Przetrwać epidemię

W Polsce już setki zarażonych koronawirusem. Przybywa ofiar śmiertelnych. Na chełmskim oddziale zakaźnym przybywa pacjentów z podejrzeniem koronawirusa. Przed nami szczyt zachorowań. Co wiadomo o koronawirusie, jak się przed nim chronić, gdzie zasięgnąć pomocy? Przedstawiamy podstawowe informacje, z myślą także o tych, którzy nie mają dostępu do internetu.

Zostań w domu!

Podstawowa zasada – jeśli nie musisz, nie wychodź z domu. Tylko takie zachowanie może nas ustrzec przed dalszym rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Apelowali o to w ubiegłym tygodniu chełmscy urzędnicy, m.in. wysyłając na ulice miasta radiowozy Straży Miejskiej, z nagranym komunikatem z apelem o pozostanie w domach. Wzywał do tego także Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego.

Dziękował wszystkim mieszkańcom województwa lubelskiego, którzy poważnie potraktowali apele polityków i zostali w domach: – Jesteśmy społeczeństwem odpowiedzialnym, które zareagowało szybko i adekwatnie na apele i prośby premiera, ministra zdrowia, aby jak najmniej przebywać poza miejscem zamieszkania, aby jak najmniej przebywać w skupiskach ludzi, bo tylko w ten sposób możemy zabić koronawirusa. Urząd Marszałkowski w Lublinie też pracuje na jedną trzecią gwizdka, bo do pracy przychodzi jedna trzecia pracowników. Niektórzy pracują zdalnie, inni wykorzystują urlopy i przysługujące im zasiłki. Trzeba podchodzić do tego ze zrozumieniem. Strach jest cechą ludzką. Boimy się o zdrowie swoje i swoich bliskich.

Jeśli ktoś ma przychodzić do pracy i stresować się, to niech przeczeka epidemię w domu. Będzie to z korzyścią dla jego kondycji psychicznej i całego otoczenia. Wcześniej, jako zarząd województwa, przeznaczyliśmy milion złotych na doposażenie szpitali w respiratory, a teraz kolejny milion złotych przekazujemy na środki ochrony osobistej dla białego personelu, który podejmuje skuteczną walkę z pandemią. Ten wirus nie zabija ludzi, którzy są zdrowi, tylko atakuje przede wszystkim starszych i tych, którzy chorują. Dlatego naszym obowiązkiem jest izolowanie i ochrona tych osób, które są w grupie ryzyka. Powinniśmy dbać o siebie, aby nie zarażać innych. Warto być teraz w domu z najbliższymi, aby jak najmniej przyczyniać do rozprzestrzeniania się koronawirusa. Wytrzymajmy jeszcze dwa, trzy tygodnie. To się kiedyś skończy!

Aby skończyło się jak najszybciej, a nasza codzienność wróciła do normy, przekazujemy Czytelnikom „Nowego Tygodnia” podstawowe informacje o zasadach postępowania i zaleceniach służb w związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem wywołującym chorobę COVID-19. Pochodzą z materiałów prasowych ministerstwa zdrowia, komunikatów m.in. Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie, Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie, Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie, a także komunikatów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Co to jest koronawirus?

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem. Beata Dębicka, specjalista chorób zakaźnych oraz epidemiologii, informuje na stronie internetowej chełmskiego szpitala, że SARS-CoV-2 jest to nowy wirus, którego pierwszy przypadek prawdopodobnie wystąpił w listopadzie 2019 r. w okolicach Wuhan (Chiny). „Od tego czasu obserwujemy ekspansję wirusa na cały świat, początkowo obejmował swoim zasięgiem Chiny, stopniowo rozprzestrzenił się na inne kraje. Obecnie wszystkie kraje w UE potwierdzają obecność CoV-2 u siebie.

Niewątpliwie do tak szybkiego rozprzestrzenienia się wirusa przyczyniły się możliwości przemieszczania się po świecie, możliwe obecnie na niespotykaną wcześniej skalę. Jednak przede wszystkim jest to wirus nowy antygenowo dla populacji ludzkiej, nie ma jeszcze dla niego przeciwciał, stąd cała populacja jest na niego wrażliwa. Obecnie szacuje się, że większość ludzi, ok 80 proc. dochodzi do zdrowia bez specjalnego leczenia. Według WHO ok. 1 na 6 osób, które zachorują na COVID 19 może mieć poważniejszy przebieg choroby i mieć kłopoty z oddychaniem.

Choroba przebiega ciężej u osób starszych, z chorobami przewlekłymi, np. astmą, cukrzycą, nadciśnieniem, chorobami serca, z immunosupresją. Wirus przenosi się drogą kropelkową – z kropelkami, które osoba zakażona (wydychane powietrze, kaszel) rozprzestrzenia w powietrzu. Kropelki te osiadają na powierzchniach, skąd wraz w wirusem mogą być przenoszone dalej. Wirus może być transferowany również przez osoby, które nie mają nasilonych objawów klinicznych, przechodzą te infekcję łagodnie.

Mogą jednak zakażać inne osoby, które są bardziej podatne na wirusa, lub na cięższy przebieg infekcji. Stąd potrzeba wykonywania badań w kierunku wirusa nie tylko od pacjentów z ciężką infekcją. Do dnia dzisiejszego na świecie jest potwierdzonych ponad 130 tysięcy przypadków zakażenia CoV 2. Dane są ciągle aktualizowane. Przewiduje się, że ilość potwierdzonych przypadków również u nas będzie się zwiększać w bliskim czasie”.

Zabezpieczyć się przed koronawirusem

Nie ma szczepionki przeciw koronawirusowi, ale trzeba stosować metody zapobiegania zakażeniu. Jeśli zauważymy u siebie symptomy charakterystyczne dla koronawirusa nigdy nie należy zgłaszać się do lekarza rodzinnego czy na SOR. Bezzwłocznie, telefonicznie należy powiadomić stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłosić się bezpośrednio do oddziału zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego.
Dekalog bezpieczeństwa w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce, opublikowany przez Urząd Marszałkowski w Lublinie.

  1. Często myj ręce używając mydła i wody, a jeśli nie masz do nich dostępu, używaj płynów i żeli na bazie alkoholi (min. 60 proc.) Mycie rąk tymi metodami ogranicza zakażenie koronawirusem.
  2. Stosuj odpowiednie zasady ochrony podczas kichania i kaszlu – zakryj usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką – natychmiast wyrzuć chusteczkę do zamkniętego kosza, umyj ręce, używając mydła i wody, a jeśli nie masz do nich dostępu używaj płynów i żeli na bazie alkoholi (min. 60 proc.). Zakrycie nosa i ust podczas kichania i kaszlu zapobiega rozprzestrzenianiu się zarazków i wirusów. Jeśli kichasz lub kaszlesz w dłonie, możesz zanieczyścić przedmioty lub dotykane przedmioty.
  3. Zachowaj bezpieczną odległość czyli co najmniej 1,5 metra odległości między sobą a innymi ludźmi, którzy kaszlą, kichają i mają gorączkę. Gdy ktoś zakażony wirusem powodującym chorobę Covid-19, kaszle lub kicha, wydala pod ciśnieniem małe kropelki śliny u śluzu zawierające wirusa, istnieje ryzyko, że możesz wdychać wirusa.
  4. Unikaj dotykania oczu, uszu, ust – dłonie dotykają wielu powierzchni, które mogą być skażone wirusem. Jeśli dotkniesz oczu, nosa lub ust zanieczyszczonymi rękami, możesz przenieść wirusa z powierzchni na siebie.
  5. Jeśli masz gorączkę, kaszel, trudności w oddychaniu, zasięgnij pomocy medycznej, telefonując do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Objawy ze strony układu oddechowego z towarzyszącą gorączką mogą mieć wiele przyczyn (wirusy grypy, adenowirusy, rynowirusy, koronawirusy, wirusy paragrypy) czy bakteryjną (pałeczka Haemophilus influenzaea, pałeczka krztuśca, chlymydia, mykoplazama)
  6. Jeśli masz łagodne objawy ze strony układu oddechowego i nie podróżowałeś do krajów o zwiększonym zagrożeniu epidemiologicznym, pamiętaj o stosowaniu podstawowych zasad ochrony podczas kaszlu, kichania oraz higieny rąk i pozostań w domu do czasu powrotu do zdrowia, jeśli to możliwe.
  7. Chroń siebie i innych przed zachorowaniem – należy zapoznać się z informacjami na stronie internetowej Głównego Inspektora Sanitarnego, m.in. „Zasadami postępowania z osobami podejrzanymi o zakażenie nowym koronawirusem 2019-nCoV Medyczne” oraz „Zasadami postępowania z osobami podejrzanymi o zakażenie nowym koronawirusem 2019-nCoV W podróżny lotniczej”.
  8. Odżywiaj się zdrowo i pamiętaj o nawodnieniu organizmu – stosuj zrównoważoną dietę. Unikaj wysoce przetworzonej żywności. Pamiętaj o codziennym jedzeniu warzyw i owoców. Odpowiednio nawadniaj organizm. Codziennie pij ok 2 litry płynów (najlepiej ciepłą wodę o temperaturze do 50 stopni Celsjusza).
  9. Regularnie myj lub dezynfekuj powierzchnie dotykowe – biurka, lady, stoły, klamki, włączniki światła, poręcze – muszą być one regularnie przecierane z użyciem wody i detergentu lub środka dezynfekcyjnego. Wszystkie miejsca, z których często korzystają domownicy powinny być starannie dezynfekowane. Również trzeba regularnie dezynfekować swój telefon i nie korzystać z niego podczas pożywania posiłków. Na powierzchni telefonów komórkowych bardzo łatwo gromadzą się chorobotwórcze drobnoustroje. Regularnie dezynfekuj swój telefon komórkowy (np. wilgotnymi chusteczkami nasączonymi środkiem dezynfekującym). Nie kładź telefonu na stole.
    Światowa Organizacja Zdrowia dodaje, że szczególnie powinny zadbać o siebie osoby po 60-tce, bo to one najgorzej przechodzą zarażenie koronawirusem. Zadbać o swoje bezpieczeństwo powinni zwłaszcza ci, którzy dodatkowo chorują na cukrzycę lub niewydolność sercowo-naczyniową. Osoby te powinny działać według powyższych zaleceń: myj ręce, dbaj o higienę swoją i przedmiotów wokół siebie, unikaj zatłoczonych miejsc.

Zgony u 2-3 procent pacjentów

Eksperci szacują, że ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok.15-20 proc. osób. Do zgonów dochodzi u 2-3 proc. osób chorych. Te dane mogą być zawyżone, gdyż u wielu osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie dokonano potwierdzenia laboratoryjnego.

Najbardziej narażeni i choroby współistniejące

Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze, z obniżoną odpornością, którym towarzyszą inne choroby, w szczególności przewlekłe. Choroby współistniejące to inaczej wielochorobowość, czyli jednoczesne występowanie u pacjenta dwóch lub więcej schorzeń. W 80 proc. przypadków zarażenia koronawirusem chory przechodzi chorobę łagodnie.

Niestety są czynniki, które sprawiają, że choroba może mieć ciężki przebieg i prowadzić do śmierci. Największe ryzyko śmierci mają pacjenci z chorobami serca (10,5 proc.), cukrzycą (7,3 proc.), przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (6,3 proc.), a także nadciśnieniem i nowotworami. Z badań wynika, że w grupie najwyższego ryzyka, jeśli chodzi o śmiertelność są osoby po 80. roku życia.

Kategorie pacjentów

Pacjenci z podejrzeniem COVID-19 powinni być według Światowej Organizacji Zdrowia podzieleni na trzy kategorie. A – pacjent nie ma żadnych objawów, ale mógł mieć kontakt z osobą zarażoną np. poprzez powrót z regionu o wysokiej transmisji wirusa. W zależności od okoliczności powinni mieć zalecany dozór epidemiologiczny lub kwarantannę. Kategoria B – te osoby co w grupie A, ale mające także objawy łagodnej infekcji: gorączka, suchy kaszel.

Z uwagi na niewielką liczbę testów oraz ograniczoną przepustowość systemu zdrowia powinni być kierowani na 14-dniową domową kwarantannę i leczenie domowe. Stan pacjenta powinien być sprawdzany telefonicznie. Kategoria C – pojawiają się objawy z dolnych dróg oddechowych – przede wszystkim duszność. Ta grupa pacjentów powinna być kierowana do oddziałów zakaźnych i powinni zostać poddani testom.

Próbki do badań z Chełma do Lublina, na zlecenie, a nie na życzenie…

Badania diagnostyczne na obecność koronawirusa z próbek pobranych od pacjentów z podejrzeniem Sars-CoV-2, którzy trafili do chełmskiego szpitala, a także innych szpitali województwa lubelskiego prowadzone są w Laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Lublinie. Próbki do badań przyjmowane są w Punkcie Przyjmowania Próbek do Badań Epidemiologicznych w siedzibie WSSE w Lublinie, przy ul. Pielęgniarek 6.
Lubelski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Lublinie informuje, że badania w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2 są wykonywane po wcześniejszym wykluczeniu zakażeniu wirusem grypy przez oddziały szpitalne.

Badania diagnostyczne są prowadzone wyłącznie na zlecenie zakaźnych oddziałów szpitalnych. Nie są przyjmowane badania w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2 na zlecenie osób i podmiotów prywatnych.

W ubiegłym tygodniu decyzją resortu obrony uruchomiono do badań diagnostycznych na obecność koronawirusa Ośrodek Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii w Puławach. Ma to zwiększyć liczbę wykonywanych testów w województwie lubelskim.

Maseczki – fakty i mity

Maseczki służą głównie do ochrony osób zakażonych. Nie zaleca się używania masek na twarz przez zdrowych ludzi w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się SARS-Cov-2. Eksperci z WHO informują, że noszenie maseczki typu chirurgicznego, zasłaniającej usta i nos, ma sens tylko, gdy opiekujemy się chorymi lub sami jesteśmy zakażeni (mogą też pomóc ograniczyć rozprzestrzenianie się niektórych chorób układu oddechowego). Stosowanie samej maseczki nie ochroni przed zachorowaniem na koronawirusa.

Osoby zdrowe, które je noszą mogą czuć z tego powodu większy komfort, ale muszą pamiętać o stosowaniu innych środków zapobiegawczych, w tym higienie rąk i zasadami ochrony podczas kaszlu czy kichania oraz unikaniem bliskiego kontaktu z innymi ludźmi (co najmniej 1,5 metra odległości).

Światowa Organizacja Zdrowia doradza racjonalne stosowanie maseczek i apeluje o używanie ich wtedy, gdy kichasz czy kaszlesz, podejrzewasz u siebie infekcję SARS-Cov-2 przebiegającą z łagodnymi objawami lub opiekujesz się osobą z podejrzeniem infekcji SARS-Cov-2. Sprzęt ochrony układu oddechowego powinien być oznakowany znakiem CE, który potwierdza, że został prawidłowo zaprojektowany i skonstruowany, wykonany z właściwych materiałów.

Wirus na butach i okryciach wierzchnich

Walter Ricciardi, członek Rady Wykonawczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i doradca Ministerstwa Zdrowia w Rzymie radzi zostawiać buty i okrycia wierzchnie przed domem, by uniknąć ryzyka wniesienia koronawirusa: „To dobra norma higieniczna”. Przypomniał, że są naukowe dowody na to, że koronawirus pozostaje na różnych powierzchniach i że ich dotknięcie może wywołać zakażenie.

Nie ma dowodów, że żywność może być drogą transmisji koronawirusa, ale potrzebna ostrożność

Lubelski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Lublinie, przekazuje informację opublikowaną przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), zgodnie z którą nie ma dowodów na to, aby żywność była drogą transmisji wirusa SARS-CoV-2. EFSA ściśle monitoruje sytuację dotyczącą rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 na świecie. Marta Hugas, główny naukowiec EFSA zaznaczyła, że w przypadku epidemii pokrewnych koronawirusów, takich jak koronawirus zespołu ostrej niewydolności oddechowej (SARS-CoV) i zespołu niewydolności oddechowej na Bliskim Wschodzie (MERS-CoV) nie doszło do transmisji choroby poprzez żywność. Dotychczas nie ma dowodów wskazujących na to, aby w przypadku choroby COVID-19 miało być inaczej. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała zalecenia zapobiegawcze, w tym porady dotyczące przestrzegania dobrych praktyk higienicznych podczas obróbki i przygotowywania żywności dotyczących m.in. mycia rąk, dokładnego gotowania mięsa i unikania potencjalnego zanieczyszczenia krzyżowego pomiędzy gotowaną i niegotowaną żywnością.

Wirus przenosi się z człowieka na człowieka

Zgodnie z danymi Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób prawdopodobnym pierwotnym źródłem infekcji w Chinach były zwierzęta, jednak koronawirus przenosi się z człowieka na człowieka głównie drogą kropelkową, tj. podczas kichania, kaszlu czy wydychania powietrza.

Nie kłamać na wywiadzie!

Na tym etapie pandemii zarazić możemy się już nie tylko bezpośrednio od osób, które wróciły z zagranicy. Dowodem na to są także dotychczasowe przypadki zakażeń chociażby z województwa lubelskiego. Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia apeluje do wszystkich krajów, aby przeprowadzały jak najwięcej testów i sprawdzały pacjentów, u których zachodzi podejrzenie choroby. Resort zdrowia w kraju tłumaczy, że nie jest w stanie przebadać 37 mln obywateli, ale deklaruje, że dziennie można przebadać nawet 3 tysiące Polaków.

Właśnie fakt, iż nie da się przebadać wszystkich, stanowi największe wyzwanie. Kluczową rolę odgrywają tu wywiady zbierane przez lekarzy. Lekarze w całym kraju, w tym także Mariusz Żabiński, dyrektor MSP ZOZ w Chełmie, apelują do pacjentów, aby mówili prawdę. Od tego zależy zdrowie i życie lekarzy i pacjentów. Niestety, dyrektor Żabiński mówi, że niektórzy chełmscy pacjenci zatajają informację np. o tym, że ktoś z ich najbliższych, czy też oni sami wrócili z zagranicy, domagając się wizyty u lekarza, czy też domowej. To może mieć fatalny skutek w postaci konieczności podjęcia kwarantanny przez personel medyczny (albo nawet zakażenia medyków). Jeśli zabraknie rąk do pracy, nie będzie, komu leczyć pacjentów, a wirus zbierze większe żniwo.

Myć nie tylko ręce, włosy też

Do redakcji „Nowego Tygodnia” w Chełmie Instytut Trychologii w Warszawie wysłał komunikat z prośbą o przypomnienie, że podstawą w dobie koronawirusa jest higiena, a pamiętać trzeba nie tylko o myciu rąk, dezynfekcji klamek czy przedmiotów, których najczęściej dotykamy, ale każdego dnia powinniśmy również myć włosy. W komunikacie czytamy: „Na włosach również może osadzać się kurz lub drobne kropelki śliny zawierające koronawirusa. Jeśli przebywamy w pomieszczeniach gdzie ktoś kicha lub kaszle czy nawet oddycha bardzo blisko nas, a jest osobą zarażoną może przenieść na nas chorobę. Kiedy wieczorem kładziemy się spać wycieramy nasze włosy o poduszkę, która ma bezpośredni kontakt z błonami śluzowymi, oczami czy nosem. W ten sposób możemy również przenieść pośrednio wirusa – dlatego każdego dnia powinniśmy również umyć głowę”.

Światełko w tunelu

Na tle wielu dramatycznych informacji w związku z rozprzestrzenianiem się w województwie lubelskim, w kraju i na całym świecie koronawirusa, trudno o pozytywne informacje. Ale na szczęście są i takie. W skali globalnej kluczowe jest to, że w Chinach szpitale zwalniają ostatnich pacjentów po Covid-19 (Chiny zaoferowały też pomoc Polsce w walce z wirusem). Z kolei w Polsce również są osoby, które – jak informuje Główny Inspektor Sanitarny – wyzdrowiały. Wśród nich jest tzw. pacjent „zero”. 66-latek był hospitalizowany w szpitalu w Zielonej Górze, który na swoim facebookowym profilu informował: „Niech ta informacja będzie światełkiem w tunelu, do którego wszyscy wjechaliśmy!!!”. Z kolei ministerstwo zdrowia podało, że to „symboliczny zwrot akcji”.  (opr. mo)

Ważne numery

Telefoniczna Informacja Pacjenta – 800 190 590. Pod tym numerem telefonu przez całą dobę można uzyskać informacje o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem.

W związku z ryzykiem rozprzestrzeniania się koronawirusa chełmski szpital wprowadził teleporady, podczas których można otrzymać poradę lekarską, e-receptę lub zwolnienie lekarskie bez konieczności wizyty w poradniach lecznicy. Numery telefonów do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej: 82 562 34 70, 82 562 34 70. Telefoniczne złożenie zapotrzebowania na e-receptę pod numer telefonu 82 562 34 71. Recepta wystawiana będzie na leki przyjmowane na stałe (choroby przewlekłe), należy podać: imię i nazwisko, PESEL, wykaz leków wraz z dawkami i ilością zamawianych opakowań, kod do e- recepty będzie przekazany telefonicznie. Przedstawiciele chełmskiego szpitala zachęcają też do zainstalowania odpowiedniej aplikacji np. mObywatel lub Indywidualnego Konta Pacjenta (IKP), umożliwiającej dostęp do kodu e-recepty natychmiast po jej wystawieniu. Telefony do poradni specjalistycznych (rejestracja ogólna) nr tel. 82 56 23 100, 82 56 23 101, 82 56 23 145.

W przychodniach MSP ZOZ w Chełmie również udzielane są wyłącznie teleporady, wystawiane e-zwolnienia i e-recepty, wstrzymane są porady bilansowe i profilaktyczne. Nr telefonów do przychodni nr 1, przy ul. Wołyńskiej 11: Centrala 82 563 00 70, 82 563 00 78, 82 563 00 79, Poradnia ogólna przychodni nr 1 – 500 393 355 Poradnia dziecięca 82 563 05 29 i 505 578 568. Przychodnia nr 2, ul. Połaniecka 11: Centrala 82 563 67 81, 82 563 67 82, 82 563 67 83, 82 563 67 84. Poradnia ogólna 516 226 200, poradnia dziecięca 505 578 560.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Chełmie – tel. 82 565 34 21 w godzinach urzędowania 7.30 – 15.05 lub po godzinie 15.05 telefony alarmowe: 693 444 561, 782 031 187.

Nie kłamać!

– Ludzie, weźcie odpowiedzialność za swoje czyny i mówcie lekarzom prawdę, nie zatajajcie ważnych informacji, bo narażacie w ten sposób innych – apeluje Mariusz Żabiński, dyrektor MSP ZOZ w Chełmie. „Nie kłamcie” – to ostatnio jedno z najważniejszych haseł w walce z koronawirusem. Jeśli ludzie się do tego nie dostosują, walka ta będzie jeszcze trudniejsza i dłuższa.

Służby ratunkowe, mundurowi, którzy są na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem, apelują, aby nie zatajać przed nimi żadnych informacji i nie wprowadzać ich w błąd! Chodzi zarówno o interwencje policjantów, ratowników medycznych, jak i lekarzy rodzinnych, zbierających przez telefon wywiad ze zgłaszającymi się pacjentami. „Nie kłamcie” stało się hasłem ogólnopolskiego apelu o to, aby w sytuacji rozprzestrzeniającego się koronawirusa nie narażać zdrowia i życia personelu medycznego i służb, bo wtedy nie będzie komu nieść nam pomocy. Do apelu przyłącza się m.in. Mariusz Żabiński, dyrektor MSP ZOZ w Chełmie. W przychodniach przy ulicy Wołyńskiej i Połanieckiej każdego dnia przyjmują setki telefonów od pacjentów. Najwięcej chełmian prosi o wystawienie e-zwolnienia lub e-recepty. Ale wielu pacjentów domaga się wizyt u lekarza, także wizyt domowych. Dyrektor Żabiński przypomina jak ważne w tej sytuacji jest to, aby mówić prawdę podczas wywiadu, który przeprowadza lekarz rodzinny. Nie wolno zatajać informacji, że w ostatnich dniach np. wróciło się z zagranicy, bo to całkowicie zmienia postać rzeczy. Tymczasem pacjentom często wydaje się, że gdy nie mają objawów infekcji, nie stanowią zagrożenia. To nieprawda. Jeden z lekarzy opowiada o sytuacji, która miała miejsce pod przychodnią przy ul. Wołyńskiej. W grupie pacjentów stała kobieta, która po dłuższej chwili rozmowy oznajmiła, że niedawno wróciła z Włoch, ale jest zdrowa, bo nie ma objawów infekcji. Ludzie byli oburzeni jej postawą, bo osoba ta nie powinna wychodzić z domu. Doszło do wymiany zdań. Na szczęście obyło się bez konieczności wzywania policji. Ale o tego typu przypadkach słychać wszędzie.
– Ludzie muszą wziąć odpowiedzialność za swoje czyny – mówi dyrektor Żabiński. – Kluczowe, aby w wywiadach telefonicznych mówić nam prawdę. Nie może być tak, że tuż przed wizytą okazuje się, iż pacjent wrócił z zagranicy czy miał do czynienia z kimś, kto tam niedawno był. Pacjenci domagają się wizyt domowych, ale jak lekarze w tej sytuacji mają jechać w nieznane środowisko? Apeluję, aby nie narażać w ten sposób personelu medycznego, bo gdy naprawdę będziemy potrzebować pomocy, może go zabraknąć. (mo)