Murem za modernizacją

Rewitalizacja linii kolejowej Chełm – Włodawa to wielka szansa dla regionu – uważają samorządowcy z powiatu włodawskiego. Wójt Woli Uhruskiej bardzo liczy, że trasą pojadą sznury towarowych pociągów, których wagony po brzegi będą wyładowane węglem z kopalni „Karolina”, o której uruchomienie zabiegają Australijczycy. Z kolei starosta włodawski Andrzej Romańczuk widzi w inwestycji szansę powstania nowej odnogi Jedwabnego Szlaku i otwarcia szlaku na północ – do Skandynawii.

Nie sądziliśmy, że nasz ubiegłotygodniowy artykuł, w którym poddawaliśmy w wątpliwość zasadność inwestowania setek milionów złotych w modernizację i wydłużenie linii kolejowej Chełm – Orchówek do Włodawy wywoła tak wielkie poruszenie. Głos w obronie programu Kolej Plus postanowili zabrać starosta włodawski i wójt gminy Wola Uhruska.

– Przywrócenie kolejowego połączenia komunikacyjnego przez cały rok, a nie tylko w dni wolne od pracy w okresie wakacyjnym, pozwoliłoby odtworzyć najkrótsze połączenie miasta i gminy Włodawa oraz gmin Wola Uhruska, Ruda-Huta i częściowo gminy Chełm z miastem Chełm oraz z całą Polską, poprzez synchronizację tych połączeń z pociągami dalekobieżnymi – uważa Jan Łukasik, wójt Woli Uhruskiej.

– Ze względu na przygraniczne położenie naszych gmin, a tym samym liczne ograniczenia dotyczące rozwoju gospodarczego, brak dobrej komunikacji publicznej, ale również istnienie nieaktywnej przez 10 miesięcy w roku komunikacji pasażerskiej linii kolejowej nr 81, wymagającej ponoszenia kosztów remontów oraz bieżącego nadzoru i biorąc pod uwagę możliwość uzyskania wsparcia finansowego z budżetu państwa na przywrócenie zlikwidowanych wcześniej połączeń komunikacyjnych, wydaje się jak najbardziej uzasadnione reaktywowanie wcześniej zlikwidowanych kolejowych połączeń pasażerskich, aby poprawić jakość życia mieszkańców gmin przygranicznych.

Uruchomienie pasażerskiego połączenia kolejowego funkcjonującego przez cały rok pozwoliłoby wzmocnić szanse rozwoju naszych gmin, zaktywizować turystykę przygraniczną i uatrakcyjnić gospodarczo tereny południowo-wschodniej części Polesia Lubelskiego – twierdzi wójt.

– Kolejnym powodem jest rozwój gospodarczy. Otóż australijska firma „Balamara” zabiega o koncesję na wydobycie wysokoenergetycznego węgla kamiennego z lokalizacją szybu wydobywczego na pograniczu gmin Sawin i Hańsk z zamiarem transportu tego węgla linią kolejową, a byłoby to kilkanaście transportów kolejowych na dobę, z których każdy skład liczyłby ok. 40 wagonów o ładowności 60 ton każdy.

Obecny stan techniczny linii kolejowej wyklucza możliwość realizacji takiego transportu. Należy dodać, że węgiel kamienny jest naszym naturalnym bogactwem i po ustaniu obecnych zawirowań politycznych i epidemiologicznych w Polsce i na świecie oraz rozwiązaniu problemów budżetu UE na lata 2021/27 nastąpi refleksja nad wykorzystaniem węgla poprzez jego spalanie w taki sposób, aby uzyskać redukcję dwutlenku węgla do atmosfery w celu osiągnięcia neutralności emisyjnej dwutlenku węgla.

Rewitalizacja połączenia kolejowego stwarza więc perspektywę rozwoju naszych terenów poprzez tworzenie miejsc pracy w oparciu o bogactwa naturalne zlokalizowane na naszych terenach. Nie można też zapomnieć, że linia kolejowa nr 81 Chełm – Włodawa o długości ok. 50 km zlokalizowana wzdłuż granicy wschodniej z Ukrainą i Białorusią z perspektywą budowy kolejowego przejścia granicznego z Białorusią przyczyni się do rozbudowy połączeń transgranicznych, a ponadto będzie miała charakter strategiczny związany ze wspieraniem zabezpieczenia granicy RP oraz UE – dodaje Łukasik.

Za modernizacją opowiada się także starosta włodawski Andrzej Romańczuk. – To dla nas wielka szansa, choć przyznaję, że nie upatruję jej w przywróceniu połączeń pasażerskich – mówi. – To, że powiat włodawski ma strategiczne położenie na trójstyku granic, wiadomo nie od dziś. Bezpośrednia bliskość Białorusi, gdzie niedaleko od granicy ciągnie się tzw. szeroki tor, który idzie w dwóch bardzo ważnych kierunkach, czyli na wschód, przez Rosję aż do Chin i na północ, do Skandynawii, stwarza ogromne możliwości nie tylko dla nas, ale dla całej polskiej gospodarki. Gdyby na wysokości Włodawy powstało kolejowe przejście graniczne, mielibyśmy znakomity i szybki kanał transportowy.

To oczywiście bardzo długa perspektywa, bo by to zrealizować, nie wystarczą tylko pieniądze, ale potrzeba też woli obu rządów. Dlatego na razie lepiej skupić się na lokalnych korzyściach z rewitalizacji linii nr 81, a te też są znaczące. Słaba infrastruktura drogowa i przede wszystkim duża odległość od większych ośrodków przemysłowych sprawia, że transport towarów drogą kolejową jest bardziej opłacalny. Powiat włodawski jest jednym z największych zagłębi produkcji drewna. Gdyby w okolicach obecnej stacji w Orchówku powstał portal przeładunkowy z prawdziwego zdarzenia, rozwinąłby się nie tylko przemysł drzewny, ale też i inne gałęzie gospodarki.

Prowadziliśmy rozmowy nie tylko z nadleśnictwami, ale też z przedstawicielami „Balamary” oraz „Arboru” z gminy Hańsk i wszyscy wykazują wielkie zainteresowanie transportem towarów drogą kolejową nr 81, która dla wielu przedsiębiorstw z Włodawy i okolic może być tańszą, pewniejszą i bardziej ekologiczną alternatywą dla transportu drogowego. Patrząc w szerszej perspektywie, rewitalizacja połączenia Chełm – Włodawa będzie miała nie tylko pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy tych terenów, ale przyczyni się również do mniejszego zużycia dróg przez ciężkie TIR-y i pozytywnie wpłynie na środowisko naturalne – tłumaczy Romańczuk. (bm)