Festiwal „Scena w Budowie 2020”

Festiwal rozpoczął „Kordian” Śląskiego Teatru Lalki i Aktora Ateneum w Katowicach w reżyserii Jakuba Roszkowskiego Fot. CSK

W salach Centrum Spotkania Kultur w Lublinie przez trzy miesiące (od 10 stycznia do 18 kwietnia) trwa osobliwy festiwal-konkurs. W nim spektakle teatralne o niezwykłych walorach scenograficznych i kostiumowych. – Są częścią dramaturgii spektaklu, której nie wolno pomijać – twierdzą artyści tej sfery. Do finału zakwalifikowano sześć przedstawień. Obejrzymy trzy, a dodatkowo liczne wystawy, warsztaty, spotkania z twórcami i pokazy filmów.

Po raz czwarty CSK jest platformą prezentacji najciekawszych zjawisk polskiej scenografii i kostiumologii – chodzi o prace artystów plastyków, którzy z pomocą specjalnych środków mają w spektaklach niebagatelny udział.

Skąd idea tego festiwalu? Odpowiada prof. Leszek Mądzik – dyrektor artystyczny „Sceny w budowie”: – Obserwując teatr od blisko 50 lat zauważyłem, że nigdy wcześniej scenografia i kostiumy nie doczekały się takiej rangi, dostojności, pewnie nawet szacunku. I tym festiwalem pragniemy to afirmować.

Dyrektor podkreśla, że Festiwal jest pierwszym tego rodzaju ogólnopolskim wydarzeniem i cieszy się coraz większą popularnością. Program został skonstruowany z pomocą obiektywnych kryteriów ukazujących najbardziej wartościowe pod względem scenografii i kostiumów spektakle. – Główną częścią Festiwalu jest konkurs, w którym nagradzamy wybitne przedstawienia powstałe w ostatnim czasie. W ten sposób chcemy docenić najciekawsze zjawiska polskiej scenografii oraz pracę artystów, którzy z pomocą kreacji przestrzennych wydobywają to, co w danym utworze najważniejsze – twierdzi prof. Mądzik. Jest on także przewodniczącym Rady Programowej, która czuwa nad jakością konkursów. W jej skład wchodzą ponadto: Ewa Braun – laureatka Oscara za dekoracje do filmu „Lista Schindlera” Spielberga, Joanna Klimas – znana i ceniona projektantka mody, Jerzy Skolimowski – reżyser filmowy, scenarzysta i aktor oraz Boris Kudlička – scenograf.

Konkurs „Sceny w Budowie”

…przyniósł wybór 6 przedstawień do finału rywalizacji o nagrody spośród 28 propozycji przesłanych przez teatry z całej Polski. Są to: „Kordian” w reżyserii Jakuba Roszkowskiego, „Nic” (reż. Krzysztof Garbaczewski), „Trojanki” (Jan Klata), „Burza” (Paweł Miśkiewicz), „Magnolia” (Krzysztof Skonieczny), „Poskromienie” (Monika Pęcikiewicz).

Spektakle te powalczą o statuetki „Złota kieszeń” ufundowane są przez Centrum Spotkania Kultur. To aluzja do architektury przestrzeni w teatrze – tzw. kieszeni scenicznej, a także do elementu kostiumu. Wykonane z pozłacanej stali formą przywołują jednocześnie symbolikę Centrum Spotkania Kultur. Trofea festiwalowe to również nagrody pieniężne, np. za Grand Prix Złota Kieszeń dla najlepszego spektaklu: 10 tys. zł, Złota Kieszeń za najlepszą scenografię oraz Złota Kieszeń za najlepsze kostiumy: po 7,5 tys. zł.

Nagrody przyzna jury Festiwalu w składzie: Monika Małkowska – krytyczka sztuki, projektantka mody, dziennikarka i publicystka kulturalna, Małgorzata Komorowska – malarka, scenograf, pedagog Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Jarosław Cymerman – teatrolog i literaturoznawca z Instytutu Filologii Polskiej UMCS, Marek Waszkiel – historyk teatru lalek, krytyk teatralny i pedagog.

Prace jury trwają od chwili wyłonienia finalistów do czasu wydania werdyktu i ogłoszenia wyników na gali finałowej, 18 kwietnia w sali operowej CSK. A na początek był…

Entomologiczny Kordian

W miniony piątek, 10 stycznia, na wielkiej scenie CSK festiwal rozpoczął „Kordian” Śląskiego Teatru Lalki i Aktora Ateneum w Katowicach.

– Jak dziś czytać poemat romantyczny? Czy współczesne pokolenie odnajduje w „Kordianie” swój świat, obserwacje, rozterki, jakieś wzorce? – te pytania nurtowały twórców. Reżyser oraz scenograf i autor kostiumów zaprosili widza do wzięcia udziału w szczególnym eksperymencie.

Nad kwadratem wielkiej sceny znajdujemy wiszące gigantyczne kokony, larwy. Podłoga stanowi ściółkę, po której pełzną rozmaite owady również o wymiarach „king-size”. Kostiumer zadał sobie ogromny trud by tkaniną i kauczukiem oddać wiernie anatomię tych insektów. O uwagę widza walczą tu: wielki żuk-gnojarek toczący swoje kule, zalotna mega biedronka – jego faworyta, kilka chrząszczy konkurujących o zielone wdzięki polnego konika… wielkości kucyka, pojękuje kochliwa tłusta liszka, panoszy się pan-ćma nie widzieć czemu prezesem zwany. W tym gronie Kordian (pod powłoką mrówki) jest cieniasem, nawet jeśli gigantem intelektualnym, moralnym. To żadne argumenty w konfrontacji z grubymi pająkami z carskiego dworu.

Mamy tu scenograficzno-kostiumowy majstersztyk Mirka Kaczmarka. Jego fantazja i kunszt zasługują na ekstra wyróżnienie. Wiele znanych baśni ginie w porównaniu do wizualizacji siedlisk tychże robali. Już sam ich widok oraz brewerie na scenie przykuwają uwagę widza – bardziej niż narracja podjęta przez owe stwory. Bo spektakl cechuje pomieszanie treściowe, lecz tu więcej o formę niż kolejność rzeczy chodzi.

Cóż ma tu do powiedzenia Kordian? W tej kipieli pełni on rolę patrioty, bojownika o wolność, o lepszy byt ludu. Jednak jego życie, jak interpretuje to reżyser Jakub Roszkowski, jest życiem mrówki – czytaj: to szary, zwykły człowiek. W kostiumie owada nasz romantyczny spiskowiec przeżywa jednak nie mniejszy (wskutek jego wrażliwości) ból istnienia i odpowiedzialność za świat, niż u Słowackiego.

Tym bardziej, że stale podgryza go i osłabia rój innych owadów. Symbolizują dziwne indywidua, kreatury współczesności – niekoniecznie szlachetne, mądre i piękne. Słychać wręcz chrupanie, mlaskanie, odgłosy topieli. Dominuje tu klimat destrukcji i rozpadu. To teren, to kraj skłócony, zasiedlony przez odrażające istoty. W spektaklu każda z nich ciągnie w swoją stronę, walczy o siebie, jest bezlitosna – jak to w dżungli życia społecznego bywa. Szczyt Mont Blanc dla improwizacji Kordiana-mrówki tworzą stosy ciał innych owadów, po których wspina się nasz bohater.

Spektakl zmusza do bacznego spojrzenia na polskie mity narodowe. Burząc konwencje i utarte ścieżki myślowe skłania do poważnej refleksji nad tym, co dzieje się wokół nas, co przeżywamy, w czym zanurzamy.

Magia tego widowiska jest wielka. Dzięki zabiegom plastycznym twórców poemat Słowackiego, trudny dla współczesnych, ma szansę trafić do świadomości ludzi młodych – jako ciekawostka w przestrzeni wytapetowanej dziś propozycjami w stylu ‘fantasy’.

Świetną ilustrację muzyczną zapewnił Dominik Strycharski – często demoluje przestrzeń, by po chwili koić łagodnym brzmieniem. Wystąpiło liczne grono aktorów lalkarskich, stąd atrakcyjność ruchowa przedstawienia.

Po „Kordianie” następuje przerwa na scenie CSK aż do marca. W tym czasie jury ogląda przedstawienia w innych miastach, a lubelscy organizatorzy zachęcają do innych prezentacji festiwalowych.

Co dalej w afiszu teatralnym?

„Nic” – to tytuł przedstawienia (Narodowy Stary Teatr im. Modrzejewskiej w Krakowie), które zobaczymy 18 marca. Jest rodzajem medytacji teatralnej inspirowanej ‘Czarnym kwadratem na białym tle’ Kazimierza Malewicza, poezją Bolesława Leśmiana, książkami: „Nic-nic” Janusza Palikota, „Kairos” Cezarego Wodzińskiego, „Mount Analogue” René Daumala i innymi.

Ogromne blejtramy przedstawiające biel tła z obrazu Malewicza ruszają nagle z miejsca, ciągnięte na powrozie przez… Orfeusza. Zionącą wewnątrz pustkę, która zastąpiła enigmatyczną statyczność słynnego Czarnego kwadratu, wypełniają dynamiczne projekcje multimedialne i pokazy laserowe korespondując z poezją i fragmentami filozoficznych dywagacji w wyrazistej interpretacji (kilkunastu aktorów) – tak zachęcają do obejrzenia spektaklu Krzysztof Garbaczewski – reżyseria, Robert Mleczko – dramaturg, Jan Strumiłło – scenograf. A fragment recenzji głosi: „Nic” jest spektaklem, który ogląda się z fascynacją i ciekawością (…). Jest uniwersalną opowieścią o powadze spraw ostatecznych, momencie krytycznym, po którym zostaje „nic”. Warto się zanurzyć w tę formalnie skonstruowaną opowieść.” (Łukasz Gazur, „Dziennik Polski” nr 77).

Następnie 17 kwietnia „Trojanki” Teatru Wybrzeże, reż. Jan Klata. Spektakl (na podstawie klasycznego dzieła Eurypidesa) opowiada o sytuacji kobiet z królewskiego rodu i ich relacji ze zwycięzcami po zdobyciu Troi. A tam, przedstawiciele rzekomo wysokiej kultury helleńskiej mordując niewinnych i bezbronnych przekraczają granice barbarzyństwa. Twórcy spektaklu ukazują proces dojrzewania do zemsty.

W roli Heleny zobaczymy Katarzynę Figurę, królowa Hekabe to Dorota Kolak, a w roli Kassandry Małgorzatę Gorol, która z przewieszoną przez ciało elektryczną gitarą i dymiącym papierosem wieszczy straszny koniec Troi. Obsada aktorska liczy ponad 20 osób.

W spektaklu Mirek Kaczmarek pokrywa deski sceniczne grubą warstwą piasku, na której z przodu uformowana została misterna makieta miasta. Ma na celu wspominanie świetności Troi, a zarazem znaczy jej nieodwracalny upadek. Tegoż autora są kostiumy tytułowych Trojanek – połyskujące czernią kombinezony z kapturami i długimi rękawami przechodzące u dołu w suknie.

Inne atrakcje Festiwalu

„Zapach Czasu” Teatru KTO z Krakowa (scenariusz i reżyseria Jerzy Zoń) będzie pokazem specjalnym na placu Teatralnym, 18 kwietnia. To poetycka impresja odwołująca się do świata dziecka, inspirowana twórczością Gabriela Garcii Marqueza, Hugo Clausa, Emila Zegadłowicza, a także przeżyciami z dzieciństwa autora sztuki. W przedstawieniu wystąpi wiele barwnych, czasem strasznych, ale i śmiesznych postaci w scenerii charakterystycznej dla polskiego miasteczka lat 20-30. Jest to spektakl uniwersalny, opowiadający o dzieciństwie, dorastaniu, strachu, okrucieństwie, ale i miłości.

W widowisku nie ma tekstu, jest muzyka Piotra Czajkowskiego – grają ją również „na żywo” aktorzy na harmonijkach ustnych. Wykorzystuje się tu olbrzymie jeżdżące dekoracje, również ogień i pirotechnika. To widowisko dla widzów w każdym wieku. Było prezentowane w wielu miastach Polski, oraz m.in. we Francji, Holandii, Niemczech, Włoszech, w Tunezji, Iranie, Korei Płd., Meksyku, Brazylii.

Warto zaznaczyć, że do dziś w ramach Festiwalu „Scena w Budowie” zaprezentowano łącznie 12 spektakli. Poprzedni zdobywcy Grand Prix Złota Kieszeń to: w I Edycji „Księgi Jakubowe” (reż. Ewelina Marciniak), II Edycja: „Robert Robur” (reż. Krzysztof Garbaczewski), III Edycja: „Makbet” (reż. Agata Dudy-Gracz).

Prezentacji form teatralnych będą towarzyszyć wystawy, spotkania z twórcami,

pokazy filmów. Również warsztaty jak te prowadzone przez laureatkę Grand Prix Złota Kieszeń 2019 Agatę Dudę-Gracz.

A propos wystawy…

W kolejności chronologicznej to: ekspozycja „Forma – Kolor – Kostium. Zofia de Ines” (czas trwania 16 lutego-22 marca), wystawa „Kształt iluzji – Obraz w scenografii filmowej. Sobańska & Sławiński” (22 lutego-26 kwietnia, zobaczymy na niej m.in. obiekty scenografii z „Idy” i „Zimnej Wojny” Pawła Pawlikowskiego, „W ciemności” Agnieszki Holland).

„Prometeusz” to prezentacja prac studentów uczelni artystycznych po raz kolejny organizowana w ramach Festiwalu (od 18 kwietnia 2020) w ramach finałowej Gali. Ujrzymy tam najciekawsze prace studentów akademii sztuk pięknych z Gdańska, Krakowa, Wrocławia, Warszawy oraz z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Co roku motywem przewodnim jest mitologia. W ekspozycji o Prometeuszu eksponaty mają formę kostiumów, elementów scenografii, makiet, instalacji przestrzennych czy multimedialnych. Będzie udostępniona zwiedzającym do 10 czerwca 2020.

Wystawa „Z Mroku” dowodzi, że ciemność niekoniecznie wzbudza lęk, a stanowi szansę na spotkanie w przestrzeni, gdzie wyzwolone przez mrok światło uwodzi nas, tym co obnaża, ujarzmia nas, mówi o przeżyciach. – Teatr, który od 50 lat uprawiam, zanurza się w swoim kosmosie, w tej tajemniczej kąpieli czerni. Ona pozwala mi zajrzeć poprzez obraz do tych pokładów naszej świadomości, które na co dzień są gdzieś głęboko skryte. Wystawa ujawnia i zdradza tworzywo, z którego rodzi się ten teatr – przypomina prof. Leszek Mądzik, autor.

Wędrówka przez niektóre fragmenty scenografii jego spektakli są próbą przywołania takich sztuk jak „Wilgoć”, „Zielnik”, „Wędrowne”. Wsparte enigmatyczną muzyką są zaproszeniem do odwiedzin świata tego bezsłownego teatru.

Szczegółowe informacje o wydarzeniach znajdziemy w witrynie: www.spotkaniakultur.com.

MR