Pomnik kością niezgody

Środowiska kombatanckie we Włodawie chcą rozebrania lub przeniesienia pomnika z Rynku. Innego zdania jest burmistrz, który zamierza go odnowić. Kombatanci skierowali w tej sprawie specjalny apel do wojewody lubelskiego, by pozwolił na likwidację tego – jak określają – „reliktu komunistycznego w centrum miasta”.

Podczas ostatniej (26 marca) sesji Rady Miejskiej we Włodawie burmistrz Wiesław Muszyński zapowiedział, że po zakończeniu rewitalizacji wokół czworoboku będzie konieczność odnowienia pomnika. Jego stan zagraża bowiem zdrowiu i życiu mieszkańców.

Pomnik „walk i męczeństwa wojsk polskich i sowieckich” powstał w drugiej połowie lat 60. XX wieku i niemal od początku wzbudzał kontrowersje ze względu na jego utożsamianie z systemem totalitarnym i narzuconą nam powojenną okupacją. Na początku lat 90., tuż po zmianie ustroju w Polsce, rozważano nawet likwidację pomnika, a przynajmniej przeniesienia go do muzeum w Kozłówce lub na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej we Włodawie.

Ostatecznie jednak, głównie ze względów finansowych, do tego nie doszło.
Teraz jednak wraz z remontem całego placu wokół czworoboku związanego z projektem rewitalizacji miasta temat pomnika powrócił, tym bardziej, że jest on w fatalnym stanie. I trzeba go albo zlikwidować czy przenieść w inne miejsce, albo gruntownie odnowić.

Lewicowy burmistrz jest za tym drugim rozwiązaniem. Sprzeciwiają się temu jednak włodawskie środowiska kombatanckie i prawicowe, dla których to symbol komunistycznego zniewolenia i „koromysło” – jak swego czasu nazwał pomnik jeden z byłych włodawskich proboszczów i do dziś tak określa pomnik wielu włodawian. Przeciwnicy pomnika wystosowali list otwarty do wojewody lubelskiego (poniżej) z apelem o jego usunięcie.
Włodawianie w tej sprawie są podzieleni.

Jedni uważają, że pomnik oddaje hołd również żołnierzom polskim i chcą, by pozostał tam, gdzie jest. Inni traktują go jako symbol komunistycznego zniewolenia i kategorycznie żądają usunięcia. Są też głosy mówiące o przeniesieniu pomnika, ale nie ze względów historycznych, a dlatego, że pomnik po prostu stoi w takim miejscu, że utrudnia zgromadzenia publiczne i np. możliwość organizacji w tym miejscu wydarzeń kulturalnych czy koncertów. (gd)

List otwarty do wojewody lubelskiego

W imieniu organizacji kombatanckich, jak również mieszkańców Włodawy, zgłaszamy problem rozpadającego się pomnika „walk i męczeństwa wojsk polskich i sowieckich” zlokalizowanego na działce nr 1066/2 we Włodawie. Pomnik ten stanowi zagrożenie dla mieszkańców i turystów przybywających do Włodawy ze względu na jego stan techniczny. Najlepszym rozwiązaniem jest rozebranie tego „sowieckiego” pomnika lub przeniesie na Cmentarz Armii Czerwonej we Włodawie.

Zgodnie z zapisami art. 5a ust. 1 Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, pomniki nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Również za podlegające usunięciu ustawodawca uznał pomniki odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989.

Niewątpliwie pomnik ten, którego pomysłodawcą budowy był w latach 60. XX w. Powiatowy Komitet Obywatelski Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa wiąże się z ustrojem komunistycznym. W skład tego Komitetu wchodzili miejscowi aparatczycy partyjni legitymizujący ustrój komunistyczny: ob. Leon Mazurkiewicz (ówczesny przewodniczący Powiatowej Rady Narodowej), ob. Antoni Kuczewski (ówczesny sekretarz Miejskiej Rady Narodowej), ob. Adam Mrozowski (pierwszy sekretarz Komitetu Powiatowego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej), ob. Adam Śmietanko (przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej), ob. Mieczysław Okoń (kierownik Gospodarki Komunalnej Powiatowej Rady Narodowej), ob. Antoni Wilk (komendant powiatowy Milicji Obywatelskiej, członek PPR, a następnie PZPR). Potwierdza to, że budowa tego obiektu miała stanowić utrwalenie komunizmu oraz propagować przyjaźń polsko-radziecką. Fakt ten potwierdza również data odsłonięcia pomnika, które nastąpiło 22 lipca 1968 roku, czyli w najważniejsze polskie święto państwowe w okresie istnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, obchodzone w tym dniu co roku (do 1989), na pamiątkę rocznicy ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w 1944 roku, co uznawane jest za początek kolejnej, 45-letniej okupacji Polski przez Sowietów i komunistów.

Obecność pomnika „walk i męczeństwa wojsk polskich i sowieckich” do chwili obecnej, postawionego przez władzę ludową w reprezentacyjnym miejscu Włodawy, w którym po agresji armii sowieckiej na Polskę 17 września 1939 r. odbyło sie przekazanie władzy nad miastem przez okupantów sowieckich – okupantom niemieckim, którzy równie bezwzględnie mordowali żołnierzy Wojska Polskiego i ludność cywilną, brzmi jak kuriozum.

Faktem jest, że Armia Czerwona, wkraczając w 1944 r. do Polski, kończyła straszną, nieludzką okupację niemiecką, jednak nie przynosiła Polakom wolności lecz kolejne zniewolenie. Jednym z głównych narzędzi tego zniewolenia, służącym do walki z antykomunistycznym oporem było również, utworzone na terytorium Związku Sowieckiego i całkowicie podległe Stalinowi, tzw. „ludowe” Wojsko Polskie, którego naczelny dowódca gen. broni Michał Rola-Żymierski, w latach 1932-37 i 1942-45 agent sowieckiego NKWD, odpowiedzialny jest za zatwierdzenie setek wyroków śmierci wydanych przez sądy komunistyczne na żołnierzy niepodległościowego podziemia oraz przedwojennych oficerów Wojska Polskiego.

Sowieckie „wyzwolenie” we Włodawie i okolicach najlepiej obrazują niezliczone zbrodnie na żołnierzach niepodległościowego podziemia i represje w stosunku do ludności cywilnej, rozpoczęte zaraz po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej w lipcu 1944 r. i prowadzone przez wiele lat, aż do całkowitego zdławienia antykomunistycznego oporu w 1951 r. Armia sowiecka, narzędzie w rękach Stalina, przychodziła po to, by odebrać Polsce niepodległość i oddać ją we władanie komunistom.

Informujemy również, że pomnik „walk i męczeństwa wojsk polskich i sowieckich” znajduje się centrum Włodawy (ul. Rynek) na działce objętej ochroną konserwatorską i układem urbanistycznym Miasta Włodawy, wynikającym z Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. W obawie przed próbami remontu tego pomnika przez obecne władze Włodawy apelujemy również o niewyrażanie zgody przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na takie działania i zablokowanie takich pomysłów.

Apel nasz nie może pozostać bez rozpatrzenia, dlatego prosimy o pomoc zważywszy na fakt, że wszelkie próby remontu tego pomnika będą obrazą dla tych wszystkich, którzy oddali swoje życie za wolną i niepodległą Polskę.

Kpt. Edmund Brożek
Prezes ŚZŻAK koło we Włodawie
Do wiadomości:
– Wojewódzki Konserwator Zabytków w Lublinie
– Biuro Upamiętnienia Walk i Męczeństwa w Warszawie
– Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie
– Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego we Włodawie

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here