Rolnicy ruszyli na drogi

Boją się zmian, jakie przyniesie wejście w życie tzw. piątki dla zwierząt, dlatego wyszli na ulice. W środę przez drogę wojewódzką Chorupnik – Gorzków przejechał szpaler niezadowolonych rolników. – Ta ustawa może doprowadzić wielu z nas do bankructwa – przekonuje Radosław Parka, wiceprzewodniczący rady gminy w Gorzkowie.


Kilka tygodni temu sejm zdecydowaną większością głosów przyjął tzw. „piątkę dla zwierząt”, ustawę forsowaną przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Według nowych przepisów zabronione w Polsce ma być m.in.: funkcjonowanie ferm norek zabijanych na futra, działanie cyrków ze zwierzętami, ograniczeniu ma ulec tzw. ubój rytualny. Przeciwko zmianom zagłosowało m.in. kilku posłów samego PiS, w tym Teresa Hałas z Krasnegostawu.

Buntownicy zostali zawieszeni w prawach członka partii. W ubiegłym tygodniu swoje niezadowolenie wobec „piątki” zasygnalizowali sami rolnicy. W środę w wielu miejscach w kraju zorganizowali protesty, polegające głównie na blokowaniu dróg. Do jednego z nich doszło na terenie powiatu krasnostawskiego, w Chorupniku, gdzie fermę norek prowadzą Justyna i Grzegorz Włochowie. – Ustawodawca przewidział roczny okres czasu na likwidację fermy. To absurd.

W moim wypadku to jest utrata całego dorobku życia. 15 lat pracowałem w Holandii, odkładając pieniądze, a teraz tak po prostu ktoś każe mi zwinąć interes? Mamy z żoną spore kredyty, kto za nas je spłaci? – denerwuje się Grzegorz Włoch. Protest zaczął się właśnie przy jego fermie. – Potem pojechaliśmy kilkoma ciągnikami i samochodami drogą wojewódzką do Gorzkowa – opowiada Radosław Parka, wiceprzewodniczący powiatowych izb rolniczych, a także wiceprzewodniczący rady gminy w Gorzkowie. – „Piątka” uderzy nie tylko w hodowców norek, doprowadzi też np. do drastycznego spadku cen pasz, odczują ją hodowcy drobiu czy bydła – dodaje.

Traktory poruszały się drogą z bardzo małą prędkością, co szybko wywołało spore korki. Niektórym kierowcom się to nie spodobało. – Każdy ma prawdo do protestów, ale dlaczego ma się to odbywać kosztem innych ludzi? – powiedział nam jeden z mieszkańców powiatu krasnostawskiego, jaki skontaktował się z redakcją. – Zresztą przecież większość rolników głosowało na PiS. Niech teraz do swoich posłów mają pretensje – dodaje.

Grzegorz Włoch zapowiada dalsze protesty. – Ta ustawa uderzy we wszystkich rolników, w całą wieś. My, hodowcy norek, zastanawiamy się nad złożeniem zbiorowego protestu w Unii Europejskiej przeciwko tej decyzji naszych parlamentarzystów – mówi. (i)