Aktualizacja budżetu podczas ostatniej sesji Rady Miasta Rejowiec Fabryczny stała się punktem wyjścia do dyskusji o finansach miasta. Radny Mariusz Grams pytał m.in. o rosnące koszty DPS-ów, niedoszacowania w budżecie, nieplanowane odprawy emerytalne oraz zaciągane kredyty.
Na ostatniej, jeszcze październikowej sesji radni Rejowca Fabrycznego przyjęli zmiany w uchwale budżetowej. Korekty stały się okazją do rozmowy o kondycji finansów miasta. Jako pierwszy (i w zasadzie jedyny nielicząc urzędników) głos zabrał radny Mariusz Grams, który przypomniał, że już przy uchwalaniu budżetu ostrzegał przed niedoszacowaniem niektórych działów, w tym tych związanych z domami pomocy społecznej.
– Na wrześniowej sesji zwiększyliśmy wydatki na DPS o 50 tys. zł, a teraz dokładamy kolejne 70 tys. zł, do łącznej kwoty 670 tys. zł. Czy po dzisiejszych zmianach te środki wystarczą do końca roku? – pytał radny.
Dopytywał także o przesunięcia w dziale „administracja publiczna”, gdzie zaplanowano dodatkowe 145 tys. zł na wynagrodzenia i składki ZUS, z czego 132 tys. zł to koszt odpraw emerytalnych.
– Budżet na 2025 r. był planowany rok wcześniej. Czy naprawdę nie było wiadomo o zbliżających się odprawach? – dopytywał Grams.
– Przy konstruowaniu budżetu nie można przewidzieć prywatnych planów emerytalnych. Tego nie da się zaplanować, a z tym się wiaże jescze odprawa – odpowiadał burmistrz Gabriel Adamiec.
Kolejne pytania dotyczyły finansowania bieżącego funkcjonowania miasta poprzez kredyt w rachunku bieżącym.
– W styczniu informowano o kredycie 1,5 mln zł, teraz pojawiła się informacja o kolejnym kredycie na taką samą kwotę. Jak wiemy oba muszą być spłacone przed końcem roku. Czy na rachunku bieżącym nie ma już środków? Z czego zamierzamy spłacić 3 mln zł w ciągu dwóch miesięcy? – pytał radny.
Skarbnik miasta, Sławomir Kowalski, wyjaśniał, że kredyt w rachunku bieżącym służy pokrywaniu przejściowych braków finansowych.
– Konieczność zwiększenia limitu wynika z realizacji inwestycji kanalizacyjnej. Musieliśmy wyłożyć ponad 2,6 mln zł własnych środków, zanim miasto otrzyma refundację z „Polskiego Ładu”. Podobnie z inwestycją OZE. W połowie grudnia powinna wpłynąć końcowa płatność za projekt kanalizacyjny – tłumaczył skarbnik.
Dodał również, że budżet miasta przez cały rok „balansuje w okolicach zera”, a konieczność uzupełniania brakujących pozycji była sygnalizowana już na etapie jego uchwalania.
W sprawie DPS skarbnik zaznaczył, że środki uchwalone obecnie „powinny wystarczyć do końca listopada”. Po weryfikacji opłat za październik i listopad okaże się, czy konieczna będzie kolejna korekta w grudniu.
Radny Grams zwrócił również uwagę na rozbieżności w gospodarce odpadami i mimo wcześniejszych zapowiedzi miasto nie przedstawiło radnym informacji z dochodów i wydatków gospodarki śmieciowej za 3 kwartały tego roku.
– Wydatki na cały rok to około 1 180 000 zł, a w dochodach wpisano 1 900 000 zł. To nierealne. Nie osiągniemy takiego dochodu, chyba, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy czeka nas drastyczna podwyżka – mówił.
Skarbnik odpowiadał, że zgodnie z wymogami formalnymi dochody i wydatki muszą być zapisane w tej samej wysokości, a ewentualny brak dochodów w końcowym rozliczeniu będzie musiał zostać pokryty z innych środków własnych budżetu. Burmistrz dodał, że podwyżka za odbiór odpadów nie jest planowana. (w)






























