Jaka powinna być Europa?

Na debacie zabrakło liderki listy PiS, posłanki Elżbiety Kruk

Różne wizje Unii Europejskiej, odmienne wartości – lubelskie „jedynki” w wyborach do Parlamentu Europejskiego wzięły udział w debacie. Zabrakło Elżbiety Kruk z Prawa i Sprawiedliwości.


– Pani poseł przekazała, że jest chora – wyjaśnił Michał Kucharski, przewodniczący Politologicznego Koła Naukowego UMCS, które zorganizowało debatę. Dzień później… uczestniczyła ona jednak w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowej siedziby Stomatologicznego Centrum Klinicznego w Lublinie.

Kandydaci mówili o najważniejszych punktach programu ugrupowań, które reprezentują. Krzysztof Hetman z Koalicji Europejskiej PO, PSL, SLD, Nowoczesna, Zieloni przypomniał najważniejsze, jego zdaniem filary UE. – To szacunek i godność; dobrobyt mieszkańców oraz praworządność, wolność i swobody obywatelskie – wyliczał.

– Jako jedyni wyrażamy zdecydowany eurosceptycyzm. Ostatnio dużo mówiło się o korzyściach z członkostwa Polski w UE, ale niewiele wspomniano o stratach. Niedługo będziemy przecież płatnikiem netto (więcej wpłacimy do unijnej kasy, aniżeli z niej otrzymamy – przyp. aut.), a za 15 lat bilans naszego członkostwa będzie ujemny – uważa z kolei Witold Tumanowicz z KWW Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy.

Całkowicie odmienną wizję Unii ma Zbigniew Bujak z Wiosny Roberta Biedronia. – Jesteśmy euroentuzjastami, w UE obserwujemy pewne zmiany. Unia do tej pory często zajmowała się problemami lobbystów, obecnie w większym stopniu skupia się na obywatelach – cieszy się.

Poseł Jarosław Sachajko z Kukiz 15 poruszył kwestię „partiokracji”. – W UE, podobnie jak w Polsce, mamy „wieczne partie”, a nie widać poprawy. Najważniejszą rolę w Unii powinien odgrywać Parlament Europejski – uważa Sachajko, nawiązując do poglądów wyrażanych przez liczne grono publicystów, którzy są przekonani, że zbyt dużą władzę w Brukseli ma Komisja Europejska, czyli organ wykonawczy. Przypomnijmy, że władze KE nie są wybierane przez obywateli państw członkowskich, co spotyka się z krytyką komentatorów.

Magdalena Długosz z KWW Lewica Razem – Partia Razem, Unia Pracy, RSS najwięcej uwagi poświęciła kwestiom praw pracowniczych. – Chcemy postawić na to, aby praca była godna niezależnie od miejsca zamieszkania. Unia powinna nam w tym pomóc – uważa. Nieco inne priorytety ma Marek Woch z KWW Polska Fair Play Bezpartyjni Gwiazdorski. – Największy nacisk powinniśmy kłaść na ochronę zdrowia i na politykę społeczną – przekonuje.

Czy Unia Europejska powinna ingerować w wewnętrzne sprawy państw członkowskich? – Unia w nic nie ingeruje, ale zgodnie z zapisami może realizować zapisy traktatu. Każde państwo członkowskie wstępując do EU musiało przecież spełnić kryterium demokratycznego państwa prawa – mówi Krzysztof Hetman z KE i uważa, że „Polska musi odbudować silną pozycję w UE”, w ukryty sposób krytykując rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Odmienną opinię w kwestii uprawnień UE ma Witold Tumanowicz z Konfederacji. – Unijni urzędnicy nie mają moralnego prawa, aby nas pouczać. Są hipokrytami, bo sami nie przestrzegają standardów demokratycznych. Szefowie Komisji Europejskiej nie są przecież wybierani w demokratyczny sposób – przypomina. W podobnym tonie wypowiada się Jarosław Sachajko z Kukiz 15. – Im mniej UE w Polsce, tym lepiej. Unia powinna być konfederacją niezależnych państw, ale staje się inaczej. Urzędnicy z Brukseli często pomijają naprawdę ważne tematy – uważa.

Z Tumanowiczem i Sachajko nie zgadza się Zbigniew Bujak z Wiosny. – Unia powstała po to, aby zagwarantować bezpieczeństwo obywatelom. Trzeba dobrze zrozumieć jej fundamentalny cel – mówi. W podobnym tonie wypowiada się Magdalena Długosz z KWW Lewica Razem – Partia Razem, Unia Pracy, RSS. – Unia Europejska powinna być bardziej solidarna. Wszyscy potrzebujemy współpracy, gdyż nie żyjemy na bezludnej wyspie. Najwięcej uwagi trzeba poświęcić kwestiom społecznym – przekonuje. Grzegorz Rekiel