Rozprawili się z gruntówkami

Ul. Barwna, to jedna z dróg wykonanych w ramach II etapu programu remontu gruntówek

– To projekt, z którego jestem naprawdę dumny – przyznaje Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika. W ciągu zaledwie dwóch lat miastu udało się wyasfaltować 58 odcinków gruntowych ulic o łącznej długości 11,5 km. Gruntówki, którymi jeszcze niedawno usiany był cały Świdnik, to już prawdziwa rzadkość. Największe z nich, jak Drewniana, jest właśnie w budowie, a na Wiejskiej drogowcy mają pojawić się w najbliższych tygodniach.

Po błocie, dziurach, czy w kurzu – tak jeszcze do niedawna do swoich domów musiało docierać wielu świdniczan mieszkających przy gruntowych ulicach. Na początku tej kadencji burmistrz Waldemar Jakson zapowiedział, że miasto rozwiąże ten problem i wygląda na to, że słowa dotrzyma.

Na przełomie 2018 i 2019 r. na ulicach Fiołkowej i Gospodarczej wypróbowano stosowaną z powodzeniem w USA i Kanadzie technologię kładzenia betonu wałowanego. Szybko okazało się jednak, że to rozwiązanie w naszych warunkach się nie sprawdza – nowa nawierzchnia szybko zaczęła się kruszyć.

Ratusz postanowił więc sięgnąć po inną metodę – z wykorzystaniem recyklera, urządzenia, które zbiera górną warstwę utwardzonej kruszywem nawierzchni, miesza ją z cementem, ponownie układa, wyrównuje, a na to wylewa cienką warstwę asfaltu. Ten sposób przetestowano na ul. Malinowej, a pod koniec 2019 roku Ratusz ogłosił nową strategię remontu gruntówek z wykorzystaniem tej właśnie metody. Przyjęto zasadę, że w pierwszej kolejności asfalt będzie pojawiał się na tych drogach, przy których mieszka najwięcej mieszkańców.

W ramach I etapu utwardzono 38 ulic o łącznej długości 8,5 km; w ramach drugiego, który właśnie się zakończył, kolejne 20 odcinków, liczących razem ok. 3 km. Wykonawcą prac było Przedsiębiorstwo Komunalne Pegimek w Świdniku w konsorcjum z KPRD Lublin.

– Było wiele głosów, że to nam się nie uda, że miejska spółka nie poradzi sobie z budową ulic, ale jak widać chcieć, to móc. Program asfaltowania pozwolił pozbyć się błota i kurzu z 58 odcinków ulic o łącznej długości 11,5 km. Rozwiązaliśmy problem, który dotyczył 4 tys. mieszkańców. Program utwardzania gruntówek kosztował miasto ok. 8 mln zł. Gdybyśmy każdą z tych ulic chcieli wybudować w pełnej infrastrukturze potrzebowalibyśmy przynajmniej 200 mln zł i o wiele więcej czasu. W kolejnych latach, jeśli będzie taka potrzeba, również będziemy sięgać po to rozwiązanie, ale „na dziś” problem gruntówek mamy rozwiązany – mówi wiceburmistrz Świdnika Marcin Dmowski. (w)