Aktywiści zaatakowali gminny profil

Fejsbukowa strona gminy Wola Uhruska została zaatakowana. I nie chodzi o wirusa czy hakerów, ale aktywistów, którzy nazywają siebie obrońcami zwierząt. Według nich gmina zasługuje na publiczne potępienie, bo wysyła bezdomne zwierzęta do schroniska w Suchedniowie koło Kielc, które – według aktywistów – nosi miano „najgorszej mordowni w kraju”.

Zaczęło się od świątecznych życzeń dla mieszkańców gminy Wola Uhruska od jej władz. W komentarzach pod postem, jak to zwykle bywa, nie było podziękowań czy odwzajemniania życzeń, tylko bezpardonowy i nieprzebierający w słowach atak na samorządowców. Pod postem pojawiło się mnóstwo wypowiedzi typu: „Cała Polska wie, że wysyłacie bezdomne zwierzęta do najgorszej mordowni.

Nie wstyd panu, panie wójcie? Czy cierpienie niewinnych zwierząt jest panu obojętne?” lub „Wójcie, przewodniczący i Beato, ludzie dali wam takie możliwości działania, zaufali, a wy co? Bez zastanowienia, bez wrażliwości, bez wstydu, byle problemu się pozbyć jak najszybciej skazujecie młodą, bezdomną suczkę na długotrwałe cierpienie. To uwłacza nastrojowi Wesołych Świąt!”.

Takie „życzenia” płynęły od ludzi z całej Polski. Na początku wszyscy sądzili, że komentarze skończą się równie szybko, jak się pojawiły, ale nie. Rzekomi obrońcy praw zwierząt są nadal aktywni na stronie gminy i pod każdym postem zamieszczają zdjęcia jakichś zagłodzonych psów i ostre komentarze, w których nawołują do pisania i dzwonienia do Urzędu Gminy i stawania w obronie czworonogów.

Nie podoba im się fakt, że władze Woli Uhruskiej mają podpisaną umowę ze schroniskiem w Suchedniowie (woj. świętokrzyskie), do którego odstawiają każdego odłowionego na terenie gminy bezpańskiego psa. Według aktywistów schronisko to uwłacza wszelkim normom, choć według naszej wiedzy działa legalnie i spełnia wszystkie wymagania stawiane dla tego typu miejsc przez zapisy Ustawy o ochronie zwierząt.

– Bardzo chętnie oddawalibyśmy bezdomne psy do schronisk, które są bliżej nas, ale sytuacja jest taka, że wszystkie najbliższe placówki są przepełnione – mówi Mariusz Jachimczuk, sekretarz gminy. – To w Suchedniowie działa legalnie i było bodaj jedynym, które zgodziło się z nami współpracować, a trzeba wiedzieć, że każda gmina ma obowiązek zawrzeć taką umowę. Warto też dodać, że największy problem stwarzają nie same zwierzęta, ale ludzie, którzy je wyrzucają. Jeśli dalej będą w tak podły sposób pozbywać się byłych pupili, to wiele w tej kwestii się nie zmieni – dodaje Jachimczuk.

Na ostatniej w 2022 roku sesji rady gminy w Woli Uhruskiej uchwalono bardziej rygorystyczne przepisy dla firm zajmujących się odłowem bezpańskich zwierząt. Nie miało to jednak nic wspólnego z nawałą aktywistów na fejsbukowy profil gminy. (bm)