Zasłonili konkurencję

Walka o klienta nad Jeziorem Białym zawsze była dość ostra. Ostatnio w konflikt między dwoma smażalniami ryb musieli się zaangażować policjanci. Wezwała ich jedna ze stron, której przeszkadzało to, że ich lokal przesłonił… wielki baner konkurencji umieszczony na samochodowej lawecie.

Co z oczu, to i z serca – widocznie z tego założenia wyszli właściciele jednej z okunińskich smażalni ryb, którzy na parkingu tuż przed lokalem swojej konkurencji zainstalowali wielką reklamę swojego baru. To oczywiście w żaden sposób nie mogło się spodobać przysłoniętemu przedsiębiorcy, który sprawę zgłosił na policję. Mundurowi oczywiście na miejsce przyjechali, ale w sprawie nic nie mogli zrobić, bo żadnego naruszenia prawa nie stwierdzili.

Owszem, baner zasłaniał widok na lokal, ale w tym miejscu został umieszczony prawidłowo. Jego właściciel wielką reklamę umieścił na samochodowej przyczepce, a tę postawił na miejscu parkingowym przy obwodnicy jeziora.

Za parking uiścił wymaganą opłatę, więc jedyną rolą policjantów było wyjaśnienie wzywającym, że oni nie mają tu nic do roboty. Tym sposobem jedna smażalnia przesłoniła drugiej świat, a wszystko w świetle obowiązującego prawa. (bm)