Śmieci odbiorą własnym ZUKiem

Od nowego roku w gminie Ruda-Huta zmieni się odbiorca odpadów komunalnych. Śmieci wywozić będzie gminny Zakład Usług Komunalnych, co – jak podkreślają władze gminy – ma być rozwiązaniem optymalnym i pozwalającym na lepszą kontrolę nad gospodarką odpadami.

Ogłoszony w ubiegłym roku przetarg na odbiór odpadów z terenu gminy Ruda-Huta wygrała firma Ewa Grzywna-Żmuda z Żółtaniec. Umowa z nią obowiązuje do końca roku, ale gmina nie ogłosiła nowego postępowania, bo zdecydowała się ze skorzystania z tzw. trybu „in-house” i powierzenia zadania własnemu zakładowi komunalnemu.

– Uważam, że takie rozwiązanie jest optymalne zarówno dla mieszkańców, jak i dla gminy Ruda-Huta – podkreśla wójt Jarosław Walczuk. – Tryb ten, przewidziany w prawie zamówień publicznych, pozwala ograniczyć niekontrolowany wzrost cen, a środki pozostają w gminie i pracują dla lokalnej społeczności. To także większa przewidywalność i bezpieczeństwo – usługi będą świadczone przez lokalną spółkę, która zna realne potrzeby gminy i reaguje szybciej niż zewnętrzne firmy. Powierzając zadanie ZUK-owi, zyskujemy pełniejszą kontrolę nad jakością usług, stabilizację cen oraz wsparcie lokalnego rynku pracy Przypomnę, że spółka została powołana przez gminę między innymi właśnie do zbierania odpadów, posiada potencjał do świadczenia takich usług, z powodzeniem realizowała to w poprzednich latach.

Na razie nie wiadomo, czy i jak zmiana wykonawcy wpłynie na wysokość opłat ponoszonych przez mieszkańców. Jak informuje wójt, negocjacje cenowe trwają. Przypomnijmy, że obecne stawki za odpady segregowane wynoszą: – 27 zł miesięcznie od pierwszej, drugiej, trzeciej i czwartej osoby w gospodarstwie; – 23 zł od piątego, szóstego i siódmego mieszkańca; – 21 zł od ósmej i każdej kolejnej osoby.

Temat gospodarki odpadami był także tematem dyskusji podczas ostatniej sesji Rady Gminy. Radni przyjęli zmiany w Regulaminie utrzymania czystości i porządku oraz w uchwale dotyczącej szczegółowego zakresu usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych. Najważniejszą zmianą jest ograniczenie odbioru odpadów wielkogabarytowych – od przyszłego roku będą odbierane nie dwa, a raz w roku. Jak tłumaczyli urzędnicy, wynika to z konieczności ograniczenia kosztów gospodarki odpadami. Zmieniono również nazewnictwo niektórych frakcji. „Frakcję suchą – tekstylia i odzież” zastąpiono nazwą „Tekstylia i odzież”, natomiast „Popiół i gruz” – nazwą „Popiół”.

Dyskusja o workach

Podczas obrad pojawiły się także uwagi dotyczące worków na odpady, które otrzymują mieszkańcy. Radny Stanisław Rożek zwrócił uwagę, że obecnie wydawane worki są zbyt małe i bardziej nadają się do użytku domowego niż do wystawiania odpadów przed posesję.

– Powinny mieć przynajmniej 120 litrów – mówił radny.

Podnoszono również, że jednoosobowe gospodarstwa otrzymują taką samą liczbę worków co rodziny wieloosobowe, co zdaniem części radnych i sołtysów prowadzi do marnotrawstwa.

Urzędnicy wyjaśniali, że obowiązujący regulamin określa wielkość worków na 80–120 litrów i takie też trafiają do mieszkańców.

– Jeśli chodzi o ilość worków, ta kwestia była już wielokrotnie poruszana. Przy większych rodzinach te stawki dla kolejnych osób są niższe, żeby ewentualnie te osoby za te zaoszczędzone pieniądze mogły dokupić brakujące worki. To też kwestia dobrego współdziałania między sąsiadami. Jeżeli jednemu sąsiadowi jakichś worków jest za dużo, a drugiemu brakuje, mogą między sobą się porozumieć. Nie możemy podchodzić do każdego indywidualnie. Przyjęliśmy, że na każde gospodarstwo przekazujemy komplet worków – tłumaczyli urzędnicy.

Wójt Walczuk dodał, że decyzja, aby to gminna spółka odbierała odpady była podyktowana m.in. takimi uwagami płynącymi od mieszkańców.

– To najlepszy sposób, by kontrola nad gospodarką odpadami była jeszcze lepsza. Jeśli okaże się, że trzeba wprowadzić kolejne zmiany, będziemy to robić na bieżąco. Jeżeli w przyszłości będzie potrzebna korekta regulaminu, również ją przeprowadzimy. Uważam, że podjęte działania są optymalne i odpowiadają na zgłaszane przez państwa uwagi. Liczymy, że ich efekty będą odczuwalne już wkrótce – podsumował wójt. (w)