Mieszkańcy boją się podpalacza

Policja nadal szuka podpalacza garaży z Dyrekcji Górnej. Mieszkańcy osiedla mają swoje podejrzenia, kto mógł zniszczyć mienie i boją się kolejnych ataków piromana.

W czwartek po południu (23 listopada po godzinie 17) dyżurny chełmskich strażaków otrzymał zgłoszenie do pożaru przy ul. Żwirki i Wigury. W ogniu stały dwa drewniane garaże i samochód.
– Akcja trwała prawie półtorej godziny. Strażacy podali dwa prądy wody, a następnie rozebrali i przelali wodą konstrukcję garaży. Stojący w jednym z nich Ford Mondeo w całości uległ spaleniu. W pożarze ucierpiały też dwa rowery. Straty oszacowano łącznie na dwanaście tysięcy złotych. Sprawę przejęła policja – informuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
Policja w dalszym ciągu ustala sprawcę podpaleń. Mieszkańcy osiedla wątpią, że podłożenie ognia to dzieło pijanego młodocianego. Podejrzewają, kto i dlaczego mógł podpalić garaże sąsiadów i boją się, że ofiarą piromana padną kolejni.
– Czynności trwają, sprawa jest wyjaśniana – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)