Chełm niczym podatkowy raj

W Chełmie podatki lokalne nie były podnoszone od 8 lat i wygląda na to, że nie zostaną podwyższone również w przyszłym roku, bo takiego punktu nie ma na zwołanej na 19 grudnia, zapewne ostatniej w tym roku, sesji, na której radni przyjmą przyszłoroczny budżet.

Choć prezydent Jakub Banaszek już przed rokiem zainicjował w internecie dyskusję, podając przykłady, co można by zrobić, gdyby podnieść podatek od nieruchomości, to ostatecznie projektu podwyższenia podatków nie złożył. Podobnie kilkanaście tygodni temu prezydent Chełma zagaił na FB o podwyżce podatków, ale temat szybko ucichł, za to Banaszek pochwalił się przed dwoma tygodniami, że otrzymał na ECR Kongresie Młodych (organizowany przez młodzieżówkę PiS) nagrodę Otwarcie na Młodych 2025. – To nagroda za działania ułatwiające młodym ludziom wejście w dorosłość – 7 lat bez podnoszenia podatków, najniższe podatki z miast prezydenckich w Polsce – pochwalił się włodarz Chełma, który na Kongresie został nagrody obok Jarosława Kaczyńskiego, czy Mateusza Morawieckiego. Wiadomo, że podnoszenie podatków, to dla mieszkańców nic miłego, ale czy utrzymywanie niezmienionych stawek przez wiele lat, to faktycznie dobre rozwiązanie dla mieszkańców i miasta?

Ostatni raz podatki w mieście podniesiono, gdy prezydentem Chełma była Agata Fisz. W 2022 r. Jakubowi Banaszkowi nie udało się przekonać chełmskich radnych do podwyżki podatku od nieruchomości i opłat za odbiór śmieci. Projekt uchwały upadł, ale zapowiadano, że powrót do dyskusji w tej sprawie jest nieunikniony. W 2023 r. prezydent Chełma nie zdecydował się wnioskować do radnych o podwyżkę podatków i tak samo było w 2024 roku, kiedy odbywały się wybory samorządowe.  Już po wyborach i reelekcji Jakuba Banaszka, na jednej z sesji, urzędnicy przedstawili dokument pod nazwą „Analiza sytuacji finansowej miasta Chełm w latach 2017-2024 z perspektywą na rok 2025”, a wnioski z tej prezentacji wielu radnych odebrało jako wstęp do rozmów o podniesieniu podatków. Zresztą taką dyskusję jesienią ubiegłego roku prezydent Chełma zainicjował w internecie przedstawiając konkretne inwestycje, które mogłyby zostać zrealizowane dzięki podwyżce podatków. Ale dotąd do tego nie doszło, choć prezydent Banaszek w październiku br. wywołał po raz kolejny ten temat na swoim fejsbukowym profilu.

– W Chełmie podatki lokalne pozostają na tym samym poziomie, co na przełomie 2016/2017 r. – napisał prezydent Banaszek. – Jesteśmy jednym z nielicznych samorządów, który nie podnosi podatków, a z miast na prawach powiatu – jednym. W stosunku do stawek maksymalnych, które występują w większości samorządów, występuje prawie 50-procentowa różnica. Chcemy utrzymać kierunek rozwoju miasta, który uwzględnia niskie podatki. Z drugiej strony potrzeby rosną i przede wszystkim Państwa oczekiwania. Rezerwa podatkowa w Chełmie to prawie 20 mln złotych. W skali roku jakakolwiek podwyżka dla mieszkańca wyniosłaby kilkadziesiąt złotych, ale już dla przedsiębiorców kwoty są istotne. Dlatego, jak co roku, chciałbym poznać Państwa zdanie.

Zdania internautów, jak zwykle, były podzielone. Mamy połowę grudnia i wygląda na to, że podatki lokalne w Chełmie nie będą podniesione również w przyszłym roku. Ewentualną uchwałę trzeba by było podjąć przed końcem roku, a takiego projektu nie ma na zwołanej na 19 grudnia sesji budżetowej i raczej kolejnej sesji w tym roku już nie będzie. Na nasze pytanie, przesłane jeszcze na początku grudnia, czy miasto ma w planach podniesienie w przyszłym roku podatków lokalnych, urzędnicy dotąd nie odpowiedzieli. (mop)