Pocisk, nie grzyb

Takiego odkrycia „leśnych skarbów” się nie spodziewali. W poniedziałek (7 września) kilku mężczyzn wybrało się do lasu pod Włodawą na grzyby, znaleźli niewybuch z czasów II wojny światowej.

(7 września) Wieczorem dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o znalezieniu pocisku przez grzybiarzy.

– Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że w lesie – kilka kilometrów od Włodawy – przy drodze krajowej nr 82 grzybiarze znaleźli niewybuch. Funkcjonariusze zabezpieczali miejsce do czasu przyjazdu patrolu saperskiego. Jak się okazało, znalezisko to pocisk do granatnika pochodzący najprawdopodobniej z czasów II wojny światowej. Niewybuch został zabrany przez patrol rozminowania – informuje sierż. szt. Elwira Tadyniewicz, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Kilka dni później, 10 września, włodawscy policjanci znowu pędzili do lasu, by zabezpieczać ujawniony przez grzybiarza (tym razem był to mieszkaniec gminy Mełgiew) niewybuch z czasów wojny. Okazało się, że jest to granat ręczny. Do akcji ponownie wkroczyli saperzy. – Przypominamy o właściwym postępowaniu w przypadku znalezienia niewybuchów. Pamiętajmy, że nie wolno takich przedmiotów dotykać ani przenosić. Należy natychmiast powiadomić służby, które zabezpieczą miejsce i bezpiecznie usuną przedmiot – podkreśla Tadyniewicz. (pc)