Rosomaki na poligony

Szkolenie zaplanowano na 8-18 marca i – jak wynika ze słów wojskowych – było zakrojone na szeroką skalę. Uczestniczyło w nim kilka jednostek, w tym oprócz 24. Batalionu Lekkiej Piechoty w Chełmie, wchodzącego w skład 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 21. Brygada Strzelców Podhalańskich, a także 12. Brygada Zmechanizowana.


Por. Błażej Łukaszewski z 12. Brygady Zmechanizowanej mówi, że nie wszystkie informacje na temat szkolenia są jawne. Na przykład liczba żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach jest tajna. Por. Łukaszewski zdradza, że było to „małe miasteczko wojskowe”. Można się domyślać, że w szkoleniu mogło uczestniczyć nawet kilka tysięcy żołnierzy. Ćwiczyli m.in. na strzelnicy w Srebrzyszczach (gmina Chełm), ale przemieszczali się po całym regionie. Byli w Chełmie, Dorohusku, Zamościu, Lublinie, Włodawie i Krasnymstawie.

– Celem wspólnego szkolenia jest wymiana doświadczeń dla efektywniejszej współpracy pomiędzy jednostkami wojsk operacyjnych a wojskami obrony terytorialnej – mówi oficer prasowy 12. Brygady Zmechanizowanej por. Błażej Łukaszewski. – Podczas szkolenia żołnierze wykonują zadania taktyczne nie tylko na poligonach, ale również patrolują tereny przygraniczne. 12. Brygada Zmechanizowana jest jedną z największych i najnowocześniejszych jednostek Wojsk Lądowych w Polsce, dlatego teraz żołnierze brygady dzielą się wiedzą z żołnierzami innych formacji.

Obecnie 12 Brygada współdziała z 24 batalionem lekkiej piechoty, którego Chełmszczyzna jest macierzystym rejonem działania. Wymieniamy się doświadczeniami z innymi jednostkami oraz poznajemy swoje procedury, aby osiągać jeszcze lepsze efekty w szkoleniu. Dodatkowo żołnierze 12 Brygady prowadzą promocję Wojska Polskiego na terenie nie tylko Chełma i Zamościa, ale całej Lubelszczyzny, aby prezentować swoje innowacyjne uzbrojenie i zachęcać społeczeństwo do wstępowania w szeregi Wojska Polskiego.

Promocja tej służby odbywała się m.in. podczas pokazów sprzętu wojskowego przed „gmachem” w Chełmie (w niedzielę, 10 marca), a także przy szkole w Dubience oraz w Krasnymstawie. Największe zainteresowanie wzbudzały wozy opancerzone „Rosomak”.

Jakie akcje?

Ćwiczenia, szkolenia na poligonach, kolejne przysięgi wojskowe i ciągła rekrutacja – tak mija trzeci rok funkcjonowania 24. Batalionu Lekkiej Piechoty w Chełmie. W jego skład wchodzą żołnierze-terytorialsi, czyli ochotnicy. Większość z nich nigdy wcześniej nie miała nic wspólnego ze służbą wojskową. W Wojskach Obrony Terytorialnej mają okazję podszkolić się w zakresie posługiwania bronią, czy udzielania pierwszej pomocy. To zdobycie praktycznych, pożytecznych umiejętności i podniesienie kwalifikacji, za które nie trzeba płacić, bo pieniądze na to wykłada państwo.

24. Batalion Lekkiej Piechoty w Chełmie liczy już ponad pięciuset terytorialsów. Są wakaty i nabór wciąż trwa. Chętni mogą zgłaszać się do WKU Chełm. Celem WOT jest obrona i ochrona lokalnej społeczności, zwalczanie skutków klęski żywiołowej i reagowanie w sytuacjach kryzysowych. W jakich akcjach w praktyce uczestniczyli do tej pory terytorialsi z chełmskiego batalionu? Na razie jeszcze w niewielu, bo w większości wciąż się szkolą.

Ale kpt. Damian Stanula, rzecznik prasowy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, przypomina, że w ubiegłym roku chełmscy terytorialsi uczestniczyli w akcji szukania w lasach padłych dzików w związku z ASF. Po znalezieniu martwego zwierzęcia wojskowi przekazywali ich dokładną lokalizację służbom weterynaryjnym. Terytorialsi w razie konieczności i na wniosek służb mundurowych mogą też poszukiwać zaginionych osób. Terytorialsi z chełmskiego batalionu jeszcze tego nie robili.

– Pozostają w gotowości do udziału w tego typu akcjach – zapewnia kpt. Stanula.

Żołnierze WOT podnoszą swoje kwalifikacje, zdobywają nowe umiejętności i pozostają do dyspozycji. Nie robią tego za darmo. Ich wynagrodzenie to około 500 zł miesięcznie w przypadku żołnierza szeregowego. Na tą kwotę składa się dodatek za gotowość bojową – 320 zł oraz należność za udział w szkoleniu w wysokości 91,20 zł za jeden dzień szkolenia. Warunek otrzymania wynagrodzenia jest jeden – obecność na zaplanowanych zajęciach szkoleniowych. (mo, fot. Błażej Łukaszewski)