W kolejce po miłość

Z definicji zastępują im dom, choć często dopiero go tworzą. W Chełmie rodziny zastępcze wychowują 75 dzieci. W większości przypadków pieczę sprawują dziadkowie, pełnoletnie rodzeństwo albo dalsza rodzina. Brakuje natomiast tych, którzy chcieliby tworzyć rodziny zawodowe.

– Pobyt dzieci w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, czyli domach dziecka, powinien być ostatecznością, stosowaną po wyczerpaniu możliwości umieszczenia małoletnich w rodzinach zastępczych. To ta forma wsparcia jest bowiem najkorzystniejsza dla dzieci potrzebujących wsparcia – ocenia Najwyższa Izba Kontroli.
Niestety, nie ma zbyt wielu chętnych, aby stworzyć kochający dom i poczucie bezpieczeństwa dzieciom, które mają bagaż doświadczeń nieporównywalny do ich rówieśników.

– W Chełmie obecnie są 53 rodziny zastępcze. Wśród nich największą grupę stanowią tzw. rodziny spokrewnione, czyli takie, w których pieczę nad dzieckiem sprawują dziadkowie albo rodzeństwo. W mieście mamy obecnie 32 takie rodziny, a wychowuje się w nich 42 dzieci – wylicza Joanna Jaworska, kierownik Zespołu do Spraw Rodzinnej Pieczy Zastępczej w MOPR w Chełmie. – Dalej są rodziny niezawodowe (19 rodzin, 22 dzieci), w których trud wychowania przejęła dalsza rodzina dziecka. W przypadku rodzin niespokrewnionych mamy tylko dwie: jedną tzw. rodzinę zawodową specjalistyczną, w której mogą wychowywać się dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością (przyjęła 4 dzieci) oraz jeden rodzinny dom dziecka (przyjął 7 dzieci).

Kierownik Jaworska zaznacza, że rodzina zastępcza to zupełnie co innego niż adopcja. – To forma tymczasowa, nie oznacza, że dziecko trafia do takiej rodziny na całe życie. Nasze działania prowadzimy w takim kierunku, aby przywrócić funkcjonowanie rodziny biologicznej. To jednak trwa, często nawet wiele miesięcy. W tym czasie najlepiej byłoby, gdyby dziecko trafiło właśnie do rodziny zastępczej. Do ludzi, którzy stworzą mu przez ten czas dom. Gdy nie mamy nikogo, kto przyjąłby dziecko na ten czas, kierowany jest do pieczy instytucjonalnej, czyli do domu dziecka – tłumaczy Jaworska.

Jak zostać rodziną zastępczą?

O funkcję rodzica zastępczego mogą starać się osoby, które m.in. dają rękojmię należytego sprawowania pieczy zastępczej, zapewnią dziecku odpowiednie warunki bytowe (miejsce do spania, odrabiania lekcji) i przedstawią zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych. Pod uwagę bierze się także opinię psychologiczną. Pełnienie funkcji rodziny zastępczej niezawodowej i zawodowej oraz rodzinnego domu dziecka nie może być powierzone osobom, które były skazane prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo.

Chętni, aby zostać rodziną zastępczą, składają pisemny wniosek do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Zakwalifikowani przechodzą szkolenie, a następnie otrzymują zaświadczenie kwalifikacyjne, które wydaje się bezterminowo. A potem już tylko czekają na informację, że jest dziecko, które potrzebuje ich wsparcia.

Promuj rodzicielstwo zastępcze, wygraj nagrodę

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie zachęca do udziału w konkursie plastycznym na plakat promujący rodzicielstwo zastępcze. Adresowany jest do dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych na terenie miasta Chełm w następujących kategoriach: klasy I-III, klasy IV-VII. Współorganizatorem konkursu jest pan Henryk Skrzypkowski, pastor Kościoła Chrześcijan Baptystów w Chełmie, który wspólnie ze swoją żoną, Bogumiłą Skrzypkowską, prowadzi rodzinny dom dziecka.

Prace należy składać do 4 maja 2018 r. w siedzibie MOPR w Chełmie przy ul. Kolejowej 8, w godzinach 7.30-15.30 lub wysłać pocztą na ten adres. Nagrodami dla laureatów będą upominki rzeczowe, a nagrodzone prace zostaną wykorzystane do promowania idei rodzicielstwa zastępczego. Więcej informacji o konkursie w regulaminie oraz w Zespole do Spraw Rodzinnej Pieczy Zastępczej: tel. 82 565 91 62.

Konkurs został objęty honorowym patronatem Agaty Fisz, prezydent miasta Chełm.
– Zważywszy, że w dalszym ciągu brakuje kandydatów chcących pełnić funkcję rodziny zastępczej, konieczne jest systematyczne promowanie rodzicielstwa zastępczego, którego pozwoli na dotarcie do jak największej rzeszy zainteresowanych osób – podkreśla prezydent. (mg)