Most w Niemienicach wciąż nieprzejezdny

Mimo obietnic władz gminy Krasnystaw do dziś nieprzejezdny jest drewniany most położony przy drodze na trasie Niemienice – Zażółkiew. – Wybieramy się tam z potencjalnym wykonawcą inwestycji, chcemy oszacować koszty remontu tego przejazdu – obiecał nam tydzień temu Andrzej Bas z gminy Krasnystaw.

Przypomnijmy. Na początku października 2017 r. w tekście „Dziura straszy w kładce” opisaliśmy zły stan drewnianego mostu położonego w drodze gruntowej łączącej Niemienice z Zażółkwią. – Często korzystam, jak i wielu moich znajomych, z drogi gruntowej łączącej naszą miejscowość z drogą wojewódzką nr 842, a konkretnie z Zażółkwią – opowiada i podkreśla, że nigdy nie czuł się komfortowo, przejeżdżając przez drewniany most („zawsze nieźle tu trzeszczało”), ale ostatnio stan kładki uległ znacznemu pogorszeniu. – Zrobiła się w niej nawet dziura. Nie chciałbym wylądować któregoś dnia autem w rzece – mówił nasz rozmówca apelując do władz gminy o jak najszybszą budowę nowego mostu. Niestety, naprawy mostu Czytelnik się nie doczekał, zamiast tego gmina całkiem zamknęła przejazd opisywaną kładką. – Przy wjeździe na tę drogę z Niemienic nie ma żadnego znaku mówiącego o tym, że nie ma po co się tam pchać, bo i tak most jest zamknięty. Zamiast skrócić drogę do Zażółkwi, nadrobiłem kilka kilometrów, bo musiałem wracać – irytował się wówczas mieszkaniec Niemienic. Edyta Gajowiak-Powroźnik, sekretarz gminy Krasnystaw, obiecała wówczas, że „stosowne znaki w Niemienicach pojawią się”, a co do remontu mostu „planujemy go przeprowadzić jeszcze w tym roku”. Minęło pięć miesięcy i w temacie nic się nie zmieniło. – Most jak był zamknięty tak jest nadal. Wiem, że była zima, że w międzyczasie zmarł wójt naszej gminy, ale czy naprawdę nic nie da zrobić się z tą kładką – zwierzał się nam w ubiegłym tygodniu Czytelnik z gminy Krasnystaw.
Andrzej Bas, kierownik referatu budownictwa, gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska w gminie Krasnystaw, obiecał nam, że osobiście zajmie się tą sprawą. – Temat jest znany naszemu nowemu wójtowi panu Wojciechowi Kowalczykowi i myślimy jak go rozwiązać. W najbliższych dniach wybierzemy się na ten most z potencjalnym wykonawcą inwestycji, chcemy oszacować, ile dokładnie będzie ona kosztować. Nie chcemy łatać dziur tylko widocznych, chcemy całkiem przebudować tą kładkę – dodał. (k)