Czarniecki jak wieża Babel

Rodzice uczniów klasy maturalnej z I Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie są rozgoryczeni postawą dyrektor Haliny Smyk w kwestii zdalnego nauczania. Zwrócili się o kontrolę do chełmskiego ratusza i kuratorium oświaty. Stanęli w obronie nauczycieli, domagając się umożliwienia im wykorzystywania do nauki wszelkich komunikatorów, a nie tylko jednej platformy szkolnej, z którą – jak twierdzą – zdarzają się problemy techniczne. Czują się lekceważeni w sprawie dla nich najważniejszej, bo dotyczącej przyszłości ich dzieci. My też nie dostaliśmy od dyrektor I LO odpowiedzi na pytania nurtujące rodziców. Ich skargę kuratorium w części uznało za zasadną.

W poprzednim wydaniu „Nowego Tygodnia” informowaliśmy, że w jednej z chełmskich szkół zdalne nauczanie skonfliktowało rodziców uczniów klasy maturalnej z dyrektorką placówki. Chodziło o I Liceum Ogólnokształcące w Chełmie. Rozgoryczeni rodzice jednej z klas trzecich zwrócili się do urzędu miasta, organu prowadzącego szkołę, ale także do chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w sprawie „utrudniania procesu dydaktycznego przez Dyrektora szkoły – Halinę Smyk”. Domagali się, aby nauczyciele mogli wykorzystywać do nauki zdalnej nie tylko platformę Classroom, ale wszelkie możliwe komunikatory i nie byli za to dyscyplinowani.

W piśmie, pod którym podpisało się dwudziestu rodziców czytamy: „…Nasze dzieci już straciły końcówkę II klasy, a obecnie nic nie wskazuje na to, aby do matury mogły wrócić do normalnego trybu nauki. W tej sytuacji wszyscy zaniepokojeni o przyszłość podejmujemy trud nauki zdalnej. Nauczyciele w poczuciu odpowiedzialności dostosowują wszelkie dostępne narzędzia i środki do kontaktu z każdym uczniem, by nikogo nie wykluczać. W sytuacji, gdy technika zawodzi, nie można polegać na jednym, wyznaczonym przez Dyrektora komunikatorze…”. W piśmie rodzice sprzeciwiają się też wprowadzaniu atmosfery wrogości, lęku, niepokoju i proszą organ prowadzący „o wpłynięcie na zarządzającego placówką, by do szkoły powróciło zaangażowanie wszystkich sił i środków w osiągnięciu celu, jakim jest zdanie egzaminu maturalnego”.

W odpowiedzi chełmski ratusz poinformował rodziców, że dokonał pogłębionej analizy w toku postępowania wyjaśniającego w odniesieniu do podejmowanych w ich piśmie zagadnień. Urzędnicy zapewniają, że dyrektor Smyk w ich ocenie „stara się spełniać swoje obowiązki, które wynikają z obowiązujących przepisów prawa”. Wskazują m.in., że w szkole doszło do „rajdu na e-lekcje”, kiedy to do prowadzonych zajęć dołączyły osoby spoza szkoły i uniemożliwiały przeprowadzenie lekcji.

W odpowiedzi ratusza czytamy, że „korzystanie z jednolitej platformy stworzonej i zaadaptowanej do nauki zdalnej, dającej możliwość prowadzenia nadzoru nad prawidłowością, przebiegiem lekcji oraz osobami biorącymi w niej udział pozwala na uniknięcie takich sytuacji lub ich szybkie wyeliminowanie”. W piśmie czytamy też, że w sytuacji, gdy jedna z nauczycielek na prośbę uczniów prowadziła lekcję poza platformą, na portalach społecznościowych, inni uczniowie zgłosili, że nie zostali o tym poinformowani.

Urzędnicy wskazują, że według wyjaśnień dyrektorki szkoły nie wyraziła ona zgody na kontynuowanie takiego nauczania, ale nie zastosowała żadnych kar wobec nauczyciela. Urzędnicy podsumowują, że „praca on-line z wykorzystaniem mediów społecznościowych może doprowadzać do >>zagubienia<< uczniów w czasie nauki zdalnej, ponieważ nie wszyscy uczniowie muszą posiadać konta na danych portalach lub komunikatorach, a fakt administrowania grup przez uczniów jest potencjalnym zagrożeniem, które może doprowadzić do braku dostępności do nauczania zdalnego przez któregoś z uczniów”.

Na koniec pisma, podpisanego przez Dorotę Cieślik, wiceprezydent Chełma, czytamy, że urzędnicy odbierają działania dyrektor I LO w Chełmie „jako mające na celu przede wszystkim bezpieczne korzystanie z internetu podczas nauki Państwa dzieci”.

Rodzice uczniów dopytują, dlaczego miasto nie wyjaśniało tej sytuacji z rodzicami, uczniami, nauczycielami, a także nie poinformowało komisji do spraw oświaty o tym, że wpłynęła tego typu skarga od rodziców uczniów z I LO. W odpowiedzi, którą dostaliśmy z ratusza w tej sprawie, czytamy, że pismo, o którym mowa, zostało przez nadawców określone jako „wniosek”, który zgodnie z ich życzeniem został poddany wnikliwej analizie podejmowanych w nim zagadnień.

Magistrat wyjaśnia, że odpowiedzi w powyższej sprawie udzielono, przesyłając ją na adres szkoły i wskazując jako odbiorcę Przewodniczącą Rady Rodziców zainteresowanej klasy, gdyż na piśmie skierowanym do miasta nie podano żadnego adresu zwrotnego, a jedynie numer telefonu. Chełmscy urzędnicy informują, że w związku z tym wyjaśnienie tej kwestii poprzedziła rozmowa telefoniczna, zainicjowana przez Departament Edukacji i Sportu UM Chełm, w której ustalono adresata odpowiedzi, tj. Przewodniczącą Rady Rodziców klasy.

– Departament Edukacji i Sportu UM Chełm, po przeanalizowaniu zaistniałej sytuacji w oparciu o wyjaśnienia złożone przez dyrektora szkoły i analizie niezbędnych faktów, poinformował Rodziców o zajętym stanowisku w sprawie – czytamy w odpowiedzi ratusza. – Do 8 stycznia 2021 r. żaden z rodziców nie kontaktował się z departamentem w tej sprawie i nie zgłaszał zastrzeżeń co do treści udzielonej odpowiedzi.

Warto dodać, że zgodnie z art. 10 Prawa oświatowego Urząd Miasta, jako organ prowadzący szkołę lub placówkę, odpowiada za jej działalność, zaś nadzór nad szczególnymi formami realizacji nauki i organizacją procesu dydaktycznego podlega w szczególności Kuratorium Oświaty, jako organowi nadzoru pedagogicznego.

Co zasadne, a co nie

Z kolei w chełmskiej delegaturze Kuratorium Oświaty w Lublinie poprosili rodziców o podanie konkretnych przykładów i okoliczności, które miały wpływ na „utrudnianie procesu dydaktycznego”. Rodzice wyszczególnili, że chodzi m.in. o organizowanie rad pedagogicznych w czasie zajęć lekcyjnych, na czym tracą uczniowie, zarządzenia w sprawach organizacyjnych podawane do wiadomości w godzinach nocnych z terminem obowiązywania od następnego dnia. Zdaniem rodziców nie zapewniono też odpowiedniego transferu danych, przez co transmisje lekcji często „zrywają się”. Rodzice wskazali, że nie wszyscy uczniowie mogą korzystać z jednej platformy Classroom, bo zdarzają się problemy techniczne z logowaniem, brakiem dostępu, powolnym ładowaniem załączników: „Jako rodzice niejednokrotnie przeżywamy stres, kiedy dziecko nie może zalogować się do systemu lub jego praca nie dociera na czas, a żadna inna forma przesłania np. na e-maila nie jest dozwolona”.

– W celu rozpatrzenia skargi przeprowadzono w dniu 9 grudnia 2020 roku kontrolę doraźną obejmującą tematycznie sprawy znajdujące się w kompetencjach organu nadzoru pedagogicznego, a więc dotyczące realizacji przez dyrektora szkoły obowiązków w zakresie organizacji realizacji zadań z wykorzystaniem nauczania zdalnego w klasie, o której mowa w roku szkolnym 2020/2021, sprawowania nadzoru pedagogicznego w tym zakresie oraz organizowania zebrań rady pedagogicznej – informuje Arkadiusz Kwieciński, dyrektor chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie.

– W jej trakcie przeprowadzono rozmowę z dyrektorem szkoły, dokonano analizy dokumentacji szkoły z roku szkolnego 2020/2021 (zarządzenia dyrektora szkoły, protokoły zebrań rady pedagogicznej, dziennik lekcyjny klasy, plan nadzoru pedagogicznego dyrektora szkoły i dokumentacja z prowadzonego przez dyrektora szkoły nadzoru pedagogicznego) oraz uwzględniono wyjaśnienia dyrektora szkoły zawarte w pismach przesłanych do Delegatury w Chełmie Kuratorium Oświaty w Lublinie w dniach 23 listopada, 3 i 7 grudnia 2020 roku. Powyższy sposób przeprowadzenia kontroli, pozwolił na zgromadzenie informacji, które umożliwiły wyjaśnienie spraw poruszanych w skardze, a stwierdzone nieprawidłowości stanowiły podstawę do wydania dyrektorowi szkoły stosownych zaleceń.

W wyniku dokonanych ustaleń skarga została uznana za zasadną w części dotyczącej nieprawidłowości w zakresie podawania do wiadomości zarządzeń odnoszących się do zmian w organizacji pracy szkoły, organizacji zebrań rady pedagogicznej, podejmowania działań wobec nauczycieli w celu wyjaśnienia stwierdzonych nieprawidłowości oraz za bezzasadną w części dotyczącej nieprzygotowania organizacyjnego szkoły do nauczania zdalnego z właściwym wyprzedzeniem, ustalonych technologii informacyjno-komunikacyjnych wykorzystywanych przez nauczycieli do realizacji zajęć oraz zapewnienia wystarczającego transferu danych.

Rodzice uczniów również dopytują, dlaczego kuratorium oświaty, wyjaśniając sprawę, nie rozmawiało ze wszystkimi stronami, w tym z nauczycielami. Dyrektor Kwieciński odpowiada, że organ sprawujący nadzór pedagogiczny w zakresie działalności dydaktyczno-wychowawczej i opiekuńczej może ingerować w działalność szkoły lub placówki wyłącznie w zakresie i na zasadach określonych w ustawie, a według zapisów art. 68 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz ust. 5 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe to dyrektor jest kierownikiem zakładu pracy dla zatrudnionych w szkole nauczycieli, kieruje działalnością szkoły oraz sprawuje nad nimi nadzór pedagogiczny.

Trudno się dziwić rodzicom uczniów, że czują się rozgoryczeni, lekceważeni, a sprawa wzbudza w nich tak wielkie emocje, bo przecież dotyczy to egzaminu dojrzałości i przyszłości ich dzieci. My również prosiliśmy dyrektor Smyk o komentarz w tej sprawie. Uszanowaliśmy fakt, że przebywała na urlopie i tłumaczyła, że z tego powodu nie jest w stanie bezzwłocznie i bez dostępu do dokumentacji ustosunkować się do sprawy. W ubiegłym tygodniu, gdy dyrektor I LO wróciła z urlopu kolejny raz skontaktowaliśmy się z nią, prosząc o przesłanie odpowiedzi na zadane przez nas pytania, które nurtowały rodziców.

Niestety, nie dostaliśmy odpowiedzi w terminie, w którym o nie poprosiliśmy. Przypomnijmy, że maturzyści z I LO co roku spisują się na egzaminie dojrzałości najlepiej w mieście, podciągając w górę nie najlepszą przeważnie na tle województwa średnią Chełma. W ubiegłym roku, w mieście był pogrom na maturach, ale to nie dotyczyło „Czarnieckiego”, bo tamtejsi uczniowie znowu wiedli prym. Zdawalność wyniosła tam, jak zwykle, sporo powyżej średniej województwa, a co ciekawe dużo więcej maturzystów niż zazwyczaj uzyskało nawet na egzaminie wynik stuprocentowy. Jak będzie w tym roku? (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here