W „Science” przeciwko kopalni

Poleski Park Narodowy jest unikatem w skali Europy. Ale ponad 2 tys. ha torfowisk niskich z najwyższymi formami ochrony przyrody jest zagrożonych przez budowę kopalni węgla. Artykuł o konflikcie prawnym, który towarzyszy inwestycji autorstwa profesorów Grzegorza Grzywaczewskiego i Ignacego Kitowskiego został opublikowany na łamach prestiżowego czasopisma „Science”.

Prof. nadzw. dr hab. Grzegorz Grzywaczewski z Wydziału Biologii Środowiskowej – Katedry Zoologii i Ekologii Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie członek Rady Naukowej Poleskiego Parku Narodowego, wraz z prof. nadzw. dr. hab. Ignacym Kitowskim z Instytutu Nauk Rolniczych w PWSZ w Chełmie opublikował w jednym z najbardziej prestiżowych i opiniotwórczych czasopism na świecie, czyli „Science”, artykuł dotyczący zagrożenia terenów Poleskiego Parku Narodowego przez planowaną w jego okolicy budowę kopalni węgla kamiennego. Już sam fakt, że ich praca została dostrzeżona przez tak znamienite czasopismo, świadczy o tym, jak bardzo ważna jest ochrona tego obszaru nie tylko dla regionu, czy kraju, ale wręcz dla całego świata. „Science” to obok „Nature” dwa najbardziej prestiżowe czasopisma naukowe na świecie.

– Cała historia zaczyna się w 2014 roku, kiedy to główny geolog kraju wydał koncesję na poszukiwanie węgla kamiennego w tym rejonie – mówi prof. Grzywaczewski. – Oczywiście w dokumencie tym określono zasięg przestrzenny koncesji. W samym środku tego obszaru znalazła się część Poleskiego Parku Narodowego. I tu powstał problem, bo okazało się, że w samym centrum koncesji ktoś nie uwzględnił najwyższej formy ochrony przyrody, jaką jest park narodowy.

Jak na mapkę koncesyjną nałożyłem tą ze wszystkim formami ochrony przyrody okazało się, że oprócz parku narodowego zagrożone są też rezerwaty przyrody, czy obszar Natura 2000. Od 2016 roku usiłowałem doprowadzić do tego, by Rada Naukowa PPN-u zajęła stanowisko w sprawie eksploatacji terenów tuż przy parku dopiero w 2018 roku. Jak swego czasu zapewnili przedstawiciele inwestora, obszar PPN miał zostać wyłączony z eksploracji, co nie przeszkodziło im posadowić planowanej kopalni o około pięciu kilometrów od granic parku.

Wtedy też wyszedł na jaw konflikt pomiędzy prawem ochrony przyrody a prawem górniczym. Otóż okazało się, że na powierzchni ważniejsze jest to pierwsze, ale już pod ziemią obowiązuje te górnicze. I właśnie o tym konflikcie traktował nasz artykuł w „Science”, bo takich kuriozów na świecie nie ma – wyjaśnia nasz rozmówca. Tłumaczy też, dlaczego ochrona bagiennych obszarów Poleskiego Parku Narodowego jest tak ważna. – Wyobraźmy sobie torfowiska parku jako gąbkę nasączoną wodą i włożoną do miski – mówi profesor.

– Jeśli dodamy do niej tylko trochę wody, ta pokryje jej całą powierzchnię i zniszczy wszystko to, co na niej się znajduje. To samo stanie się, kiedy w misce zrobimy dziurę – w tym przypadku cała woda wycieknie i gąbka pozostanie sucha. Struktura naszych torfowisk jest bardzo delikatna i każde jej zaburzenie, czy w jedną, czy to w drugą stronę spowoduje katastrofę.

Takie właśnie spustoszenie poczyni kopalnia. Na początku będzie musiała wypompować wody podziemne, by dostać się do pokładów węgla, więc wody na powierzchni będzie więcej. Po zakończeniu wydobycia, który to czas określa się dzisiaj na 10 do 15 lat, wyrobisko wchłonie wody z powierzchni. Na obszar chroniony przez PPN powinniśmy patrzeć jako na dziedzictwo przyrodnicze światowej klasy, które dla narodu powinno być równie ważne jak dziedzictwo historyczne.

Te bagna mają ok. 10 tys. lat, a dzisiaj są zagrożone. Nie da się ich przenieść, ale kopalnię można zlokalizować gdzie indziej, i o to trzeba walczyć. Ludzie, ale przede wszystkim władze samorządowe muszą zrozumieć, że kopalnia poczyni tu nieodwracalne szkody. Trzeba wiedzieć, że PPN ma ogromny potencjał, także ekonomiczny. W 2017 roku odwiedziło go 50 tys. turystów.

W roku 2018 było ich już 70 tys., a w 2019 znowu pobijemy ten rekord. Wszyscy ci ludzie zostawiają tu pieniądze. Mądre planowanie długofalowe przyniesie dla naszych gmin większe korzyści, niż kopalnia, która po 15 latach się zwinie, pozostawiając za sobą jedynie wielką degradację. Ranga Poleskiego Parku Narodowego jest jedną z najwyższych w Europie. Ma wybitne walory przyrodnicze i jego otulina powinna być całkowicie wyłączona z tego typu inwestycji – wyjaśnia prof. Grzywaczewski.(bm)