Plusy i minusy Jakuba Banaszka

Połowa kadencji samorządu za nami. Chełmscy radni w rządach prezydenta Jakuba Banaszka dostrzegają wiele plusów. Niemal wszyscy za sukces uważają pozyskane liczne fundusze, jakich nigdy nie było, na przebudowę dróg. Ale nie brakuje też minusów, jak choćby dalsze wyludnianie się miasta, mimo obniżenia kosztów życia w Chełmie. Radni Rozwoju i Demokracji zarzucają włodarzowi miasta z kolei, że dotąd nie pozyskał ani jednego dużego inwestora, a z podpisanych wielu listów intencyjnych, póki co, dla miasta nic nie wynika…

Minęło dwa i pół roku rządów prezydenta Jakuba Banaszka, który, wygrywając wybory, złożył mieszkańcom Chełma blisko 50 obietnic. Wiele z nich realizuje, ale są też takie, których wykonanie nie będzie łatwe. O ocenę pracy prezydenta poprosiliśmy chełmskich radnych, z różnych klubów: Longina Bożeńskiego (PiS), Piotra Krawczuka vel Walczuka (Porozumienie dla Chełma), Marka Sikorę (Koalicja Obywatelska) i Stanisława Mościckiego (Rozwój i Demokracja).

Wciąż wisi miecz Damoklesa…

Przewodniczący rady miasta, Longin Bożeński z PiS, pierwszą połowę kadencji Jakuba Banaszka uważa za udaną. – Cieszy mnie operatywność i skuteczność prezydenta w pozyskiwaniu pieniędzy na remonty dróg, bazy oświatowej i sportowej, ale byłbym niewdzięcznikiem, gdybym przy tej okazji nie wspomniał o roli w tej materii naszych parlamentarzystów i marszałka województwa lubelskiego – podkreśla Bożeński.

Według przewodniczącego, dzięki dyscyplinie finansowej i reorganizacji wydatków, pogrążone w stagnacji miasto uporządkowało finanse własnych i podległych jednostek, ale także spółek komunalnych. – Nie oznacza to jednak, ze finanse miasta są już w pełni uzdrowione, bo po pierwsze jest to proces, a po drugie nadal wisi nad nami 160 mln zadłużenia niczym miecz Damoklesa. Inwestycje możemy wciąż realizować wyłącznie przy udziale funduszy zewnętrznych.

Bożeński docenia wprowadzone niskie opłaty komunalne, czy podatki lokalne, które należą do najniższych w kraju, ale jak sam mówi, o jakości życia mieszkańców decyduje też infrastruktura. – Mam tu na myśli ujęcia wody, infrastrukturę ściekową, oczyszczanie i odbiór ścieków, wytwarzanie i dystrybucję ciepła, wywóz i utylizację odpadów komunalnych. Te elementy funkcjonowania miasta muszą być w stałej trosce i uwadze prezydenta oraz radnych. Stąd też cieszą pozyskane pieniądze na Budowę Systemu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.

Martwi natomiast perspektywa utraty kontroli nad źródłem ciepła – zaznacza przewodniczący i żałuje, że miasto nie pozyskało pieniędzy na modernizację systemu oświetlenia ulic. – Ten program miałby przełożenie na oszczędności, wygenerowane dzięki wymianie starych nieefektywnych energetycznie opraw na oszczędne typu LED – dodaje.

Longin Bożeński podkreśla też wzrost rozpoznawalności Chełma w kraju, dzięki wielu akcjom i imprezom o zasięgu ogólnopolskim. – Cieszy też perspektywa bezpłatnej komunikacji miejskiej i nowy ekologiczny tabor, choć w tyle głowy czai się jednak niepewność, czy miasto udźwignie to eksploatacyjnie – przekonuje.

Przewodniczący dobrze ocenia też pracę rady miasta. – Trzeba stwierdzić, że udało się nam opracować i wdrożyć wiele korzystnych dla chełmian projektów – podkreśla. – Nie brakowało przy tym twardych dyskusji, a nawet sporów. Cieszy, że przy okazji kluczowych z punktu widzenia mieszkańców przedsięwzięć, pomimo różnic w poglądach, byliśmy jednogłośni. – Wszyscy radni niezależnie od opcji politycznej, w obecnej sytuacji spowodowanej pandemią, pracują z dużym zaangażowaniem. Dość powiedzieć, że w ciągu połowy kadencji odbyliśmy już 42 posiedzenia plenarne, podczas gdy w całej poprzedniej kadencji radni spotkali się na 43 sesjach.

Spowolnić proces wyludniania miasta

Piotr Krawczuk vel Walczuk, przewodniczący klubu radnych Porozumienie dla Chełma, podobnie jak Longin Bożeński, za największy sukces prezydenta Banaszka na półmetku kadencji uznał sprawne i skuteczne pozyskiwanie pieniędzy zewnętrznych na inwestycje oraz na działanie różnych podmiotów funkcjonujących w Chełmie. Według niego Jakub Banaszek w pełni wykorzystuje umiejętność sprawnego poruszania się po ministerialnych gabinetach, z ogromną korzyścią dla miasta. Dużym sukcesem, zdaniem Krawczuka vel Walczuka, jest też doprowadzenie do realizacji zagrożonych inwestycji, szczególnie Chełmskiego Centrum Aktywności Gospodarczej, basenu przy SP 8, przebudowy krajowej „Dwunastki”.

– Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak mało brakowało, by ta inwestycja w ogóle nie doszła do skutku. I nie ma co ukrywać, że mimo iż projekt i jego realizacja pozostawiają wiele do życzenia, to sukcesem jest, że zmierza ku końcowi i to przy stosunkowo niewielkich nakładach z budżetu miasta – zaznacza radny.

Przez te 2,5 roku – zdaniem Krawczuka vel Walczuka – znacząco poprawił się stan chełmskich ulic, a zdecydowanie lepiej mają się miejskie spółki. – Zbliżamy się do momentu realizacji budowy systemu selektywnej zbiórki odpadów, rewitalizacji placu Łuczkowskiego i Parku Miejskiego, a także wielu innych inwestycji – zaznacza radny i dodaje, że dużym plusem jest dobra współpraca na linii rada miasta – prezydent, jaką – w jego opinii – udało się nawiązać już na początku kadencji. – Odzwierciedleniem tego jest zrozumienie i wspieranie się we wspólnych działaniach na rzecz rozwoju miasta – twierdzi.

Radny dostrzega też minusy. Takim największym według niego jest to, że nie udało się spowolnić procesu wyludniania miasta, mimo że nie było podwyżki podatków, a koszty życia w Chełmie zostały obniżone. – Nie widać, aby wśród mieszkańców był pozytywny odzew i większa chęć pozostania w mieście – zauważa.

Gdzie to miasto atrakcyjne i tętniące życiem?

Bardziej krytycznym okiem na pracę prezydenta Jakuba Banaszka patrzy opozycja w chełmskiej radzie miasta, choć docenia zaangażowanie włodarza w rozwiązywanie bieżących problemów.

– Pamiętamy jednak też, że Jakub Banaszek, obejmując urząd prezydenta miasta i w późniejszych deklaracjach, roztoczył przed mieszkańcami bardzo obiecującą wizję prosperującego, tętniącego życiem, atrakcyjnego miasta – zaznacza Marek Sikora, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej. – Miasta, które w pełni wykorzystuje swój potencjał gospodarczy i turystyczny, które mogłoby odgrywać rolę „istnej bramy Europy Środkowo-Wschodniej”.

Nie sposób wymienić tu wszystkich koncepcji i realnie zaplanowanych przedsięwzięć, które mają się przyczynić do urzeczywistnienia tej pięknej wizji naszego miasta. Połowa kadencji to jeszcze nie moment, żeby mówić „sprawdzam”, ale na razie niewiele z tych projektów doczekało się finalnej realizacji. Być może materia jest znacznie trudniejsza, niż się zdawało i ich realizacja przesuwa się na drugą połowę kadencji prezydenta i obecnej rady miasta, nawet jeśli niektóre z tych projektów wydają się trochę na wyrost.

Według Marka Sikory, trudno też dostrzec istotne jakościowo zmiany w funkcjonowaniu sfer życia społecznego, związanych z kulturą, oświatą, sportem, czy rozwojem społeczeństwa obywatelskiego, które byłyby wynikiem działań prezydenta, a bez czego trudno będzie dokonać oczekiwanego skoku rozwojowego. – Można odnieść wręcz wrażenie, że życie toczy się tutaj wciąż utartymi wcześniej szlakami, bez odpowiednich bodźców i zachęt motywujących do bardziej dynamicznej, innowacyjnej i efektywnej pracy, i działalności. Niestety, zaniedbania na tym polu mogą oddalać wizję miasta atrakcyjnego i tętniącego życiem – uważa Marek Sikora.

Radni Koalicji Obywatelskiej doceniają prezydenta Banaszka za działania zmierzające do zmniejszenia zadłużenia miasta, uzdrowienia sytuacji finansowo-ekonomicznej w spółkach miejskich czy wynegocjowanie, po perturbacjach z wykonawcą, warunków realizacji najdroższej, ale i najważniejszej dla miasta inwestycji drogowej, jaką jest przebudowa DK 12 w granicach miasta. – Nie można też nie zauważyć, że prezydent skutecznie pozyskuje dodatkowe pieniądze do budżetu miasta, szczególnie z funduszy rządowych, dzięki którym np. są przebudowywane ulice, czy powstają lub są remontowane przyszkolne obiekty sportowe – dodaje Marek Sikora.

Krytyczne spojrzenie RiD-u

Więcej minusów, niż plusów w pracy Jakuba Banaszka widzą natomiast radni Rozwoju i Demokracji. Przewodniczący klubu RiD, Stanisław Mościcki wymienia je bez ogródek. – Niepozyskanie dla miasta, pomimo szumnych zapowiedzi, gmachu przy pl. Niepodległości i pozorne konsultacje z mieszkańcami Chełma w sprawie realizacji różnych przedsięwzięć, np. jaki ma być kolor autobusów komunikacji miejskiej – wylicza były wiceprezydent Chełma.

Jego zdaniem, nie ma polityki zarządzania zielenią i czystością, a miasto jest brudne. Stanisław Mościcki przypomina też podpisane liczne listy intencyjne, z których – w opinii radnych RiD – na razie dla miasta nic nie wynika. – Nie udało się pozyskać żadnego dużego inwestora, który wybudowałby zakład produkcyjny – podkreśla radny i wytyka prezydentowi ściąganie z całej Polski swoich kolegów partyjnych na różne funkcje i stanowiska.

Szef klubu radnych Rozwój i Demokracja nie omieszkał też skrytykować Jakuba Banaszka za kupno działki z dworcem autobusowym PKS, w jego opinii, bez pomysłu na jej zagospodarowanie. RiD do plusów pierwszej połowy kadencji zalicza kontynuację rozpoczętych przez poprzedników inwestycji. Chodzi o przebudowę krajowej „Dwunastki”, budowę Chełmskiego Centrum Aktywności Gospodarczej, remont pływalni przy SP nr 8, czy dokończenie przebudowy amfiteatru w Kumowej Dolinie.

– Z podjętych przez prezydenta przedsięwzięć doceniamy pozyskanie dla miasta bardzo dużych pieniędzy z różnych źródeł, remont ważnych ulic, powstanie Centrum Usług NFZ, placówki Polskiego Funduszu Rozwoju, poprawę wyników finansowych miejskich spółek, kupno zabytkowego młyna Michalenki przy ul. Lubelskiej z przeznaczeniem na obiekt kultury – dodaje S. Mościcki. (s)

1 KOMENTARZ

  1. Miasto się wyludnia ponieważ brak perspektyw na życie. Miasto brudne zaniedbane tonie w chwastach nie mówiąc już o znalezieniu dobrej pracy. ciągłe podwyżki np, energii cieplnej i ciepłej wody od lipca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here