Jednodniówka u komisarza

Według KWW Świdnik Wspólna Sprawa w Świdniku znów doszło do złamania prawa wyborczego. Tym razem chodzi o gazetkę wydaną przez Stowarzyszenie Wspólnota Świdnicka.


W poprzednim wydaniu „Nowego Tygodnia” pisaliśmy, że KWW Świdnik Wspólna Sprawa złożył do Komisarza Wyborczego w Lublinie pismo dotyczące łamania na terenie Świdnika i powiatu świdnickiego prawa wyborczego przez komitet burmistrza Waldemara Jaksona oraz komitet PiS. Jako przykład nadużycia wskazano m.in. ulotkę wyborczą Radosława Brzózki, obecnie radnego miejskiego, który w wyborach jako reprezentant Stowarzyszenia Wspólnota Świdnicka, ale z listy Prawa i Sprawiedliwości, ubiega się o mandat w radzie powiatu.

W rozmowie z nami radny wyjaśnia, że był przekonany, iż zapis mówiący o poparciu Wspólnoty Świdnickiej dla burmistrza nie jest niczym niestosowanym ani nie narusza prawa.

– Jak się okazuje, przepisy w tym zakresie są dość rygorystyczne, ale zamierzam się do nich dostosować. We wszystkich materiałach wyborczych, które kolportuję od momentu uzyskania wiedzy, że jest jakiś problem, nie ma już tej informacji o panu burmistrzu. Oczywiście nadal go popieram, ale chcę to robić bez naruszania przepisów. Nie ma tej wzmianki także na mojej stronie internetowej. Myślę, że jest to najlepszy dowód mojej dobrej woli w tej sprawie – wyjaśnia radny Brzózka.

W ubiegłym tygodniu Świdnik Wspólna Sprawa ponownie złożyło skargę do Komisarza Wyborczego. Tym razem dotyczy ona wydawnictwa przygotowanego przez Wspólnotę Świdnicką. Jednodniówka, której tematem przewodnim jest przypadająca w tym roku setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, zdaniem ŚWS służy agitacji wyborczej, bo prezentuje kandydatów Wspólnoty Świdnickiej startujących do rady miasta z KWW Waldemara Jaksona oraz kandydatów do rady powiatu startujących z listy PiS-u. Jest też krótki artykuł poświęcony obecnemu burmistrzowi.

„Wnoszę o podjęcie niezwłocznej interwencji w związku ze złamaniem przepisów prawa wyborczego przez członków komitetu wyborczego partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość oraz członków komitetu wyborczego KWW Waldemara Jaksona na terenie miasta Świdnik i powiatu świdnickiego. W załączeniu przesyłam skan materiału reklamującego kandydatów na radnych z obu komitetów oraz kandydata na burmistrza rozprowadzanego ma terenie Świdnika” – napisał do Komisarza Wyborczego Jakub Osina, pełnomocnik wyborczy KWW ŚWS.

– Sprawa jest poważna, ponieważ materiał wspiera dwa komitety, co jest niezgodne z prawem, ale nie ma też oznaczenia, kto go sfinansował i czy w ogóle jest to materiał komitetu wyborczego. To już nasze trzecie takie pismo do komisarza, bo łamanie prawa wyborczego na terenie miasta i powiatu jest nagminne. Jak dotąd nie doczekaliśmy się jeszcze odpowiedzi. Jeśli to się to nie zmieni, będę odwoływał się do wyższych instancji – mówi Osina i zaznacza, że gazetka Wspólnoty to ewidentnie materiał wyborczy.

Przedstawiciele Wspólnoty Świdnickiej odpowiadają, że gazetka nie jest ulotką wyborczą. Nie została wydana przez komitet, a samo stowarzyszenie.

– Raz na jakiś czas, w wyjątkowych momentach, a przecież takim jest setka rocznica odzyskania niepodległości, wydajemy różnego rodzaju gazetki informujące o naszej działalności. W tej gazetce prezentujemy działalność Stowarzyszenia i ludzi, którzy tę działalność prowadzą; ludzi, którzy nam pomagają. Mamy prawo informować o naszej działalności – tłumaczy Andrzej Mańka, radny powiatu świdnickiego i członek Stowarzyszenia.

Radosław Brzózka dodaje, że Wspólnota Świdnicka, jak mnóstwo innych podmiotów, w świetle prawa prasowego może wydawać czasopismo.

– Nasi członkowie aktywnie uczestniczą w życiu społecznym; startują też w wyborach samorządowych, więc informacja o tym pojawiła się w naszym wydawnictwie. Inne gazety mogą pisać o kandydatach z różnych komitetów, więc my we własnym piśmie tym bardziej możemy pisać o naszych działaczach. W moim przekonaniu jest to dopuszczalne. Przepisy wprost na pewno tego nie zabraniają – mówi R. Brzózka.

Przedstawiciele Wspólnoty uważają, że pisma kierowane przez ŚWS do Komisarza Wyborczego, to przejaw negatywnej kampanii.

– Świdnik Wspólna Sprawa ma bardzo specyficzny sposób prowadzenia swojej działalności. Swoją aktywność w samorządzie powiatu zaczęli od kierowania wniosków do prokuratury, robiąc przy okazji medialne przedstawienie. Żadna z tych spraw nie została przez prokuraturę przyjęta, bo nie opierała się na prawdziwych zarzutach. Taką metodę działania ŚWS przeniosło teraz na kampanię wyborczą. Nikomu to nie służy – ani nam, ani im, a już najmniej wyborcom – komentuje A. Mańka. (w)