W kolejkach do urn

Za nami pierwsza tura wyborów prezydenckich. Popierany przez Prawo i Sprawiedliwość prezydent Andrzej Duda miał w sondażach kilkanaście punktów procentowych przewagi nad Rafałem Trzaskowskim z Koalicji Obywatelskiej, ale wszystkie prognozy wskazywały na to, że obaj zmierzą się ze sobą w drugiej turze, która odbędzie się 12 lipca.


Niedzielne głosowanie zakończyło się o godzinie 21, a więc po oddaniu do druku tego numeru „Nowego Tygodnia”. Zdecydowana większość wyborców wybrała głosowanie w sposób tradycyjny, czyli w lokalach wyborczych, przed którymi, przez obowiązujące rygory sanitarne, tworzyły się długie kolejki, tym bardziej, że frekwencja zapowiadała się rekordowo.

Wszystkie sondaże przedwyborcze wskazywały, że zwycięzcą pierwszej tury będzie Andrzej Duda, którego poparcie przekraczało 40 procent. Urzędujący prezydent miał w sondażach kilkanaście punktów procentowych przewagi nad Rafałem Trzaskowskim z Koalicji Obywatelskiej, ale do ponad 50-procentowego rezultatu, a taki jest konieczny do wygrania w pierwszej turze, sporo mu brakowało.

W minioną niedzielę, oprócz wspominanych A. Dudy i R. Trzaskowskiego o Pałac Prezydencki walczyli także: Robert Biedroń (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Szymon Hołownia (niezależny) i Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe). Pozostali kandydaci mieli znacznie mniejsze szanse na niezły wynik.

Odnotujmy jednak, że o głosy wyborców walczyli również kojarzeni z prawicą: Marek Jakubiak, Stanisław Żółtek i Mirosław Piotrowski; związany z Unią Pracy Waldemar Witkowski oraz Paweł Tanajno, znany przede wszystkim z organizowania niedawnych protestów przedsiębiorców. Niedzielne głosowanie odbyło się metodą mieszaną, czyli w lokalach wyborczych, a dla chętnych – korespondencyjnie. Ta druga możliwość ma oczywiście związek z trwającą w Polsce od prawie czterech miesięcy epidemią koronawirusa.

Ostatnie dni kampanii wyborczej obfitowały w polityczne emocje. W ubiegłym tygodniu prezydent Andrzej Duda spotkał się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem, prezydentem Stanów Zjednoczonych. Panowie rozmawiali m.in. o współpracy wojskowej, a zwłaszcza o relokacji amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie. – To, że jako pierwszy otrzymałem zaproszenie do Białego Domu po wybuchu pandemii, jest dla Polski bardzo dobrą informacją. Dlatego, że jako pierwszy mogłem odnieść się do kwestii relokacji żołnierzy USA w Europie – powiedział w Programie 1 Polskiego Radia prezydent Duda.

Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej, przyjechał w ubiegłym tygodniu do Lublina. Z kolei niedługo przed rozpoczęciem ciszy wyborczej przedstawił swój program. Jest tam mowa m.in. o leczeniu „od ręki”, równym dostępie do edukacji, polityce senioralnej czy równości i tolerancji. W Lublinie gościł w ubiegłym tygodniu również Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości przyjechał na Forum Młodych PiS, gdzie zachęcał do głosowania na Andrzeja Dudę.

Prezydent, zgodnie z Konstytucją, jest „najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej”. Wybierany jest na 5-letnią kadencję i może być ponownie wybrany tylko raz. Prezydentem zostaje kandydat, który otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów, dlatego o wyniku wyborów prezydenckich w Polsce decyduje przeważnie druga tura. Pięć lat temu Andrzej Duda pokonał w niej Bronisława Komorowskiego. RK