Stołówka jak puszka Pandory

zdjęcie ilustracyjne

Radna Małgorzata Olszewska wygłosiła podczas sesji Rady Gminy Żmudź oświadczenie bijące w gospodarz gminy Żmudź. Wprawiając tym radnych i sołtysów w osłupienie. Puszką Pandory była szkolna stołówka, a słowa radnej były dla wójt Edyty Niezgody niczym policzek, bo tyle żalu i goryczy pod jej adresem dotąd nie wylał jeszcze nikt. – Jestem gotowa do współpracy, ale bez ciągłych intryg i atakowania mnie – deklarowała na koniec Olszewska, ale niewykluczone, że spaliła mosty już na początku kadencji, bo pozostali radni szykują stanowisko ze wsparciem dla wójt Niezgody.

Do żmudzkiej podstawówki od kilkunastu lat obiady dostarcza w ramach usługi cateringu Spółdzielnia Socjalna „Dębowy Las” z siedzibą w Wołkowianach. Na przedostatniej sesji Rady Gminy Żmudź radna Małgorzata Olszewska (KWW Mateusza Świetlickiego) zwróciła uwagę na ceny dostarczanych obiadów.

– Obiad jednodaniowy w naszej szkole kosztuje 11 złotych – tyle płacą rodzice, a zorientowałam się w cenach obowiązujących w sąsiednich gminach i tam koszt obiadu dwudaniowego w szkołach to średnio 4,50 – 6 złotych – oznajmiła radna Olszewska. – Czy jest możliwość utworzenia stołówki w naszej szkole? Mamy pomieszczenie, pod schodami, które można byłoby przerobić na stołówkę.

Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, odpowiedziała, że obecnie nie ma możliwości utworzenia kuchni i przygotowywania posiłków w szkole.

– To niemożliwe. Przede wszystkim z powodów lokalowych, a pomieszczenie pod schodami nie wchodzi w rachubę i proszę panią radną, aby zapoznała się z wymogami sanitarnymi, które należałoby spełnić – stwierdziła wójt Niezgoda. – Przygotowanie takiego zaplecza wiąże się z ogromnymi kosztami.

Na kolejną sesję (29 maja) urzędnicy przygotowali i przedstawili radnym szczegółową informację o wymogach, jakie należałoby spełnić i kilkumilionowych kosztach, jakie musiałaby ponieść gmina tworząc kuchnię i stołówkę. Do tego tematu nawiązała podczas posiedzenia radna Olszewska, zapewniając na wstępie, że gdy wnioskowała o utworzenie stołówki. nie krytykowała pań ze spółdzielni „Dębowy Las”, bo ceni ich pracę. Emocjonalne, bijące w wójt Niezgodę oświadczenie M. Olszewskiej wprawiło w osłupienie obecnych. Z wypowiedzi M. Olszewskiej jasno wynikało, że choć to dopiero jej początki w pełnieniu funkcji radnej, ma ona mnóstwo żalu i goryczy do gospodarz gminy Żmudź. Radna oznajmiła, że rezygnuje z członkostwa w komisji rewizyjnej, zarzucając wójt Niezgodzie m.in., że spotkania bez kamer są pełne manipulacji z jej strony. Zaskoczeni takim obrotem spraw sołtysi i radni w milczeniu przysłuchiwali się tej wypowiedzi, bo nigdy wcześniej na sali obrad nikt nie kierował tego typu zarzutów pod adresem gospodarz gminy Żmudź.

– Najzwyczajniej nie ufam pani wójt i nie będę uczestniczyć w spotkaniach z panią wójt bez obecności kamery – stwierdziła radna Olszewska. – Przychodząc na nieoficjalne spotkania przed sesjami, miałam nadzieję, że będzie zupełnie inaczej, w końcu pracujemy dla mieszkańców. Szczycenie się przez panią wójt tym, że zostałam wezwana na dywanik, aby poprawić moją koncentrację na spotkaniach, jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie jestem małą dziewczynką, a dorosłym człowiekiem.

Radna Olszewska przypominała, że to demokratyczny kraj, a nie reżim, a ona się nie boi i nie zrezygnuje z funkcji radnej, a wręcz przeciwnie jest gotowa do współpracy, tylko bez „ciągłych intryg i atakowania jej osoby”. Oświadczenie Olszewskiej wywołało konsternację, ale „na gorąco” nikt nie był w stanie tematu roztrząsać. Krzysztof Gawrjołek, przewodniczący Rady Gminy Żmudź, oznajmił tylko, że jest bardzo zaskoczony wypowiedzią radnej i poddał pod głosowanie jej wniosek o utworzenie szkolnej stołówki i kuchni. „Za” głosowała tylko M. Olszewska, trzynastu radnych było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wcześniej padł głos, że wszyscy, prócz jednej radnej, zdawali sobie sprawę z tego, jakie koszty generowałoby utworzenie szkolnej kuchni i stołówki.

Nerwową atmosferę spotęgowała wymiana zdań dotycząca pieniędzy na zakup wozu strażackiego pomiędzy urzędnikami a Jackiem Raczkiewiczem, sołtysem Żmudzi i prezesem zarządu OSP w Żmudzi. Łukasz Burak, zastępca wójta gminy Żmudź, prosił o zachowanie kultury osobistej na sesji, przypominając, że to podstawa przy wspólnej pracy, a wtedy głos zabrała wójt Niezgoda.

– Nie rozumiem tych emocji, tych niegrzecznych odzywek – stwierdziła wójt Niezgoda. – Może oczekujecie, że odniosę się do wypowiedzi radnej, ale zostawię to bez komentarza. Pracujemy tu czternaście lat, a radni i sołtysi, którzy ze mną współpracują, mogą powiedzieć, w jaki sposób odzywam się do innych.

Do słów radnej Olszewskiej odniósł się krótko na koniec sesji wicewójt Burak.

– To, jak pani wójt pracuje, jakie ma podejście do mieszkańców, zostało ocenione w kwietniowych wyborach (zdobyła 64,27 procent głosów mieszkańców – przyp. red.) i tyle na ten temat – oznajmił Ł. Burak.

Wśród żmudzkich radnych pojawiła się inicjatywa przyjęcia stanowiska, w którym wyrażą swoje wsparcie dla gospodarz gminy Żmudź i odniosą się do oświadczenia radnej Olszewskiej oraz szeregu jej zarzutów pod adresem wójt Niezgody.

– To moja trzecia kadencja w Radzie Gminy Żmudź i nigdy dotąd nie spotkaliśmy się z takimi zarzutami wobec pani wójt, w związku z tym zamierzamy przygotować w tej sprawie stanowisko rady – mówi przewodniczący K. Gawrjołek. (mo)

Kosztorys uruchomienia szkolnej kuchni i stołówki przygotowany przez urząd gminy

Informacja w sprawie wymogów i kosztów utworzenia kuchni i stołówki w żmudzkiej podstawówce, przestawiona radnym przez urzędników gminy Żmudź: Kuchnia szkolna, w której przygotowywane są posiłki dla uczniów powinna spełniać następujące wymogi i składać się z niżej wymienionych pomieszczeń: pomieszczenie socjalne i szatnia dla pracowników, toaleta dla pracowników, magazyn suchy, magazyn warzyw, pomieszczenie do przyjęcia towaru, zmywalnia pojemników, pomieszczenie do wydawania posiłków, pomieszczenie porządkowe, komorę mroźną, komorę chłodną oraz kuchnię właściwą, w której będą gotowane posiłki. Aby wydzielić wszystkie w/w pomieszczenia potrzebna jest powierzchnia około 120 – 140 m2.  Powierzchnia pomieszczeń Szkoły Podstawowej, które można by było przeznaczyć na kuchnię wynosi około 35 m2. W związku z powyższym w  istniejącym budynku szkolnym nie ma możliwości utworzenia kuchni zgodnej z wymogami budowlanymi, ppoż oraz sanitarnymi. W tej sytuacji do budynku dużej szkoły należałoby dobudować kolejne skrzydło, w którym miałaby się znaleźć kuchnia i stołówka szkolna. Koszt takiego przedsięwzięcia należałoby szacować na co najmniej 4 mln złotych. Dzieciom z dużej szkoły (obecnie 164 dzieci) stworzona byłaby możliwość spożywania posiłków wydawanych bezpośrednio z kuchni szkolnej, natomiast dzieci z małej szkoły (obecnie 95 uczniów) znajdującej się w innym budynku musiałyby spożywać posiłki dostarczane w systemie cateringowym. Do tego celu należałoby zakupić samochód przystosowany do przewozu żywności (koszt co najmniej 40 tys. zł)ponieważ mimo bliskiej odległości pomiędzy dwiema szkołami (200 m) posiłków nie można przenosić w termosach, tylko muszą być przewożone przystosowanym do tego celu samochodem. Dla prawidłowego funkcjonowania kuchni szkolnej należałoby zatrudnić co najmniej trzech pracowników, co na chwilę obecną stanowi koszt około 250 tys. zł. rocznie. Za posiłki dostarczone w 2023 r.  wydatkowano 112 432,00 zł z czego 35 135,00 zł stanowiło koszt gminy, 52 932,00 zł zostało zapłacone ze środków Wojewody na dożywianie. Natomiast rodzicie ponieśli koszt 24 365,00 zł.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

News will be here