomiczne, ale i niemoralne.

– Nie można tłumaczyć dużej liczny członków rady nadzorczej brakiem wiceprezesa spółki, bowiem członek zarządu spółki wykonuje zupełnie odrębne zadania. To tak, jakby tłumaczyć liczebność rady miasta obecnością lub brakiem zastępcy burmistrza – mówi Czuj i wskazuje jako właściwą tę drogę, którą obrał prezydent Chełma, radykalnie zmniejszając uposażenie członków tamtejszych miejskich rad nadzorczych.

– Pan Czuj jak każdy radny ma prawo do składania wniosków czy interpelacji – mówi Wiesław Muszyński. – Nie zmienia to faktu, że nie mamy planów redukcji w MPGK-u. Rada nadzorcza działa moim zdaniem bardzo dobrze, ma dużo pracy i obowiązków. Ma też obrany jasny plan działania, dzięki któremu już za dwa lata nie będziemy musieli się martwić problemami z rosnącymi cenami za ciepło podyktowanymi koniecznością wykupu emisji – tłumaczy burmistrz. (pb)