Wójt poprosił o minimum

– Proszę o niepodnoszenie mojego wynagrodzenia ze względu na trudną sytuację finansową gminy – tymi słowy zwrócił się do radnych wójt gminy Wyryki tuż przed tym, jak mieli oni ustalić wysokość jego poborów. Tym samym Bernard Błaszczuk obok Jacka Kozyry z Woli Uhruskiej jest najgorzej zarabiającym wójtem w powiecie włodawskim.

W poniedziałek (27 maja) w Wyrykach odbyło się drugie posiedzenie rady gminy obecnej kadencji. Wójt Bernard Błaszczuk wniósł do planowanego porządku obrad cztery dodatkowe punkty dotyczące przyznania dotacji na renowację obiektów na terenie gminy, które są realizowane z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Mowa o renowacji cerkwi w Horostycie, kaplicy i cmentarza prawosławnego w Kaplonosach oraz remontu pomników i budowie ogrodzenia cmentarza prawosławnego w Lubieniu. Następnie zdał obszerną relację ze swojej międzysesyjnej działalności.

Mówił m.in. o licznych spotkaniach roboczych z przedstawicielami służb, władzami powiatowymi czy kierownikami jednostek podległych gminie, a także o bieżących i planowanych inwestycjach takich jak modernizacja oświetlenia ulicznego czy remonty dróg w Adampolu, Zahajkach i Suchawie.

W trakcie posiedzenia radni zgodzili się na przystąpienie gminy do LGD Poleska Dolina Bugu, udzielili dotacji na przeprowadzenie prac konserwacyjnych i ustalili wysokość miesięcznych zarobków wójta. On sam poprosił o najniższe możliwe wynagrodzenie, które wynosi ok. 16 tys. zł (brutto). – Nie przyszedłem tu dla pieniędzy, ale po to, by rozwiązywać problemy, których nadal mamy bardzo dużo – mówi Błaszczuk.
W wolnych wnioskach padały pytania m.in. o zakup ciągnika wraz z beczką asenizacyjną i pługiem do odśnieżania czy o bieżące utrzymanie dróg. (bm)

News will be here