Bug utrzymuje rekordowo niski poziom. Wodowskaz we Włodawie pokazuje obecnie zaledwie 56 cm. To mniej niż podczas rekordowych pomiarów prowadzonych pod koniec lat 60. XX wieku. Obecnie przepływ wody jest najniższy na całej długości największej rzeki Polesia. Znikają też starorzecza i stawy.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie wyglądu rzeki. Tak mała ilość wody jest sygnałem bardzo trudnej sytuacji hydrologicznej, która może mieć poważne konsekwencje dla przyrody, rolnictwa i mieszkańców regionu. Na wszystkich wodowskazach Bugu notowane są najniższe przepływy w historii pomiarów. W Krzyczewie przepůyw wynosi 12,1 mł/s, we Wůodawie 8,04 mł/s, w Dorohusku 6,16 mł/s, w Strzyýowie 4,6 mł/s, a w Kryůowie zaledwie 3,76 mł/s. Niski poziom Bugu oznacza, że mniej wody trafia również do terenów przylegających do rzeki. Wysychają starorzecza, mokradła i niewielkie zbiorniki wodne. To miejsca bardzo ważne dla ptaków, płazów, ryb i wielu innych gatunków. Przy dalszym spadku poziomu wody może dojść do pogorszenia warunków życia organizmów wodnych. Płytsza rzeka szybciej się nagrzewa, a w wodzie może być mniej tlenu. W takich warunkach ryby i inne organizmy wodne mają coraz trudniejsze warunki do życia. Susza hydrologiczna oznacza również mniejsze zasoby wody dostępne dla rolnictwa.
Obecna sytuacja jest przede wszystkim ostrzeżeniem. Pokazuje, że okres niedoboru wody jest bardzo poważny i nie można traktować go jako chwilowego spadku poziomu rzeki. Jeżeli nie nadejdą długotrwałe, odpowiednio duże opady, Bug może utrzymywać się na bardzo niskim poziomie przez kolejne tygodnie. To oznacza dalsze wysychanie terenów podmokłych, pogarszanie warunków dla organizmów wodnych i zwiększenie zagrożenia suszą również na lądzie.
(fot. Info Meteo LU – Biała Podlaska)











