Plac znowu rozkopany

Położona zaledwie kilka miesięcy temu nowa nawierzchnia placu musiała zostać rozebrana

Na placu Konstytucji 3 Maja znowu uwijają się robotnicy. Choć jego modernizacja miała zakończyć się w listopadzie ubiegłego roku i początkowo miasto ogłosiło, że tak się właśnie stało, to okazało się, że inwestycja jest pełna poważnych niedoróbek. Wymiany wymaga m.in. nowa nawierzchnia placu. Na wszystkie poprawki wykonawca dostał czas do końca kwietnia br.


Przebudowa centralnego placu miasta rozpoczęła się wiosną ubiegłego roku. Na wykonanie prac firma ClipBud Łukasz Patyra ze Świdnika miała czas do listopada. I w faktycznie na początku listopada ratusz ogłosił, że inwestycja jest gotowa i 11 listopada na odnowionym placu odbyły się uroczystości 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Zaraz po tym świdniczanie zaczęli narzekać na jakość wykonanych prac i niedoróbki. Ratusz przyznał, że inwestycja nie została jeszcze odebrana, a wykonawca musi dokonać sporo poprawek, między innymi nierównej, spękanej nawierzchni. Wokół placu znowu pojawiły się barierki.

– Plac został ponownie ogrodzony ze względów bezpieczeństwa i prac, które będą tu jeszcze wykonywane – mówił pod koniec listopada ówczesny wiceburmistrz Michał Piotrowicz, prosząc mieszkańców o wyrozumiałość i cierpliwość.

Jednocześnie ratusz zaznaczył, że inwestycja ze względu na porę roku zostanie dokończona dopiero na wiosnę – wykonawca dostał czas do końca kwietnia br.

Przed kilkunastoma dniami robotnicy i ciężki sprzęt wrócili na plac. Będą poprawiać nie tylko nawierzchnię, ale również przebudowywać pasaż od strony ulicy 3 maja, bo ratusz uznał, że zgłoszony przez tutejszych przedsiębiorców wniosek o wybudowanie w tym miejscu schodów, bez których poruszanie się pasażem jest bardzo utrudnione, jest jak najbardziej zasady.

Świdnika opozycja pyta, kto zapłaci za poprawki i czy ratusz wyciągnie konsekwencje wobec odpowiedzialnych za fuszerkę i poślizg.

– Wykonawca nie otrzymał jeszcze od nas całej wynikającej z umowy kwoty. Ma wstrzymaną wypłatę miliona złotych do czasu zakończenia wszystkich prac i odbioru placu – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza ds. inwestycji i rozwoju. – Rozważamy również, czy nie wystąpić o odszkodowanie do firmy, która przygotowała dokumentację inwestycji, bo takich chybionych rozwiązań jak na pasażu jest więcej.

– Od samego początku mówiliśmy, że ta przebudowa będzie porażką, to, co się dzieje z tą inwestycją przerosło nasze najśmielsze oczekiwania – komentuje radny Mariusz Wilk, szef opozycyjnego stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa – Robienie czegoś za tak wielkie pieniądze i poprawianie po kilku miesiącach jest karygodne.

A jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji przestrzegaliśmy, że miasto wybrało złą technologię i z nawierzchnią tego placu będą problemy. Tylko, że przed wyborami w ratuszu nikt nie chciał o tym słyszeć, tylko odtrąbiono sukces. Tymczasem wyszła taka „piękna katastrofa”, bo podejrzewam, że wykonywane teraz poprawki również nie wytrzymają za długo – uważa Wilk.

Łączy koszt modernizacji placu Konstytucji 3 maja to nieco ponad 10 mln złotych. Ponad 8 mln złotych miasto pokryje z otrzymanej unijnej dotacji. JN