Rodzina z piekła rodem

Brutalne przestępstwo. Nastolatka została uprowadzona przez swojego chłopaka, jego matkę i młodszego brata, a następnie wywieziona do lasu, pobita i zgwałcona. Bandyci założyli jej worek na głowę i wykopali dla niej grób.

5 maja 2020 roku przed dom 16-letniej wówczas dziewczyny z Chełma zajechał jej o sześć lat starszy chłopak Kacper K. Nastolatka niczego nie podejrzewała, sądziła, że jadą do niego. Wsiadła do auta, w którym siedzieli: rok starszy od niej brat Krystiana – Piotr W. oraz ich matka Barbara K. Kierował Piotr, obok niego siedziała matka, z tyłu chłopak ofiary. Zatankowali samochód na stacji, a następnie ruszyli w stronę Leśniowic. W trakcie jazdy Kacper K. zabrał swojej dziewczynie telefon i rozbił go młotkiem. Potem chwycił dziewczynę za głowę, pchnął do przodu między fotele i zaczął okładać po ciele. Krzyczał, by przyznała się, co zrobiła z narkotykami. Chodziło o 50 g mefedronu, które zakopał w lesie, a które nagle zniknęły.

Gdy zajechali do lasu pod Leśniowicami, K. siłą wyciągnął nastolatkę z samochodu i zawlókł w gęstwinę. Ciągnął za włosy, bił po twarzy i głowie. Następnie zakleił usta taśmą, założył na głowę foliowy worek i zaczął ją podduszać. Kazał bratu przynieść z samochodu szpadel, który ich matka przyłożyła dziewczynie do szyi, grożąc, że jeśli nie przyzna się, co zrobiła z ich towarem, zabiją ją. Zapłakana nastolatka jęczała, że nic nie wie, a młodszy z braci zaczął kopać dół. Pałeczkę miała w tym czasie przejąć matka, która biła niedoszłą „synową”. Potem oboje z młodszym synem odeszli, a Kacper zgwałcił dziewczynę. Gdy skończył, wsadzili ją tylne siedzenie samochodu i zawieźli do swojego domu, gdzie Barbara kazała ofierze przebrać się w czyste ubranie i ogarnąć. Ta posłusznie wykonała polecenie. Dopiero wówczas odwieźli ją do Chełma i wyrzucili przed domem.

Przerażona dziewczyna milczała przez kilka następnych dni. W końcu pękła i opowiedziała matce o wszystkim, co ją spotkało. Obie zgłosiły sprawę policji. Uzbrojeni funkcjonariusze pojechali do wsi pod Leśniowicami i zatrzymali sprawców uprowadzenia i pobicia. Znaleźli dół o głębokości około pół metra, który miał być grobem nastolatki, i zabezpieczyli ślady na miejscu przestępstwa.

13 maja Kacper K., Piotr W. i Barbara K. zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Żaden z braci nie przyznał się do winy. Zrobiła to jedynie ich matka, jako jedyna złożyła wyjaśnienia. Twierdziła, że Kacper zmusił ich do porwania i pobicia dziewczyny, ale do żadnego gwałtu nie doszło. Cała trójka trafiła do aresztu.

Prokuratorskie śledztwo dobiegło końca i do Sądu Okręgowego w Lublinie trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko rodzinie z piekła rodem spod Leśniowic. Kacper K. został oskarżony o porwanie, pobicie i gwałt – będzie odpowiadał w warunkach recydywy oraz za działanie ze szczególnym okrucieństwem. Pozostała dwójka – za udział w porwaniu i pobiciu. (pc)