Stąpają po cienkim lodzie

Ostatnie mrozy pokryły jeziora i rzeki warstwą lodu. Jest ona jednak cienka i śmiertelnie niebezpieczna. Mimo tego są osoby, które ryzykują życiem i wchodzą na lód.

– Co roku w okresie zimowym otrzymujemy zgłoszenia o osobach, które mimo apeli wchodzą na zamarznięte zbiorniki wodne – przyznaje Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Tak też było w czwartek (21 stycznia), gdy przed godziną 13 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, że po lodzie na Jeziorze Białym chodzą osoby nieletnie.

Na miejsce pojechał dzielnicowy, który nie potwierdził zgłoszenia, ale w pobliżu zauważył trzech młodych mężczyzn. W rozmowie przyznali się, że wchodzili na zamarzniętą taflę jeziora. Na szczęście nic nikomu się nie stało i skończyło się na przeprowadzonej rozmowie profilaktycznej. Pamiętajmy, że jedyny bezpieczny lód jest na lodowisku i taką informację przekazujmy też najmłodszym. Pokrywa lodu na zbiornikach wodnych ulega ciągłym zmianom, również dobowym i nigdy nie ma takiej samej grubości na całym zbiorniku.

Dlatego nieprzemyślane korzystanie z uroków zimy może zakończyć się tragicznie. Jeżeli jesteśmy świadkami sytuacji, kiedy pod kimś załamał się lód należy jak najszybciej wezwać pomoc dzwoniąc pod numer alarmowy. Posiadając w zasięgu ręki jakąś gałąź lub długi szalik lub też inny przedmiot przy pomocy którego możemy pomóc osobie po którą załamał się lód możemy spróbować podczołgać się na bezpieczną dla nas odległość i postarać się podać poszkodowanemu drugi koniec.

Pamiętajmy, że wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne jest zawsze ryzykowne i apelujemy, żeby pod żadnym pozorem tego nie robić, bo taka nieprzemyślana zabawa na lodzie może zakończyć się tragicznie – przestrzega pani rzecznik. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here