Musicie być mocni mocą miłości

2 kwietnia obchodzimy 15. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II, który był zawsze opoką w czasach ciężkich dla całego narodu i dla każdego katolika z osobna. Centrum Myśli Jana Pawła II przywołuje w tym szczególnie trudnym czasie słowa papieża: „Musicie być mocni mocą miłości”, które padły podczas jego pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku i zaprasza do wirtualnego czuwania.


Kiedy nasz Papież 15 lat temu umierał, była to pierwsza sobota miesiąca (dzień maryjny). 2 kwietnia w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego o godzinie 21.37, mając prawie 85 lat i za sobą 59 i pół roku kapłaństwa, Wielki Polak trafił do Domu Ojca. W nocy 30 marca 2005 roku schorowany Ojciec Święty przeszedł ciężki zawał, ale po reanimacji odmówił przewiezienia do kliniki Gemelli i zmarł dwa dni później w swoim łóżku. Pontyfikat tego 264. następcy św. Piotra trwał 26 lat, 5 miesięcy, 16 dni i był trzecim co do długości w historii papiestwa – po św. Piotrze i Piusie IX.

Pozostawił ogromne dziedzictwo

Już jako kardynał przyszły papież dał się poznać nie tylko jako wielka osobowość Kościoła, ale i wielki myśliciel, który nie tylko orientuje się znakomicie w teologii, ale który ma wizję i głęboko przemyślaną koncepcję obrazu współczesnego świata.

17 października 1971 r. w bazylice św. Piotra w Rzymie odbywała się beatyfikacja ojca Maksymiliana Kolbe. Trzy dni przed uroczystościami beatyfikacyjnymi kardynał Wojtyła miał konferencję prasową poświęconą błogosławionemu. Mówił wówczas między innymi to, że w heroicznej ofierze ojca Maksymiliana ważny był nie tylko fakt uratowania Franciszka Gajowniczka – „Nie chodziło tylko o to, ażeby uratować jednego spośród dziesięciu. Trzeba było pomóc umrzeć pozostałym dziewięciu”. Takich przenikliwych stwierdzeń jego biografowie notują mnóstwo. Był wybitnym intelektualistą, równie sprawnie poruszającym się w dziedzinie teologii, jak i filozofii.

Na IV Synodzie Biskupów w Rzymie w 1974 roku wygłosił między innymi znamienne, aktualne do dziś słowa: „Ewangelizacja nie ma na celu jedynie przygotowania człowieka do życia wiecznego, ale wpływa na doczesną egzystencję człowieka”.

Rekolekcje, które zapadły w pamięć

Od 7 do 13 marca 1976 r., na zaproszenie papieża, kardynał Karol Wojtyła głosił rekolekcje wielkopostne w Rzymie. Miał przygotowanych na piśmie ponad dwadzieścia nauk. Papież Paweł VI i ci, którzy w nich uczestniczyli, uważali je za znakomite. Nauki te wydano w formie książkowej najpierw po włosku w Mediolanie, a potem w Polsce pod tytułem: „Znak, któremu sprzeciwiać się będą”.

6 sierpnia 1978 roku, kiedy umierał 80-letni, niedomagający na zdrowiu, z postępującą chorobą nóg, ale wielkiego hartu ducha papież, błogosławiony Paweł VI, Karol Wojtyła był z przyjaciółmi na urlopie w Bieszczadach. 10 sierpnia odprawił przed wyjazdem na konklawe, w katedrze na Wawelu uroczystą mszę św. w intencji zmarłego papieża. W konklawe uczestniczyło 111 kardynałów z 42 krajów. Nowym papieżem został Włoch – kardynał Luciani – Jan Paweł I, który umarł nagle, po trzydziestu trzech dniach sprawowania urzędu papieskiego. 14 października po południu zaczęło się więc kolejne konklawe w celu wyłonienia nowego papieża. O 17. 15 w poniedziałek, 16 października 1978 r., przygniatającą większością głosów, bo aż 104 do 7, został wybrany Jan Paweł II: Polak – kardynał Wojtyła.

Godz. 18.18 i tłum wiwatuje

O godz. 18.18 tłumy zgromadzone na placu przed bazyliką św. Piotra w Rzymie zobaczyły biały dym unoszący się z komina nad Kaplicą Sykstyńską. Powitały go burzliwymi oklaskami. O godz. 18.44 na placu wypełnionym dwustu tysiącami ludzi zapadła kompletna cisza. Kardynał Felici ogłosił, że nowym papieżem jest Polak. Kiedy już o 19. 20 Jan Paweł II ukazał się publicznie, pierwszy od przeszło czterystu lat nie włoski papież, na placu zapanowała najpierw konsternacja, ale po pozdrowieniu wygłoszonym po włosku „Sia lodato Gesu Christo!” pojawiły się wiwaty i ogólny wybuch radości. Nikt wtedy jeszcze nie wiedział, że podczas prawie dwudziestu siedmiu lat pontyfikatu papież z dalekiego kraju uczyni tak wiele i będzie tak bardzo kochany. „Bałem się przyjąć ten urząd, ale zrobiłem to w duchu pokory i całkowitym, zaufaniu do Jego Matki Najświętszej, Madonny”.

16 października 1978 r. wielka radość zapanowała też w Polsce, gdzie każdy mógł z dumą powiedzieć: „To nasz papież”.

Pielgrzym z Watykanu

W czasie swojej służby na Stolicy Piotrowej Jan Paweł II odbył 104 zagraniczne podróże do 132 krajów. Odwiedził 900 miast i miejscowości. Pokonał 1,7 mln kilometrów, co odpowiada 30-krotnemu okrążeniu Ziemi wokół równika i trzykrotnej odległości między Ziemią a Księżycem. A wszystko po to, by szerzyć dobrą nowinę i walczyć o przetrwanie tego świata. Pokazać, że Kościół wychodzi naprzeciw każdego człowieka, że wszyscy są dziećmi jednego Boga oraz że odważnie i zgodnie można walczyć ze złem.

Polakom powiedział „Nie lękajcie się…”. I pokazał, że warto być Polakiem i że Polska potrzebuje Europy. W czasie swoich pielgrzymek do Polski polecał swój naród Matce Najświętszej. Walczył, by miłość, zgoda i sprawiedliwość obfitowały w naszym kraju, a Polacy byli ludźmi sumienia. Na datę liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II wybrano 22 października – rocznicę uroczystej inauguracji pontyfikatu.

W Lublinie znajduje się parafia pw. św. Jana Pawła II, która została erygowana 6 czerwca 2010 roku przez abpa Józefa Życińskiego. Usytuowana jest nieopodal Zalewu Zemborzyckiego w dzielnicy Wrotków przy ul. bpa Mariana Fulmana. Liczy obecnie 5237 wiernych. Działają przy niej między innymi: schola młodzieżowa i dziecięca, Oaza Dzieci Bożych, Domowy Kościół, KSM Barka, Duszpasterstwo Mężczyzn Bractwo Różańcowe św. Józefa i chór. Elżbieta Kasprzycka