Szkoły nie są przygotowane na zagrożenia, jakie niesie sztuczna inteligencja. Problemem nie są już tylko wyzwiska czy ośmieszające wpisy w internecie. Ale przerabianie zdjęć. Do takiej sytuacji doszło w Rudzie-Hucie. Jeden z uczniów tamtejszej szkoły przerobił zdjęcia uczennic a prawdopodobnie też nauczycielek w sposób naruszający ich godność. Zdjęcia trafiły do sieci. Nauczyciele i rodzice nie przypilnowali? No to sprawą zajmie się policja a prawdopodobnie także sąd.
Do Komendy Miejskiej Policji w Chełmie wpłynęło zawiadomienie dotyczące rozpowszechniania zdjęć uczennic a prawdopodobnie także nauczycielek ze szkoły podstawowej w Rudzie-Hucie. Jak ustaliliśmy, chodzi o fotografie, które miały zostać przerobione przy użyciu sztucznej inteligencji, a następnie rozpowszechniane w internecie. A autorem przeróbek miał być jeden z uczniów podstawówki.
– Potwierdzam, że wpłynęło zawiadomienie w tej sprawie. Prowadzone będą czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia – informuje Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Sprawa wywołała ogromne emocje wśród rodziców dzieci, które znalazły się na przerobionych zdjęciach. I to prawdopodobnie oni, nie mogąc doczekać się zdecydowanych i konkretnych działań zgłosili sprawę na policję. Domagają się konkretnych działań. Chcą wiedzieć, jakie procedury powinny zostać wdrożone, czy przeprowadzono rozmowy z uczniami i rodzicami oraz w jaki sposób placówka zamierza zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości.
Rodzice zwracają dzisiaj uwagę, że nauczyciele potrafią zdecydowanie reagować w błahych sprawach np. nieodpowiedniego ich zdaniem ubioru czy braku stroju na lekcjach wychowania fizycznego. Ale kiedy sprawa jest bardziej poważna milczą, udając, że nic złego się nie dzieje. I nie dotyczy to tylko szkoły w Rudzie-Hucie i przerabianych zdjęć. Ale innych zachowań uczniów w klasach.
– Rodzice wiedzą, co się dzieje w klasie ich dzieci, jak zachowują się niektórzy uczniowie, co wyrabiają na przerwach, co mówią o innych, jak nastawiają rówieśników przeciwko sobie. Dlaczego takiej wiedzy nie mają wychowawcy klas, którzy są na miejscu, którzy pracują w szkole, biorą za to pieniądze i powinni reagować na niewłaściwie zachowanie i w zarodku temperować sytuacje, które mogą mieć niebezpieczne skutki? Nie chcą, czy nie potrafią? A może nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, jakie ich również mogą spotkać wobec takich zaniechań? – pytają rodzice.
Bo problem jest znacznie szerszy niż to jedno zawiadomienie z Rudy-Huty a przemoc przybiera coraz bardziej wyrafinowane formy. Zaczyna się od obraźliwych komentarzy, wykluczania z grupy rówieśniczej a kończy na publikowaniu kompromitujących, przerobionych przez sztuczną inteligencję zdjęć. Niezależnie od wieku sprawcy, konsekwencje mogą być bardzo poważne – zarówno dla osoby, która tworzy takie materiały, jak i dla tych, którzy je dalej rozpowszechniają. (reb)










