Czy Chełm zwróci Medal Miasta Ratownika? W sieci wrze

Czy miasto Chełm powinno zwrócić Ukrainie Medal Miasta Ratownika? Takie pytanie skierował przed tygodniem w internecie do mieszkańców Chełma prezydent Jakub Banaszek, po skandalicznej dla nas decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. W komentarzach przeważają głosy „za”, ale wiele z nich, poza normalnym oburzeniem, zieje jadem wobec „niewdzięcznych” Ukraińców. Są też opinie, że rozstrzyganie takich kwestii w sieci niczemu dobremu nie służy, a spór jest celowo podgrzewany i wykorzystywany do politycznej mobilizacji już z myślą o przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Póki co, decyzja jeszcze nie zapadła i  zapewne zależy od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie orderu dla Zełenskiego.

Przed tygodniem prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że zwróci się do Kapituły Orderu Orła Białego o odebranie tego najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu (Kapituła zebrała się 9 czerwca, ale nie podano jaką opinię wydała, a prezydent zapowiedział, że decyzję podejmie w odpowiednim czasie). W ślad za tym były ambasador RP w Kijowie oddał odznaczenie, jakie w 2022 roku wręczył mu Zełenski, a prezydenci Przemyśla i Chełma zaczęli w internecie pytać mieszkańców, czy ich miasta powinny zwrócić przyznane przez Ukrainę – po napaści Rosji na Ukrainę i przyjęciu setek tysięcy ukraińskich uchodźców – tytuły „Miast Ratowników”.

Prezydent Banaszek przypomniał, że mieszkańcy miasta od pierwszych dni wojny pomagali uchodźcom bezinteresownie i z potrzeby serca. Tytuł Miasta Ratownika był formą podziękowania za tę pomoc.

– Dzisiejsza gloryfikacja UPA jest zaprzeczeniem tych wartości. Jest zaprzeczeniem prawdy historycznej, uczciwości i wzajemnego szacunku między narodami – napisał Jakub Banaszek.

Jednocześnie zaznaczył, że decyzja o ewentualnym zwrocie wyróżnienia nie powinna być podejmowana bez poznania opinii mieszkańców. I, jak to zwykle bywa u prezydenta, tej opinii zasięga w internecie. Tyle że sieć rządzi się swoimi prawami. Jest przede wszystkim domeną młodych, do komentowania skłonne są głównie osoby o zdecydowanych poglądach, a emocjonalne wpisy nie zawsze odzwierciedlają opinię większości.

„Oddać”

Komentarzy, domagających się zwrotu tytułu, jest pod wpisem zdecydowanie więcej. Wiele osób argumentuje, że decyzja władz Ukrainy jest policzkiem wymierzonym Polakom, zwłaszcza rodzinom ofiar rzezi wołyńskiej.

„Pomagaliśmy ludziom, a nie Zełenskiemu”, „Oddać bez zastanowienia”, „To kwestia honoru” – to jedne z najczęściej powtarzających się opinii.

Niektórzy idą jeszcze dalej. Pojawiają się postulaty zakończenia jakiejkolwiek pomocy dla Ukrainy i Ukraińców, a najlepiej niewpuszczania ich do naszego kraju, zakończenia współpracy partnerskiej Chełma z ukraińskimi miastami, a nawet zerwania zawartych porozumień.

Część komentujących przypomina również, że Chełm od lat jest miejscem szczególnie związanym z pamięcią o Wołyniu, że pamięć o ofiarach ludobójstwa pielęgnujemy, a hołd im składamy, budując Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. W ten sposób dodatkowo wzmacniamy wrażliwość mieszkańców na tego typu kwestie.

„Nie mieszajmy ludzi z polityką”

Nie wszyscy jednak zgadzają się z pomysłem zwrotu wyróżnienia i rozstrzygania tej kwestii w internecie.

W komentarzach pojawiają się też głosy, że medal nie został przyznany politykom, lecz mieszkańcom Chełma za realną pomoc okazaną uchodźcom uciekającym przed wojną.

„Pomagaliśmy ludziom w potrzebie, a nie władzom Ukrainy”, „Nie przekreślajmy dobra, które zostało okazane”, „Nie unośmy się honorem” – piszą przeciwnicy zwrotu odznaczenia.

Część osób zwraca uwagę, że decyzja Zełenskiego, choć dla większości Polaków nieakceptowalna, nie powinna automatycznie przekładać się na ocenę milionów zwykłych Ukraińców mieszkających dziś w Polsce lub walczących na froncie ani przekreślać budowania lepszych relacji między Polakami i Ukraińcami, na czym zależy Moskwie.

Pojawiają się także opinie, że podgrzewanie publicznej debaty wokół zwrotu odznaczeń i niewdzięczności Ukrainy – choć już kilka wcześniejszych ukraińskich wystąpień wzbudzało po polskiej stronie kontrowersje – jest celową polityczną zagrywką oraz wprowadzeniem tego tematu jako jednego z przewodnich w przyszłej kampanii wyborczej do parlamentu. W ostatnich kampaniach jednym z lejtmotywów mobilizujących i radykalizujących wyborców była migracja. Dziś nielegalnych imigrantów z Azji czy Afryki nie ma, więc pojawia się wątek Ukraińców i relacji polsko-ukraińskich.

Gdzie honor, a gdzie polityka?

Trudno znaleźć Polaka, który nie uznałby decyzji o honorowaniu formacji odwołującej się do tradycji UPA za oburzającą, raniącą pamięć o ofiarach mordów banderowców i podjętą przez Zełenskiego mimo świadomości, jak zostanie ona odebrana w naszym kraju. W tym sensie oburzenie niemal wszystkich Polaków jest całkowicie zrozumiałe i decyzja prezydenta Ukrainy nie powinna zostać bez stanowczej reakcji naszych władz, przede wszystkim centralnych, bo to one kształtują naszą politykę zagraniczną.

Tymczasem to oburzenie zaczyna być coraz bardziej podsycane, gdzie tylko się da, a radykalne opinie, jakie padają w sieci, coraz mocniej zaczynają wpływać na relacje między zwykłymi ludźmi. Jeszcze kilka lat temu mieszkańcy Chełma spontanicznie pomagali uchodźcom uciekającym przed rosyjskimi bombami. A dzisiaj dyskusja o medalu wywołuje takie emocje, jakbyśmy to my byli w otwartym konflikcie z Ukrainą. (reb, fot. FB Jakuba Banaszka)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Chełm
Wiadomości lokalne

miasto Chełm

Wszystkie artykuły z: miasto Chełm
Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę