Radny wzburzony, burmistrz niewzruszony

Radny miasta Krasnystaw Lucjan Wąsiura skierował do burmistrza Daniela Miciuły pismo, w którym domaga się wyjaśnień dotyczących wypowiedzi, jakie rzekomo miały paść na jego temat podczas spotkania włodarza z mieszkańcami ul. Kaczej. Według Wąsiury burmistrz naruszył jego dobre imię. Miciuła ripostuje, że skoro radny ma takie odczucia, niech skieruje sprawę do sądu.

6 maja Daniel Miciuła, burmistrz Krasnegostawu, spotkał się z mieszkańcami ul. Kaczej, która jest aktualnie przebudowywana. Sposób realizacji inwestycji nie wszystkim się podoba, o czym niejednokrotnie pisaliśmy na łamach „Nowego Tygodnia”. Według radnego Lucjana Wąsiury (Krasnostawianie) burmistrz Miciuła miał na tym spotkaniu sugerować, że radny w sposób nieprawdziwy przedstawia problem budowy ul. Kaczej w Krasnymstawie i przyczynia się do opóźnienia inwestycji, a także podburza mieszkańców przeciwko władzom miasta i szkaluje ich dobre imię.

– Ponoć burmistrz miał mówić mieszkańcom, że to na mnie będzie spoczywać odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenie wyżej wymienionej inwestycji – mówił podczas ostatniej sesji radny. Według Wąsiury Miciuła miał również sugerować mieszkańcom, że radny wykorzystuje sprawę do promowania własnej działalności gospodarczej w mediach społecznościowych.

W oświadczeniu, które przeczytał podczas obrad, Wąsiura przekonywał, że wszystkie te zarzuty są nieprawdziwe.

– Nie jest prawdą, że swoimi działaniami w jakiś sposób chcę wstrzymać budowę ul. Kaczej. Nie jest prawdą również, że można mi w jakikolwiek sposób przypisać odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenie tej inwestycji. Przede wszystkim nie jest prawdą, że moje działania są w jakimkolwiek zakresie nakierowane na osiągnięcie takiego skutku – przekonywał radny.

Wąsiura dodał, że nieprawdą jest także to, iż rzekomo „podburza mieszkańców przeciwko władzom miasta”.

– Podkreślam, że prawo do kontroli oraz krytyki władz publicznych, również samorządowych, jest emanacją społeczeństwa demokratycznego. Każdy, kto sprawuje funkcję publiczną, musi liczyć się z taką krytyką, albowiem jego decyzje oddziałują na prawa osób prywatnych – mówił.

Według Wąsiury, jeśli rzeczywiście burmistrz podczas spotkania z mieszkańcami ul. Kaczej formułował wobec niego takie zarzuty, stanowi to naruszenie jego dobrego imienia, co podważa zaufanie do radnego w oczach wyborców.

– W przyszłości będę reagował na wszelkie próby stłumienia krytyki ze strony miasta, które godzą w interesy mieszkańców. Nie zaprzestanę również wypowiadania się w tych tematach, które być może są niewygodne dla władz miasta, ale są istotne z punktu widzenia interesu społecznego. Nie życzę sobie, by burmistrz rozpowszechniał wśród mieszkańców nieprawdziwe, wprowadzające społeczeństwo w błąd informacje o sposobie wykonywania przeze mnie mandatu radnego oraz ingerował w moje życie prywatne i zawodowe – zakończył Wąsiura.

Burmistrz Miciuła odniósł się do sprawy. W krótkiej odpowiedzi skierowanej do Wąsiury stwierdził, że jeśli radny uważa, iż doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, może skierować sprawę do sądu. Podkreślił również, że spotkania z mieszkańcami ul. Kaczej odbywały się wielokrotnie, uczestniczyli w nich pracownicy urzędu oraz inżynierowie projektu, ma więc świadków tego, co podczas nich zostało powiedziane.

Po raz kolejny zaznaczył także, że inwestycja jest realizowana prawidłowo i ma strategiczne znaczenie dla miasta. – Ponoszę za nią pełną odpowiedzialność i nie wypieram się tego – zakończył włodarz miasta. (kg)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Krasnystaw
Wiadomości lokalne

miasto Krasnystaw

Wszystkie artykuły z: miasto Krasnystaw
Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę