Start nadal świetny

W meczu z zespołem z Radomia Tweety Carter przebywał najdłużej z lubelskich zawodników na parkiecie, aż 35 minut i 3 sekundy. W tym czasie zdobył 15 punktów, zebrał 6 piłek z tablic i zaliczył aż 9 asyst.

Koszykarze Startu Lublin nie zbaczają w Energa Basket Lidze ze zwycięskiej ścieżki. Na zakończenie 17. serii „czerwono-czarni” pokonali przed własną publicznością HydroTruck Radom 94:78. Dzięki 12. wygranej w sezonie podopieczni trenera Davida Dedka powrócili na trzecie miejsce w ligowej tabeli!


Po wyrównanym początku spotkania nasza drużyna zaczęła dość szybko zdobywać przewagę. Po kolejnych trafieniach Kacpra Borowskiego i Martinsa Laksy uciekała nawet na siedem punktów. Z dystansu trafiał również Damian Jeszke i nawet mimo niezłej gry Obiego Trottera w zespole gości to Start po 10. minutach prowadził 25:17.
Na otwarcie drugiej kwarty radomianie, po „trójce” Filipa Zegzuły, zmniejszyli straty do pięciu punktów (25:20). W odpowiedzi celnymi rzutami z dystansu popisali się Laksa i Brynton Lemar (35:25). Przewaga ekipy trenera Davida Dedka zaczęła dość szybko rosnąć. Po kolejnym rzucie Łotysza za trzy gospodarze wygrywali już różnicą 15 punktów (46:31).

Po przerwie goście, dzięki trafieniom Carla Lindboma i Adriana Boguckiego, zbliżyli się na 9 punktów (52:43), ale było to wszystko na co pozwolili im „startowcy”. Po „trójkach” Lemara i Tweety Cartera lublinianie znowu prowadzili 15. punktami (63:48).

W ostatniej kwarcie rzut za rzutem trafiał w zespole z Radomia Rod Camphor, ale to ciągle było za mało na rozpędzonych gospodarzy. Start powiększył przewagę nawet do 20 punktów w 37. minucie po celnym lay-upie Jeszke (88:68) i mógł się już szykować do celebrowania wraz ze swoimi kibicami 12. wygranej w sezonie.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Martins Laksa z 21 punktami i 3 zbiórkami. W zespole gości tyle samo punktów zdobył Rod Camphor.

Dzięki wygranej „startowcy” powrócili na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Kolejny, ligowy mecz zespół trenera Davida Dedka rozegrał wczoraj wieczorem w Dąbrowie Górniczej z MKS. To spotkanie zakończyło się już po zamknięciu tego wydania. Jeśli „czerwono-czarni” wygrali, to zrównali się ilością zwycięstw, jakie odnieśli w całym poprzednim sezonie!

W lubelskim klubie nikt nie ma wątpliwości, że w obecnych rozgrywkach uda się odnieść więcej zwycięstw niż w sezonie 2017/18, najlepszym od czasu powrotu w 2014 roku do krajowej elity i awansować po raz pierwszy do fazy play-off. Przed dwoma laty Start z dorobkiem 17. wygranych w 32. spotkaniach zajęli 9. miejsce.

BAS

Start Lublin – HydroTruck Radom

94:78 (25:17, 23:16, 21:24, 25:21)

Start: Laksa 21 (4×3), Taylor 16 (8 zb.), Lemar 15 (3×3, 9 zb.), Carter 15 (1×3, 6 zb.), Borowski 7 (1×3) oraz Jeszke 14 (2×3), Grochowski 2, Jarecki 2, Szymański 2, Dziemba.
HydroTruck: Camphor 21 (5×3), Lindbom 19 (3×3, 9 zb.), Trotter 13 (3×3), Bogucki 12 (7 zb.), Mielczarek oraz Zegzuła 6 (2×3), Wątroba 4, Piechowicz 3 (1×3), Stankowski, Lewandowski.

85,8

średnia punktów zdobywanych przez zespół Startu w obecnym sezonie. Dla porównania w najlepszych rozgrywkach od 2014 roku, przed dwoma laty startowcy kończyli rozgrywki ze średnią 81,8 pkt. Był to jedyny sezon po powrocie do elity, gdzie rzucali więcej punktów niż tracili (śr. 80,9). Obecnie lublinianie tracą średnio 79,9 pkt. w meczu.