Michał Soczyński debiutuje na zawodowym ringu

Już w najbliższą sobotę 21 listopada Michał Soczyński z Dorohuska, wychowanek MKS II LO Chełm, obecnie zawodnik Pako Lublin, zadebiutuje na zawodowym ringu podczas gali bokserksiej Queensberry Poland. Na zamku w Gniewie stoczy pojedynek z nieco bardziej doświadczonym od siebie Michałem Czykielem, mającym na koncie trzy zawodowe pojedynki. Galę pokaże telewizja Polsat Sport.

To będzie pierwsza w kraju gala boksu zawodowego grupy Queensberry Poland, za którą stoją promotorzy Mariusz Krawczyński i legendarny Frank Warren. Jak zapowiadają organizatorzy, kibice boksu zobaczą na niej młodych i utalentowanych zawodników. – To długoletni projekt, zasiejemy ziarno w boks olimpijski, a plony będziemy zbierać dopiero za jakiś czas. Chcemy budować swoich bohaterów, na naszej ziemi, choć nie wykluczamy, że będą oni kiedyś występować również w Wielkiej Brytanii. W przyszłości zamierzamy także sprowadzać brytyjskich sędziów i mieszać ich z naszymi sędziami – powiedział M. Krawczyński na kilka dni przed galą.

Chełmskich sympatyków boksu najbardziej jednak interesuje występ niezwykle utalentowanego wychowanka MKS II LO, byłego podopiecznego trenera Józefa Radziewicza, Michała Soczyńskiego, obecnie reprezentującego barwy Paco Lublin i ćwiczącego pod okiem trenera Władysława Maciejewskiego, tego samego, który doprowadził do tytułu zawodowego mistrza świata w boksie, Łukasza Maćca z Lublina. Michał Soczyński zdecydował się podpisać swój pierwszy zawodowy kontrakt z grupą Queensberry Polska. W jednym z wywiadów powiedział: „Pojawiła się dobra propozycja, postanowiłem więc z niej skorzystać. Zawsze wiedziałem, że prędzej czy później będę zawodowcem, ale uznałem, iż to najlepszy moment, by zrobić krok do przodu”.

Pojawienie się utalentowanego pięściarza rodem z Dorohuska na zawodowym ringu przez media jest określane jako być może najciekawszy debiut na naszym podwórku w tym roku. „Zawodową karierę rozpoczyna duży i mocno bijący „cruiser” – Michał Soczyński. Pięściarz z Lublina ma na koncie medale międzynarodowych imprez, a w Polsce był numerem jeden wagi ciężkiej. Dopiero wracający do boksu olimpijskiego Mateusz Masternak pozbawił go złota na krajowym podwórku. Ale walka była zacięta” – tak napisał fachowy portal bokser.org

Michał Soczyński wielokrotnie mówił, że jego marzeniem są igrzyska olimpijskie. Wizja promotora Mariusza Krawczyńskiego przekonała go jednak do spróbowania swoich sił w zawodowym boksie. – Małymi krokami chcę zdobywać swoje cele, a cel jest tylko jeden, zawodowe mistrzostwo świata. Oczywiście przede mną jeszcze bardzo długa droga, lecz będę dążył do realizacji tych marzeń – mówił w jednym z wywiadów.

Do walki w kategorii junior ciężkiej z Michałem Czykielem pozostało dosłownie kilka dni. W sobotę 21 bm. na zamku w Gniewie Soczyński stoczy swój pierwszy zawodowy pojedynek. Rywal ma ich na koncie trzy, z czego dwa wygrał i jeden przegrał. Czykiel na co dzień trenuje w klubie Róża Karlino.

Michał Soczyński ostatnio trenuje pod okiem byłego świetnego rosyjskiego pięściarza, a od kilkunastu lat wybitnego trenera Fiodora Łapina, który również związał się z grupą Queensberry Poland oraz dwukrotnego zawodowego mistrza świata Krzysztofa Głowackiego (cała trójka na zdjęciu obok, Soczyński pierwszy z lewej). Doświadczony Głowacki udziela Soczyńskiemu cennych lekcji boksu. Łapin prowadził takich zawodników jak: Krzysztof Włodarczyk, Artur Szpilka, Albert Sosnowski, Rafał Jackiewicz czy nieżyjący już Dawid Kostecki.

– Przygotowania idą bardzo dobrze, wszystko realizuję zgodnie z planem – mówi Michał Soczyński. – Było kilka sparingów, pracowałem ostro nad wytrzymałością, teraz powoli schodzę z wysokich obrotów i skupiam się na szybkości. Co do igrzysk olimpijskich, na których marzę żeby wystąpić, to one w dalszym ciągu są w zasięgu. Uważam, że w zawodowym boksie mogę jeszcze lepiej przygotować się i co ważne, cały czas boksować. W boksie olimpijskim jest jednak przestój. O ile oczywiście igrzyska odbędą się w przyszłym roku. Chciałbym podziękować wszystkim kibicom z Chełma i rodzinnego Dorohuska za to, że trzymają za mnie kciuki i mnie wspierają! – dodał zawodnik.

Sobotnia gala rozpocznie się o godz. 20.00. Niestety, bez udziału publiczności. Walki będzie można jednak oglądać w telewizji Polsat Sport. Zaplanowano siedem pojedynków. Dzień wcześniej odbędzie się ważenie zawodników, z którego transmisję przeprowadzi Polsat Sport Fight. (r)