Motor wjechał na podium

Świetna seria piłkarzy Motoru w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów trwa! W sobotę podopieczni trenera Tomasza Jasika pokonali u siebie Wisłę Kraków 1:0, odnosząc tym samym szóste zwycięstwo z rzędu. Sobotni mecz był dla lublinian jedenastym meczem bez porażki w rozgrywkach!


Bramkę dającą żółto-biało-niebieskim cenną wygraną i trzy punkty zdobył pewnym strzałem z rzutu karnego w 59. minucie spotkania Szymon Rak.

Dzięki wygranej z Wisłą Kraków, jak najbardziej zasłużonej, lublinianie awansowali na trzecie miejsce w tabeli grupy wschodniej Centralnej Ligi Juniorów i mają wciąż realne szanse na zajęcie drugiej lokaty i awans do półfinałów.

Sobotnie zwycięstwo jest też o tyle ważne, że praktycznie gwarantuje lublinianom już miejsce w czołowej szóstce zespołów, które utrzymają się w lidze (w przyszłym sezonie z dwóch grup Centralnej Ligi Juniorów zostanie utworzona jedna, dlatego po obecnych rozgrywkach spadkiem objęte zostaną zespoły z miejsc 7-16). BAS

W pozostałych spotkaniach 27. kolejki: Resovia – Znicz Pruszków 3:1 * ŁKS Łódź – Polonia Warszawa 0:2 * Jagiellonia Białystok – Progres Kraków 1:2 * Cracovia – Stomil Olsztyn 1:1 * Korona Kielce – MOSP Białystok 3:3 * Wisła Płock – UKS SMS Łódź 0:2 * Legia Warszawa – Stal Rzeszów 5:1.
1. Legia 27 65 73-21 2. Cracovia 27 58 64-22 3. Motor 27 52 50-22
4. Korona 27 52 54-40
5. Jagiellonia 27 49 57-37
6. Wisła Kraków 27 46 37-25
7. SMS Łódź 27 46 49-32
8. Progres 27 43 43-36
9. Polonia 27 37 45-35
10. Resovia 27 34 40-54
11. Znicz 27 33 40-33
12. MOSP 27 25 30-70
13. Stomil 27 20 21-45
14. ŁKS Łódź 27 18 26-77
15. Stal Rzeszów 27 17 22-63
16. Wisła Płock 27 13 16-55
W następnej kolejce – 19 maja: MOSP Białystok – Motor (12:00).

Motor Lublin – Wisła Kraków 1:0 (0:0)

Motor: Rojek – Kożuchowski (65 Kraśniewski), Cichocki, Dobrzyński, Kopyciński, Pęcak, Kłos, Kumoch, Rybak (75 Pryliński), Dusiło, Rak (80 Florek).
Bramka – Rak 59 z karnego.

Nie przestraszyliśmy się Wisły

Tomasz Jasik, trener Motoru, o sobotnim meczu

Cieszymy się ze zwycięstwa, bo był to bardzo ciężki mecz z bardzo dobrym przeciwnikiem. Wiedzieliśmy, że będzie to właśnie takie spotkanie, ponieważ Wisła Kraków to top, jeśli chodzi o szkolenie młodzieży. Do Lublina przyjechał dziesięciokrotny Mistrz Polski Juniorów i zdawaliśmy sobie sprawę, że ostatnią rzeczą na jaką krakowianie mogą sobie pozwolić, to spadek z Centralnej Ligi Juniorów.
My jednak też nie chcieliśmy łatwo odpuścić tego meczu. Mieliśmy duży szacunek i respekt do przeciwnika, natomiast nie przestraszyliśmy się Wisły, nie cofnęliśmy się, a wręcz przeciwnie. Cały czas graliśmy wysokim pressingiem i to się nam opłaciło. Co prawda Wisła miała swoje sytuacje bramkowe – najlepszą przy stanie 0:0, kiedy zawodnik gości znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem. Gdybyśmy stracili wtedy gola spotkanie mogłoby potoczyć się trochę inaczej. Po naszej bramce na 1:0 byliśmy już zdecydowanie lepszą drużyną na boisku i wygraliśmy zasłużenie.