Dreptanie przy Dworcowej

Radni Powiatu Świdnickiego upoważnili zarząd powiatu do podjęcia działań zmierzających do przejęcia od PKP gruntów pod ul. Dworcową. To jak podkreśla zarząd, ważny krok w kierunku długo oczekiwanego przez świdniczan remontu tej ulicy. Zdaniem radnych opozycji uchwała ta w żaden sposób nie przyspieszy realizacji inwestycji i jest jedynie elementem kampanii wyborczej.


Mieszkańcy Świdnika z wytęsknieniem czekają na remont ulicy Dworcowej, o czym pisaliśmy wielokrotnie – ostatnio w poprzednim numerze. Na inwestycji zależy najbardziej mieszkańcom pobliskiej Brzegowej, dla których Dworcowa stanowi najkrótsze połączenie z centrum Świdnika. O jej remont zabiegają również rowerzyści ze Stowarzyszenia Świdnik Miasto dla Rowerów, dla których ta droga mogłaby być najkrótszym połączeniem z Lublinem.
W ubiegłym tygodniu radni powiatu świdnickiego na sesji jednogłośnie przyjęli przygotowane przez zarząd stanowisko w sprawie porozumienia o przekazaniu nieruchomości na rzecz budowy ulicy Dworcowej. Uchwała ta to jak zapewniają władze powiatu, ważny krok w kierunku remontu ulicy, bo aby zacząć tu jakiekolwiek prace, najpierw trzeba przejąć od PKP działki. Regulacje te trwają od wielu miesięcy i – co zawsze podkreślają władze miasta i powiatu – są bardzo skomplikowane. Trzy z sześciu działek, na których leży Dworcowa, należą do starostwa, jedna jest własnością miasta, a dwie ostatnie należą jeszcze do kolei.
– Stanowisko w sprawie przejęcia nieruchomości jest na potrzeby aktu notarialnego i umożliwi szybkie przejęcie jednej z działek, tej wzdłuż lasu – mówi Jakub Osina, członek zarządu powiatu świdnickiego.
Radni opozycji, choć poparli przygotowane przez zarząd stanowisko w sprawie Dworcowej, wątpią, że przełoży się ono na przyspieszenie realizacji tej inwestycji.
– Lepsza byłaby uchwała zarządu czy nawet uchwała intencyjna rady powiatu, choćby z punktu widzenia mocy prawnej takiego dokumentu. Dla mnie osobiście to stanowisko, to nic innego, jak element kampanii wyborczej radnego Osiny i szukanie usprawiedliwienia dla niezrealizowanych obietnice odnośnie zamknięcia sprawy ulicy Dworcowej w przeciągu pół roku. Gdy wszyscy specjaliści mówili, że sprawa własności działek pod drogą jest niezwykle skomplikowana, on uparcie twierdził, że to tylko urzędnicza niemoc blokuje budowę drogi. Jak się okazuje, to specjaliści mieli rację. Teraz, chcąc wyjść z twarzą, pan Osina przygotowuje stanowisko tylko po to, aby nadal mydlić ludziom oczy – ocenia Łukasz Reszka, przewodniczący Klubu Radnych PiS – Porozumienie Prawicy.
– Radny krytykuje i ma do tego prawo, ale jego działania w żaden sposób nie przyczyniły się do rozwiązania tego problemu. Dyskusja na tym poziomie nie ma sensu – mówi J. Osina. (w)