Prezydent: to ogromny cios

Sąd Apelacyjny w Lublinie zasądził i miasto zapłaciło ponad 1,1 mln zł odszkodowania Chełmskiemu Towarzystwu Edukacyjnemu, które od 25 lat prowadzi szkołę społeczną. Chodzi o zwrot poniesionych przez ChTE w 2003 r. nakładów na remont budynku przy ul. I Pułku Szwoleżerów 17b. – Miasto zmuszone było zapłacić te pieniądze, a to ogromny cios w tak trudnym dla nas roku – stwierdził Jakub Banaszek, prezydent Chełma.

O tym, że miasto zapłaciło odszkodowanie, poinformowano radnych podczas sesji Rady Miasta Chełm. Informację o zakończonym prawomocnie postępowaniu sądowym z powództwa Chełmskiego Towarzystwa Edukacyjnego przeciwko miastu Chełm relacjonowano w ostatnim punkcie obrad.

– Miasto zmuszone było zapłacić odszkodowanie i to dla nas ogromny cios, zwłaszcza w tak trudnym roku 2019 – stwierdził prezydent Banaszek. – Są duże oczekiwania co do realizacji inwestycji, a my musieliśmy zapłacić tak ogromną kwotę ponad miliona złotych w obliczu trudnej sytuacji miasta. Można było tego uniknąć. To rewiduje pewne nasze plany. Te pieniądze mogły być na przykład skierowane do Przedsiębiorstwa Usług Mieszkaniowych czy na wiele innych przedsięwzięć, które moglibyśmy długo wyliczać. Ale ich już nie ma. Taka konkluzja…

Prezydent Banaszek o zaistniałej sytuacji poinformował również chełmian na facobooku, opisując szczegółowo wydarzenia, które doprowadziły do prawomocnego wyroku w tej sprawie. Z przedstawionej informacji wynika, że w 2002 r. pomiędzy miastem Chełm a Chełmskim Towarzystwem Edukacyjnym została zawarta umowa najmu. Jej przedmiotem było oddanie w najem nieruchomości położonej przy ul. I Pułku Szwoleżerów 17 B. Zgodę na wynajem lokalu wyraziła rada miasta. Umowa najmu zawarto na dziesięć lat.

Uchwałą rada miasta wyraziła też zgodę na ustanowienie na nieruchomości hipoteki kaucyjnej do kwoty 706.000 zł „tytułem zabezpieczenia kredytu bankowego, którego zaciągnięcie planuje Chełmskie Towarzystwo Edukacyjne na pokrycie wydatków adaptacyjnych i rozbudowę nieruchomości do potrzeb Zespołu Szkół Społecznych”.

Chełmskie Towarzystwo Edukacyjne miało dokonać szeregu prac remontowo – inwestycyjnych, polegających na m.in. gruntownej rozbudowie budynku czy wybudowaniu dojazdu do niego. Prace powyższe zostały wykonane i nie były kwestionowane przez ratusz. W związku z poniesionymi nakładami Chełmskie Towarzystwo Edukacyjne domagało się pokrycia kosztów prac remontowych przez miasto. W wyniku braku porozumienia między stronami, w grudniu 2003 roku, sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Lublinie.

Po dwóch latach procesu sądowego w kwietniu 2005 roku zawarto ugodę pomiędzy miastem reprezentowanym przez ówczesnego prezydenta Krzysztofa Grabczuka i Chełmskim Towarzystwem Edukacyjnym. Na mocy tego dokumentu ratusz zobowiązał się do zapłaty na rzecz Towarzystwa 346, 846, 41 zł. I kwota ta została zapłacona, ale Towarzystwo nadal prowadziło prace inwestycyjno-remontowe wynajmowanego budynku.

Po rozwiązaniu umowy najmu, w 2012 r., po raz kolejny zwróciło się do miasta o pokrycie poniesionych nakładów. Miasto Chełm nie zrobiło tego i 18 września 2013 roku Chełmskie Towarzystwo Edukacyjne ponownie skierowało sprawę do sądu. Sąd uznał, że zapisy umowy i późniejsze aneksy nie przewidywały, iż dokonane przez Towarzystwo nakłady będą bezpłatnym przysporzeniem dla miasta i powinny być zwrócone w całości.

W pierwszej instancji sąd zasądził dla ChTE ponad 700 tys. zł plus odsetki liczone od grudnia 2012, kiedy to ChTE wezwało miasto do zapłaty. Pozostałe roszczenie, na podstawie wyceny biegłego rzeczoznawcy, oddalił. Samorząd odwołał się od wyroku, jednak Sąd Apelacyjny w Lublinie w czerwcu br. wniosek miasta dotyczący zasądzonej kwoty w całości oddalił. W sumie z odsetkami na konto ChTE miasto musiało przelać 1 129 208,62 zł. (red)