Remis po obozie

Na zakończenie obozu przygotowawczego w Zwierzyńcu trzecioligowi piłkarze Chełmianki rozegrali mecz kontrolny z Hetmanem Zamość. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1 (0:0), a gola dla zespołu trenera Artura Bożyka w 78 min. strzelił Przemysław Kwiatkowski. Trzy minuty później wyrównał Mateusz Olszak.


Po pięciu dniach ciężkich treningów Chełmianka w sobotnie przedpołudnie skonfrontowała swoje umiejętności z głównym faworytem do awansu do trzeciej ligi, Hetmanem Zamość. Trener Artur Bożyk nie mógł skorzystać z Krzysztofa Zawiślaka i Norberta Myszki, ze względu na drobne urazy, jakich doznali na jednym z treningów. Szkoleniowiec na dwa tygodnie przed inauguracją rozgrywek III ligi nie chciał ryzykować i dał odpocząć nowemu napastnikowi oraz środkowemu obrońcy Chełmianki. Obaj zawodnicy powinni wystąpić w środowym sparingu ze Startem Krasnystaw. Zabrakło również kontuzjowanych Michała Budzyńskiego i Piotra Piekarskiego, których nie było również na obozie.

W pierwszej połowie Chełmianka była częściej w posiadaniu piłki, ale nie stworzyła sobie stuprocentowych sytuacji do zdobycia gola. Co prawda po stałym fragmencie gry bliski zdobycia bramki był Piotr Chodziutko, jednak zagrana w jego kierunku przez Rafała Kursę piłka nieco zaskoczyła wychowanka Włodawianki i dla Hetmana skończyło się tylko na strachu. Z kolei w kilku przypadkach, kiedy akcje nabierały właściwego tempa i wydawało się, że pod bramką przeciwnika będzie gorąco, zabrakło ostatniego dokładnego podania. Hetman natomiast w 40 min. miał rzut karny, po faulu Kursy na Mateuszu Olszaku. Sam poszkodowany z jedenastu metrów posłał piłkę nad poprzeczką.

W drugiej połowie mecz wyrównał się, Hetman kilka razy groźnie zaatakował, stworzył sobie też okazje do zdobycia bramki, ale nie potrafił ich wykorzystać. Najlepszą zmarnował Paweł Myśliwiecki. Raz też dobrze interweniował testowany w zespole Chełmianki 20-letni bramkarz z jednego ze śląskich klubów. Swoje sytuacje miała też drużyna Artura Bożyka, ale dopiero w 78 min. po koronkowej akcji Przemysław Kwiatkowski umieścił piłkę w siatce. Odpowiedź gospodarzy była bardzo szybka. Po stałym fragmencie gry uderzeniem głową wyrównał Olszak.

Sparing pokazał, że przed Chełmianką jeszcze jest sporo pracy, bo nie wszystko w grze zespołu należycie funkcjonuje. Dobrze w roli skrzydłowego wypadł Kwiatkowski, kilka razy rywalom w bocznym sektorze uciekł szybki Dawid Niewęgłowski, zmuszając przeciwnika do fauli, po których sędzia wyjmował z kieszeni żółte kartki, nieźle też na prawej stronie prezentował się Przemysław Koszel. Powoli do dobrej dyspozycji wraca też Jakub Niewęgłowski, który w pierwszej połowie, razem z Kursą, umiejętnie kierował grą chełmskiej defensywy. Gotowość do gry potwierdził Paweł Jabkowski, nieustępliwy, walczący do samego końca. Kilka udanych zagrań pod bramkę przeciwnika zanotował też Paweł Uliczny. Na szpicy, pod nieobecność Zawiślaka i Budzyńskiego, zagrał Mateusz Kompanicki, ale po raz kolejny potwierdził, że lepiej czuje się albo na skrzydle, albo za plecami napastnika. Dużo pracy natomiast czeka Piotra Kożuchowskiego, Aleksa Aftykę i Jakuba Gołąba. Wszyscy trzej potwierdzili, że są zawodnikami o dużym potencjale, jednak nie ustrzegli się błędów.

Chełmianka w Zamościu zagrała w składzie: Drzewiecki – Kożuchowski, J. Niewęgłowski, Kursa, Chodziutko, Koszel, Uliczny, Aftyka, D. Niewęgłowski, Kocoł, Kompanicki. Druga połowa: zawodnik testowany – Koszel (67 Chodziutko), Jabkowski, J. Niewęgłowski (67 Kursa), Kwiatkowski, Gołąb, Uliczny (67 D. Niewęgłowski), Aftyka (67 Kożuchowski), Michalak, Kocoł (67 Kompanicki), Kotowicz.

W środę 1 sierpnia o 17.00 piłkarze Chełmianki rozegrają ostatni mecz kontrolny przed inauguracją rozgrywek III ligi. Ich rywalami będzie Start Krasnystaw, beniaminek IV ligi. Spotkanie odbędzie się na stadionie MOSiR w Krasnymstawie. (s)