Senator uspokaja, dyrektor się boi

Luty był dla PLL kolejnym miesiącem spadku liczby odprawionych pasażerów w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Lotnisko obsłużyło 24 662 podróżnych, blisko o 30 proc. mniej niż przed rokiem

– Zapowiadana przez rząd budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego to szansa na rozwój Lubelszczyzny – przekonuje senator Andrzej Stanisławek (PiS – Porozumienie). – CPK może być dla nas zagrożeniem – alarmują z kolei władze Portu Lotniczego Lublin.


Centralny Port Komunikacyjny, czyli „zintegrowany węzeł transportu lotniczego i kolejowego” ma powstać między Łodzią i Warszawą. Jego otwarcie jest planowane na 2028 rok. CPK ma być przede wszystkim portem przesiadkowym, a także obsługującym loty Cargo i loty dalekiego zasięgu, np. do Azji i Ameryki Północnej. Szacuje się, że w roku otwarcia obsłuży nawet 40 milionów pasażerów, a w 2035 roku aż 100 milionów.

O planowanej budowie CPK mówił w ubiegłym tygodniu profesor Andrzej Stanisławek, lubelski senator Zjednoczonej Prawicy. – W Polsce 13 milionów osób nadal nie ma dostępu do transportu publicznego. 100 miast powyżej 10 tysięcy mieszkańców nie ma połączenia z siecią kolejową. Zmieni się to dzięki budowie CPK.

Na potrzeby inwestycji powstanie 1300 kilometrów linii kolejowych, a w 150 powiatach powstaną regionalne centra przesiadkowe, łączące transport kolejowy i autobusowy. Zostaną też przywrócone lokalne połączenia autobusowe. W związku z budową CPK ma powstać łącznie 150 tysięcy miejsc pracy – wymieniał senator.

W założeniu CPK nie będzie rywalizować z lotniskami regionalnymi, ale nie wszystkich uspokajają zapewnienia przedstawicieli rządu. W Lublinie pojawiają się obawy odnośnie tego, jaka przyszłość czeka nasze lotnisko. – Wyniki lubelskiego lotniska już teraz nie są zadowalające (w 2018 roku obsłużył około 455 tysięcy pasażerów – przyp. aut.), ale budowa CPK nie powinna mieć w tym kontekście większego znaczenia.

Problemem, z jakim zmaga się nasz region, jest brak dużych zakładów przemysłowych, co negatywnie wpływa także na liczbę odprawianych pasażerów. Można powiedzieć, że lubelskie lotnisko „ratują” studenci, którzy przylatują tutaj np. w ramach wymian międzynarodowych – komentuje prof. Stanisławek.

Raport ws. ewentualnego oddziaływania CPK sporządziły władze lubelskiego lotniska. – W koncepcji CPK brak jest roli dla istniejących, rozwijających się portów regionalnych, a funkcjonowanie części z nich jest wręcz zagrożone – uważa Ireneusz Dylczyk, dyrektor handlowy PL Lublin.

Zagrożeniem dla naszego portu może być też rozbudowa lotniska w Radomiu, które „ma być komplementarne do CPK”. – CPK z pewnością będzie miał wpływ na lotniska znajdujące się w swoim najbliższym sąsiedztwie, czyli Lublin, Łódź, Modlin i Okęcie. Jaki dokładnie? Będzie to zależeć od infrastruktury transportowej wokół CPK, a także od sieci połączeń różnych przewoźników – komentuje Frank Wagner z niemieckiej linii Lufthansa.

Grzegorz Rekiel

Port Lotniczy Lublin rozpoczął działalność w grudniu 2012 roku. Znajdujące się w Świdniku lotnisko obsługuje aglomerację lubelską. Zdaniem jego władz stanowi katalizator rozwoju gospodarczego całego regionu. Port Lotniczy Lublin współpracuje z takimi przewoźnikami, jak WizzAir, Ryanair, PLL LOT czy TUI Fly.