Mamuśka na prochach

Jedną ręką karmi dziecko, drugą odmierza kolejną porcję działki. Ponad 300 gramów mefedronu kryminalni ujawnili w mieszkaniu 29-latki. Mamuśkę wsypał jej kumpel od dragów.

Po informacji od zatrzymanego do innej sprawy o narkotyki (przyparty do muru wskazał, kto z jego znajomych ma w domu duże ilości dragów), w minioną środę chełmscy kryminalni weszli do mieszkania, które 29-latka dzieli ze swoim 11-miesięcznym dzieckiem oraz babcią.

– Znaleźli tam ponad 300 gramów mefedronu. Ujawnione narkotyki zostały zabezpieczone, zaś w związku z tą sprawą funkcjonariusze zatrzymali 29-latkę. Na poczet przyszłych kar policjanci zabezpieczyli też pieniądze – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Jak się okazało, mamuśka z mefedronem była wcześniej notowana (m.in. za oszustwa i uszkodzenie mienia). Doprowadzona do Prokuratury Rejonowej w Chełmie, w czwartek (14 marca), przyznała się do posiadania narkotyków znalezionych w mieszkaniu jej babci. Ze względu na małe dziecko nie trafiła jednak do aresztu – decyzją sądu zastosowano wobec niej dozór policji, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. O sprawie poinformowany został też sąd rodzinny.

Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi nawet do lat 10 pozbawienia wolności. (pc)