Co słychać w klubach przed sezonem

Włodawianka, Kłos Gmina Chełm, Brat Siennica Nadolna, Ogniwo Wierzbica, Unia Rejowiec, Hetman Żółkiewka. Chełmska okręgówka dawno już nie była tak mocno obsadzona. Faworyta rozpoczynających się za tydzień rozgrywek bardzo trudno wskazać. Zajrzeliśmy do większości klubów, by sprawdzić, jakie zaszły w nich zmiany kadrowe i jakie przed sobą stawiają cele.


W najbliższy weekend na piłkarskie boiska wybiegną zawodnicy chełmskiej okręgówki, uznawanej żartobliwie za wielu jej sympatyków za „najciekawszą ligę świata”. W nowym sezonie rywalizacja zapowiada się niezwykle ciekawie, a wszystko dlatego, że aż trzy drużyny spadły z czwartej ligi i na pewno podniosą poziom okręgówki. Beniaminek ze Żmudzi też nie powinien odstawać, a zespoły, które przed rokiem walczyły do końca o utrzymanie, wzmocniły się i mogą pokrzyżować szyki faworytom.

– Zamierzamy być liczącą się siłą w lidze, skupiamy się na konkretnych spotkaniach, zawsze chcemy grać o zwycięstwo – mówi na tydzień przed startem okręgówki Robert Tarnowski, trener Kłosa. Ekipa z gminy Chełm, grająca swoje spotkania w Rożdżałowie, w ubiegłym sezonie rywalizowała w IV lidze, ale nie zdołała się utrzymać. Spadła po sześciu sezonach gry na czwartym froncie. I niestety, w letniej przerwie straciła kilku wartościowych graczy. Piotr Poznański przeszedł do Granicy Dorohusk, Łukasz Drzewiecki został grającym trenerem w Vitrum Wola Uhruska, a do Bugu Hanna, beniaminka IV ligi, przeniósł się napastnik Dominik Dąbrowski. Z Kłosem być może pożegnają się też Paweł Fornal, Mateusz Antoniak, czy Dawid Krawiec. R. Tarnowski może za to liczyć na Konrada Wyrostka, który wraca z wypożyczenia do Chełmianki, Kacpra Kowalskiego, byłego zawodnika Kłosa, a także Szymona Trubacza z Vojsławii Wojsławice. Były IV-ligowiec ma za sobą kilka sparingów. Pokonał 5:1 Orła Srebrzyszcze, po czterech bramkach Pawła Mazura i jednej Kacpra Kowalskiego, zremisował 1:1 z Unią Białopole (gol Pawła Żwirbli) i wygrał 5:0 ze Spółdzielcą Siedliszcze (bramki dla Kłosa zdobyli: Maciej Żurek dwie i po jednej Krzysztof Rak, Szymon Trubacz i zawodnik testowany).

O walce o pierwsze trzy czołowe miejsca w tabeli, a być może nawet o awans do IV ligi, myśli Michał Kitajewski, prezes Ogniwa Wierzbica, które ubiegły sezon zakończyło na drugim miejscu w tabeli okręgówki. – Liga zapowiada się niezwykle ciekawie, będzie Włodawianka, Kłos, Brat, byli IV-ligowcy, ale to tylko mobilizuje nas do jeszcze lepszej gry – podkreśla Kitajewski. Ogniwo w przerwie letniej doznało jednego, za to bardzo poważnego osłabienia. Do Ludwiniaka Ludwin odszedł Karol Sobów. Deklaracje gry w drużynie z Wierzbicy podpisali za to Marcel Sobiesiak i Miłosz Pełczyński z Górnika Łęczna. Do Ogniwa z Huczwy Tyszowce przeszedł obrońca Kacper Duduś. Z drużyny juniorów do seniorów dołączyli: Paweł Dragan, Damian Klimowicz i Eryk Klimowicz. – Testujemy też bramkarza i napastnika – mówi prezes Ogniwa. Podopieczni Krzysztofa Bodziaka rozegrali trzy sparingi. Pokonali 7:2 Tur Milejów (po dwa gole zdobyli: Balcerek, E. Klimowicz i K. Klimowicz, a jedną Knot), przegrali 1:2 z Juniorami Starszymi Górnika Łęczna (gol Chlebiuka) oraz pokonali 3:1 Frassati Fajsławice (Knot, Wojnowski, Bąk).

Trudno powiedzieć, na co stać będzie Włodawiankę. Z klubem pożegnał się trener Mirosław Kosowski, który przeszedł do Spółdzielcy Siedliszcze, a zastąpił go Marek Drob. Nowy opiekun zespołu z Włodawy ma trudne zadanie. Z drużyny odeszło siedmiu Ukraińców. Z Agrosu Suchawa przyszli za to Kacper Węgliński, Kacper Staszewski i Bartosz Staszewski. Do Włodawianki wrócili też Michał Kuczyński i Kacper Pogonowski. – Jak Adam Małysz, chcemy oddać jak najwięcej dobrych skoków – mówi żartobliwie Marek Drob, który już po piąty wraca do włodawskiego klubu. Włodawianka straciła też lidera defensywy, Patryka Błaszczuka, który w ubiegłą sobotę spełnił swoje piłkarskie marzenie i zadebiutował w trzeciej lidze, w barwach Chełmianki.

Bez swojego najlepszego napastnika Sebastiana Suduła do rywalizacji w V lidze przystąpi Brat Cukrownik. Drużyna z Siennicy Nadolnej przygody z IV ligą nie może uznać za zbyt udaną, zajęła w tabeli ostatnie miejsce, wygrała tylko jeden mecz. – Nie napalamy się na to, by ponownie awansować do IV ligi, naszym celem jest spokojna gra i pewne utrzymanie się w okręgówce – mówi Stanisław Lubaś, prezes Brata. W zespole z Siennicy Nadolnej pojawił się nowy napastnik, Bartłomiej Niedrowski ze Startu Krasnystaw, a także nowy bramkarz – Maksymilian Mróz. Trenerem pozostał Andrzej Ignaciuk. W rozegranych sparingach Brat przegrał aż 1:9 z Omegą Stary Zamość oraz pokonał GKS Łopiennik 4:3.

Mocniejszą drużyną, niż w ubiegłym sezonie, wydaje się być Granica. Większość zawodników, który reprezentowali jej barwy przed rokiem, zdecydowało się pozostać w Dorohusku na kolejny sezon. – Z wypożyczenia do Victorii Żmudzi wrócił jedynie Przemysław Pieczykolan, a z powodów zawodowych treningów nie wznowił Damian Kamola. Na przedsezonowych zajęciach pojawiło się też kilka nowych – starych twarzy. Po roku gry w IV lidze, w barwach Kłosa Gmina Chełm, do naszej drużyny wraca Piotr Poznański. Drugim pozyskanym zawodnikiem jest Patryk Gierczak, który w ostatnim sezonie występował w Unii Białopole, a w Granicy w sezonie 2018/2019 – opowiada Konrad Czebiera, wiceprezes Granicy. Z Vitrumu Wola Uhruska do zespołu z Dorohuska dołączył Damian Kulbicki, a wśród zawodników młodzieżowych, trenujących z pierwszym zespołem jest wychowanek klubu – Bartłomiej Gorzała, powracający po dwuletniej przygodzie w zespole z Pławanic. Na co stać Granicę? Jeśli zespół będzie grał w miarę równo, może powalczyć o nieco więcej, niż środek tabeli.

Mocniejsza drużyna, niż przed rokiem, powstaje też w Siennicy Różanej. – Mamy w zespole sześciu żołnierzy, jeżeli obowiązki zawodowe pozwolą im grać co tydzień, możemy sprawić niejedną niespodziankę – uważa Karol Tywoniuk, prezes Znicza. Do zespołu z Brata wrócił Daniel Mazurek, trwają rozmowy z trzema innymi zawodnikami, w tym z Markiem Szponarem, zawodnikiem ofensywnym, który ma za sobą grę nie tylko w IV lidze, ale również w trzeciej, w sezonie 2014/2015, gdy reprezentował barwy Hetmana Żółkiewka. Jedyną stratą jest odejście Kamila Jopka. W sparingach Znicz pokonał 4:3 Granicę i zremisował 4:4 z LKS Traweną.

Trudno powiedzieć na co stać Hetman. – Nie stawiamy sobie żadnych konkretnych celów, może poza pewnym utrzymaniem się, chcemy cieszyć się grą – mówi Andrzej Koprucha, kierownik drużyny z Żółkiewki. Z drużyną pożegnał się Piotr Ździebło, za to na treningach pojawiło się trzech nowych zawodników: bramkarz Mariusz Pobiega, jego brat Maciej, obrońca (obaj z Ludwiniaka), a także Dominik Wikara z Gaudium Zamość, który może grać i w obronie i w pomocy. Zostają natomiast „podpory” Hetmana, czyli grający trener Damian Koprucha i doświadczony Michał Rycerz, którego instynkt strzelecki nie zawodzi, choć na boisku do spokojnych nie należy.

Do kilku zmian kadrowych doszło ostatnio we Frassati. Z klubem z Fajsławic pożegnał się wyróżniający zawodnik Michał Młynaryczk, który powrócił do Sokoła Konopnicy. Ponadto, Jakub Przybylski odszedł do Traweny Trawniki, a Jakub Suszek został na rok wypożyczony do GKS Łopiennik. Frassati wzmocniło się za to dwoma wychowankami – Konradem Adamcem i Bartoszem Lipą (obaj przyszli z Piaskovii Piaski), bramkarzem Przemysławem Hajkowskim (Perła Progres Mełgiew) i Rafałem Korchutem (Huragan Siostrzytów).

Ciekawą drużyną może okazać się beniaminek Victoria Żmudź. Niewykluczone, że do tej drużyny wróci Krystian Mroczek, który po kontuzji chce się odbudować i powalczyć jeszcze o angaż w klubie z wyższych lig.

W pierwszej kolejce zestaw par przedstawia się następująco: Ruch Izbica – Granica Dorohusk (sobota, g. 11.00), Hetman Żółkiewka – Unia Rejowiec (sobota, g. 17.00), Frassati Fajsławice – Brat Cukrownik Siennica Nadolna (sobota, g. 17.00), Victoria Żmudź – Włodawianka (niedziela g. 16.00), Unia Białopole – Znicz Siennica Różana (niedziela, g. 16.00), Spółdzielca Siedliszcze – Kłos Gmina Chełm (niedziela, g. 16.00), Ogniwo Wierzbica – Orzeł Srebrzyszcze (niedziela, g. 16.00). (kg)