Powiesił się na balkonie

Był przybity. Chciał ze sobą skończyć. Próbował to zrobić już wcześniej, ale się nie udało. Bał się, że i tym razem zostanie odratowany czy zaplanował spektakularne samobójstwo? 49-latek założył pętlę na szyję i wyskoczył z balkonu. Nie przeżył.

Tragedia na osiedlu Słoneczne w Chełmie. W poniedziałek rano 49-letni mężczyzna powiesił się na balkonie swojego mieszkania na czwartym piętrze przy ul. Szymanowskiego. Desperat to właściciel jednego z kantorów przy miejskim deptaku. Mężczyzna miał problemy ze sobą. Już wcześniej próbował popełnić samobójstwo, ale został odratowany. Czyżby bał się, że i tym razem próba odebrania sobie życia skończy się niepowodzeniem? Najwyraźniej tak, bo jak inaczej można wytłumaczyć to, co zrobił 49-latek.

Obwiązał szyję sznurem i w krótkich spodenkach wyskoczył przez barierkę. Jego ciało zawisło na wysokości trzeciego piętra, na wprost okien w mieszkaniu sąsiadów. Dobrze, że w domu nikogo nie było, a już szczególnie dzieci, które mogłyby podejść w tym momencie do okna i stanąć oko w oko z samobójcą…

Nie wiadomo, co w tej historii jest bardziej tragiczne. Sposób, w jaki zdecydował się popełnić samobójstwo mężczyzna, czy to, jak zachowali się przechodnie. Niektórzy sami przyznali później, że idąc rankiem przez osiedle, widzieli powieszonego, ale (z pośpiechu?) nie interweniowali tylko odwracali wzrok i szli dalej w swoją stronę. Około godz. 9:20 ktoś wreszcie, poruszony tym makabrycznym widokiem, zadzwonił po służby. Na miejsce przyjechała straż, pogotowie, policja i prokurator. Strażacy musieli wchodzić po mechanicznej drabinie, żeby odciąć zwłoki. Gapie w tym czasie nagrywali filmiki telefonami i robili zdjęcia, które potem publikowali w Internecie.(pc)