Strajk kobiet we Włodawie

(26 października) Prawie dwustu uczestników Strajku Kobiet spacerowało przez prawie dwie godziny wokół tzw. ronda hydraulika we Włodawie. Później znaczna część demonstrantów udała się pod siedzibę biura poselskiego Beaty Mazurek i Jacka Sasina, gdzie złożyli symboliczne znicze i zostawili tabliczki z mocno nieprzychylnymi dla nich hasłami.

Demonstracja we Włodawie rozpoczęła się o godz. 15. W kulminacyjnym momencie spacerowało wokół ronda około dwustu osób. Wiele z nich miało transparenty, jednak w znacznej mierze z treścią niewulgarną. Przykładowe z nich to Jarek nie świruj pawiana mordo, Prawa kobiet prawami człowieka, No woman no kraj, Rząd nie ciąża trzeba usunąć, Zachowają dystans od mojej macicy.

Policja dosyć dyskretnie, choć licznie ubezpieczała protestujących. Kierowcy również z reguły z sympatią i zrozumieniem odnosili się do demonstrantów. Przy okazji kilka osób wyrażających prawdopodobnie swój sprzeciw wobec poglądów demonstrantów włączyło się w spacer z ikonami Matki Bożej, różańcem, a nawet wodą świeconą.

Wśród uczestników strajku kobiet można było zauważyć m.in. radne miejskie Łucję Pamulską i Joannę Uryniuk oraz członka władz powiatu Edwarda Łągwę.

Po godzinie 17 część protestujących, zwłaszcza młodzież udała się pod biuro poselskie PiS B. Mazurek i J. Sasina. Tam z niecenzuralnymi okrzykami – J…ć PiS, j…ć kler, a nawet j…ć policję – młodzież spotkała się z interwencją tej ostatniej. Była co prawda stonowana i wyważona, jednak nie pozwoliła na jakiekolwiek przekraczanie prawa.

Już po godzinie od zakończenia demonstracji przed biurem nie było śladu po bytności młodych ludzi. Wszystkie znicze zebrano, zaś tabliczki z napisami zniszczono, a teren uprzątnięto. Uwagę krytyków zwrócił jednak inny fakt. Oto całość protestów, zarówna na rondzie, jak i pod siedzibą biura PiS rejestrowali pracownicy Włodawskiego Domu Kultury. Oni też umieszczali swoje filmy obrazujące wulgarne hasła i dosyć anarchistyczne zachowania.

Jak zauważył jeden z radnych: – Burmistrz Muszyński mówił zawsze, że nie miesza się w sprawy światopoglądowe. Czym w takim razie jest zaangażowanie pracowników WDK i transmitowanie protestów pod siedzibą partii politycznej, gdzie krzyczy się j…ć PiS czy j…ć kler? WDK jest jednostką samorządu miejskiego, a jego celem jest kreowanie kultury oraz przygotowanie warunków do aktywności kulturalnej mieszkańców. (pk)