W WDK-u zmienili branżę

Co robią pracownicy włodawskiego WDK-u, który już od dwóch tygodni jest zamknięty decyzją rządu? Malują, szpachlują, przykręcają, kleją – jednym słowem remontują swoją siedzibę.

WDK-owcy już nie jeden raz zaskakiwali włodawian swoją kreatywnością. Obostrzenia związane z epidemią stanęły im na drodze do realizacji niektórych zadań statutowych, co nie oznacza, że siedzą z założonymi rękami i czekają na lepsze czasy. Przeciwnie, zakasali rękawy, chwycili szpachelki, pędzle, wałki, taśmy, wkrętarki i młotki i zaczęli remont swojej siedziby.

Do tej pory udało im się wykończyć dwa pomieszczenia: sekretariat oraz pokój instruktorów. Część załogi, z dyrektorem Łukaszem Zdolskim na czele, walczy z uszczelnieniem cieknącego dachu. – To największa bolączka naszej siedziby – mówi. – Dach wymaga gruntownego remontu, na który staramy się pozyskać środki zewnętrzne. Mamy już na to gotowy projekt, ale na razie próbujemy go naprawiać własnym sumptem – dodaje dyrektor.

Ale działania jego ludzi nie ograniczają się tylko do malowania czy uszczelniania, bo ekipa WDK-u działa prężnie, przygotowując m.in. koncert ostatkowy, oczywiście on-line. Jego gwiazdą będzie pochodząca z Włodawy Magda Ruta. Pracę zaczął już także sztab WOŚP, a w dalszych planach jest też koncert świąteczny. (b)