Na awans musimy jeszcze poczekać

W czwartek w Centrum Historii Sportu, mieszczącym się na Arenie Lublin, odbyło się spotkanie z okazji 70-lecia lubelskiego sportu żużlowego. W imprezie upamiętniającej pierwszy oficjalny wyścig żużlowy o Puchar Życia Lubelskiego, który miał miejsce w mieście nad Bystrzycą 21 września 1947 roku , wygranym przez Włodzimierza Szwendrowskiego, udział wzięli byli zawodnicy, trenerzy i działacze.

Żużlowcy Speed Car Motoru Lublin przegrali rewanżowe spotkanie finału drugiej ligi z HAWA Startem Gniezno 36:53 i to rywale, którzy z nawiązką odrobili straty z pierwszego spotkania, mogą cieszyć się z awansu na zaplecze ekstraligi.

Gdy po 9. biegu rewanżowego meczu, wygranym przez lublinian 5:1 (Paweł Miesiąc i Daniel Jeleniewski przyjechali przed Olivierem Berntzonem i Marcinem Nowakiem), było tylko 28:26 dla gospodarzy, wydawało się, że pierwsza liga jest już dla „koziołków” na wyciągnięcie ręki. Niestety, w kolejnym wyścigu Eduard Krcmar i Adrian Gała bez problemów uporali się z Robertem Lambertem i Emilem Peroniem. Chociaż w 11. gonitwie Miesiąc i Jeleniewski wyszli na podwójne prowadzenie, ostatecznie Motor przegrał bieg… 0:5. Najpierw na drugim łuku Jeleniewski zaliczył upadek i został wykluczony. W powtórce na ostatnim łuku Berntzon zmusił Miesiąca do upadku. Sędzia Wojciech Grodzki podjął niezwykle kontrowersyjną decyzję, wykluczając zawodnika z Lublina. Gospodarze po raz pierwszy wyszli w dwumeczu na prowadzenie, wygrywali różnicą 11 punktów – 38:27. „Koziołki” jeszcze mogły sobie zapewnić awans zwyciężając 5:1 jeden z dwóch biegów nominowanych. Niestety, oba sromotnie przegrały.W lubelskiej drużynie szczególnie zawiódł Bjarne Pedersen, zdobywając zaledwie cztery punkty (1,0,2,1). Po meczu na forach internetowych rozgorzała gorąca dyskusja, że 39-letni Duńczyk celowo „odpuścił” spotkanie, bo… w przyszłym sezonie ma reprezentować klub z Gniezna, w którym jeździł w latach 2012-15. Kibiców oburzyło także to, że w parku maszyn lubelskiej drużyny Pedersenowi pomagał Adrian Gomólski, wychowanek Startu Gniezno, bardzo nielubiany (z wzajemnością) w Lublinie.Motor po przegranej w finale z HAWA Startem, klubem dysponującym o wiele niższym budżetem, szans na występy w pierwszej lidze będzie teraz musiał poszukać w barażach ze Stalą Rzeszów. Pierwsze spotkanie odbędzie się w najbliższą niedzielę o godzinie 15 na torze rywali, rewanż tydzień później w Lublinie. MAG